Koniec wielkiej kariery. Polski bramkarz podjął decyzję

- Łukasz Fabiański w wieku 41 lat ogłosił zakończenie zawodowej kariery
- Ostatnim klubem polskiego bramkarza był West Ham United
- Wcześniej występował m.in. w Arsenalu Londyn i Swansea City
- W Premier League rozegrał łącznie 377 spotkań
- Zdobył Puchar Anglii z Arsenalem oraz Ligę Konferencji z West Hamem
- W reprezentacji Polski rozegrał 57 meczów
- Brał udział w mistrzostwach świata w 2006 i 2018 roku oraz Euro 2008, 2016 i 2020
- Po zakończeniu kariery nie zamierza rozstawać się z piłką. Chce wspierać i rozwijać kolejne pokolenia bramkarzy
Koniec wielkiej kariery. Polski bramkarz podjął decyzję
Ostatnim klubem Fabiańskiego był angielski West Ham United, w którym występował, z przerwami, od 2018 roku. Na początku czerwca zespół, który spadł z piłkarskiej ekstraklasy, oficjalnie poinformował, że nie przedłuży kontraktu z 41-letnim bramkarzem. W ostatnim sezonie był on w kadrze drużyny, ale wystąpił tylko w jednym meczu Premier League.
„Po tylu niezapomnianych latach nadszedł moment, by zamknąć najpiękniejszy rozdział mojego życia. Podjąłem trudną decyzję o zakończeniu piłkarskiej kariery jako bramkarz. Odkąd pamiętam, piłka nożna była moją pasją, moim życiem i moim domem. Dała mi chwile niewyobrażalnej radości, niezapomniane zwycięstwa, bolesne porażki, trudne kontuzje i wyzwania, które wystawiały mnie na próbę”
- napisał Fabiański na Instagramie.
„Od dziś moją misją jest oddać piłce to, co ona dała mi. Chcę inspirować, rozwijać i wspierać kolejne pokolenia bramkarzy, pomagając im uwierzyć w siebie i spełniać marzenia - tak jak kiedyś ja spełniałem swoje”
- dodał były już bramkarz.
Kim jest Łukasz Fabiański?
Przez całą karierę w angielskiej ekstraklasie Fabiański rozegrał w barwach Arsenalu Londyn, Swansea City i West Hamu łącznie 377 meczów. Wywalczył Puchar Anglii z Arsenalem (2013/14) oraz triumfował w Lidze Konferencji z West Hamem (2022/23). Urodzony 18 kwietnia 1985 roku w Kostrzynie nad Odrą Fabiański karierę rozpoczynał w Polonii Słubice, a następnie trafił do szkoły piłkarskiej w Szamotułach. Później grał w zespołach Lubuszanina Drezdenko, Sparty Brodnica i Mieszka Gniezno, skąd trafił do Lecha Poznań. W ekstraklasie zadebiutował jednak dopiero w barwach Legii - 24 lipca 2005 roku. W sezonie 2005/06 wywalczył z warszawskim zespołem mistrzostwo kraju. Na Łazienkowskiej grał do 2007 roku. Następnie był piłkarzem Arsenalu Londyn (Puchar Anglii w sezonie 2013/14), gdzie przez kilka lat rywalizował o miejsce m.in. z Wojciechem Szczęsnym. W 2014 roku przeszedł do Swansea City - tam był już niekwestionowanym numerem jeden, dwukrotnie wybieranym piłkarzem sezonu swojej drużyny. Od 2018 roku grał w West Ham United.
Już wcześniej, w październiku 2021 roku w meczu eliminacji mistrzostw świata z San Marino w Warszawie bramkarz oficjalnie zakończył karierę w reprezentacji Polski. Grał wówczas do 57. minuty, co miało związek z liczbą jego występów w kadrze. Został zmieniony przez debiutanta Radosława Majeckiego.
Piłkarze utworzyli opuszczającemu boisko Fabiańskiemu szpaler, a sam bramkarz płakał ze wzruszenia. Przed meczem otrzymał od władz PZPN m.in. pamiątkową koszulkę z numerem 57 i wypisanymi na niej wszystkimi meczami, w których wystąpił w reprezentacji. W drużynie narodowej znany ze skromności piłkarz zadebiutował 28 marca 2006 roku w wyjazdowym spotkaniu towarzyskim z Arabią Saudyjską (2:1), zastępując w końcówce Jerzego Dudka. Był uczestnikiem mistrzostw świata w 2006 i 2018 roku oraz mistrzostw Europy w 2008, 2016 i 2020. Z Euro 2012, którego Polska była współgospodarzem, wykluczyła go kontuzja.
Większość meczów na wielkich turniejach oglądał z ławki rezerwowych. Wystąpił jedynie w czterech spotkaniach na Euro 2016 i jednym na mundialu 2018 - o „honor” z Japonią. Miał jednak udział w największym sukcesie reprezentacji Polski w XXI wieku. Po kontuzji Szczęsnego w pierwszym meczu w ME 2016 z Irlandią Północną zastąpił go w kolejnych spotkaniach i spisywał się tak świetnie, że biało-czerwoni dotarli do ćwierćfinału. Tam dopiero po rzutach karnych musieli uznać wyższość Portugalczyków, późniejszych triumfatorów.
Komentarze
Kolejny dramat Mai Chwalińskiej
Nie żyje Mateusz Bąk, legenda Lechii Gdańsk

Polacy obronili tytuł! Biało-czerwoni triumfują w Lidze Narodów

Zobacz pierwsze gole Roberta Lewandowskiego w barwach Chicago Fire
Polacy w finale Ligi Narodów. Słowenia rozbita w trzech setach









