[Tylko u nas] Olga Polikowska dla Tysol.pl: "Nie chcę nikomu się przypodobać"
![[Tylko u nas] Olga Polikowska dla Tysol.pl: "Nie chcę nikomu się przypodobać"](https://tysol.pl/storage/files/2026/3/1/3e848535-41e2-4499-9f47-aa06fb4df176/30850.jpg?p=article_hero_mobile)
Nie chcę robić niczego na siłę. Niektóre moje utwory są przystępne i mogą zaciekawić statystycznego Kowalskiego – mówi wokalistka, autorka tekstów, kompozytorka Olga Polikowska w rozmowie z Bartoszem Boruciakiem
- Jesteś debiutantką, ale czy chcesz coś zacząć "Od Nowa"?
- Domyślam się, że masz na myśli singiel "Od Nowa". W utworze jest opisana historia powstawania tego numeru. Cały czas zaczynaliśmy od nowa, aż doszliśmy do finalnej wersji, którą mamy okazję usłyszeć.
- Mam przesyt electropopu, elektroniki. Czy masz jakiś złoty środek, żeby ten gatunek mnie nie męczył?
- Nie chcę nikomu się przypodobać. Nie będę nikomu udowadniać, że muzyka elektroniczna jest najlepszym gatunkiem muzycznym na świecie. Uwielbiam muzykę elektroniczną.

- Ok. Ja też lubię muzykę elektroniczną, ale unikasz określenia electropop. Celowo?
- Robię to z premedytacją (śmiech). Moją muzykę definiuje się jako electropop. Moja twórczość odnosi się do muzyki elektronicznej. I to jest dla mnie najistotniejsze.
- Otrzymałaś mnóstwo pozytywnych recenzji, co mnie odstrasza. Jak chcesz przekonać do swoich piosenek ludzi, którzy nie są krytykami?
- To jest temat rzeka. Jednak nie chcę robić niczego na siłę. Niektóre moje utwory są przystępne i mogą zaciekawić statystycznego Kowalskiego.

- Nie obawiasz się, że moda na electropop minie? Masz jakiś plan awaryjny?
- Nie mam planu B, jeżeli chodzi o gatunek muzyczny. Jak za 10 lat nagram płytę soulową czy jazzową, to też będzie fantastycznie. Teraz muzyka elektroniczna ma się dobrze w Polsce. Cieszy mnie to bardzo. Kilka lat temu nie było takiego zainteresowania muzyką elektroniczną, jakie jest obecnie. Są festiwale, jest dużo zespołów. Trzeba się cieszyć z tego stanu rzeczy.
- Śpiewasz i piszesz po polsku, co jest bardzo rzadkie w electropopie…
- Pisanie i śpiewanie w języku angielskim jest dużo łatwiejszym sposobem na funkcjonowanie w tym gatunku muzycznym. Tworzenie w języku polskim było moim założeniem. Nikt mi tego nie narzucił. Zawsze chciałam pisać po polsku, chociaż jestem z wykształcenia romanistką. Jednak walczę z językiem polskim, który nie jest łatwym językiem.


- Czego Olga Polikowska uczy się w muzyce. Czy jeszcze musi się uczyć?
- (śmiech) Cały czas się uczę. Odkrywam nowe rzeczy. Doskonale swój śpiew. Piszę teksty i komponuję. Nie osiadam na laurach. Jestem na początku swojej drogi, ale jest mi łatwiej, bo pracuję ze znakomitymi ludźmi.
- Są takie momenty, że wena ulatuje i trzeba ją łapać?
- Cały czas się to zdarza. Dlatego wszystko notuję, co mi przyjdzie do głowy.
- Na polskim rynku jest bardzo dużo wokalistek. Co jest twoim znakiem szczególnym. Na co ludzie powinni zwrócić największą uwagę?
- Barwa głosu. Na mojej barwie staram się opierać moje kompozycje. Nie chcę w dwuminutowej piosence pokazywać wszystkich moich umiejętności. Nie mam ciśnienia, żeby popisywać się głosem. To może być unikatowe.
Rozmawiał: Bartosz Boruciak

- Domyślam się, że masz na myśli singiel "Od Nowa". W utworze jest opisana historia powstawania tego numeru. Cały czas zaczynaliśmy od nowa, aż doszliśmy do finalnej wersji, którą mamy okazję usłyszeć.
- Mam przesyt electropopu, elektroniki. Czy masz jakiś złoty środek, żeby ten gatunek mnie nie męczył?
- Nie chcę nikomu się przypodobać. Nie będę nikomu udowadniać, że muzyka elektroniczna jest najlepszym gatunkiem muzycznym na świecie. Uwielbiam muzykę elektroniczną.

- Ok. Ja też lubię muzykę elektroniczną, ale unikasz określenia electropop. Celowo?
- Robię to z premedytacją (śmiech). Moją muzykę definiuje się jako electropop. Moja twórczość odnosi się do muzyki elektronicznej. I to jest dla mnie najistotniejsze.
- Otrzymałaś mnóstwo pozytywnych recenzji, co mnie odstrasza. Jak chcesz przekonać do swoich piosenek ludzi, którzy nie są krytykami?
- To jest temat rzeka. Jednak nie chcę robić niczego na siłę. Niektóre moje utwory są przystępne i mogą zaciekawić statystycznego Kowalskiego.

- Nie obawiasz się, że moda na electropop minie? Masz jakiś plan awaryjny?
- Nie mam planu B, jeżeli chodzi o gatunek muzyczny. Jak za 10 lat nagram płytę soulową czy jazzową, to też będzie fantastycznie. Teraz muzyka elektroniczna ma się dobrze w Polsce. Cieszy mnie to bardzo. Kilka lat temu nie było takiego zainteresowania muzyką elektroniczną, jakie jest obecnie. Są festiwale, jest dużo zespołów. Trzeba się cieszyć z tego stanu rzeczy.
- Śpiewasz i piszesz po polsku, co jest bardzo rzadkie w electropopie…
- Pisanie i śpiewanie w języku angielskim jest dużo łatwiejszym sposobem na funkcjonowanie w tym gatunku muzycznym. Tworzenie w języku polskim było moim założeniem. Nikt mi tego nie narzucił. Zawsze chciałam pisać po polsku, chociaż jestem z wykształcenia romanistką. Jednak walczę z językiem polskim, który nie jest łatwym językiem.


- Czego Olga Polikowska uczy się w muzyce. Czy jeszcze musi się uczyć?
- (śmiech) Cały czas się uczę. Odkrywam nowe rzeczy. Doskonale swój śpiew. Piszę teksty i komponuję. Nie osiadam na laurach. Jestem na początku swojej drogi, ale jest mi łatwiej, bo pracuję ze znakomitymi ludźmi.
- Są takie momenty, że wena ulatuje i trzeba ją łapać?
- Cały czas się to zdarza. Dlatego wszystko notuję, co mi przyjdzie do głowy.
- Na polskim rynku jest bardzo dużo wokalistek. Co jest twoim znakiem szczególnym. Na co ludzie powinni zwrócić największą uwagę?
- Barwa głosu. Na mojej barwie staram się opierać moje kompozycje. Nie chcę w dwuminutowej piosence pokazywać wszystkich moich umiejętności. Nie mam ciśnienia, żeby popisywać się głosem. To może być unikatowe.
Rozmawiał: Bartosz Boruciak


Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 29.03.2019 21:30
Komentarze
Tyle kosztuje dziś koncert Justyny Steczkowskiej. Ceny poszybowały
09.07.2026 10:36
Roksana Węgiel nie gryzła się w język. Tak oceniła jeden ze swoich utworów
28.06.2026 14:25

Komentarzy: 0
Roksana Węgiel nie ukrywa, że dziś inaczej patrzy na część swojej wcześniejszej twórczości. W czasie promocji nowego albumu „Błękit” artystka zdecydowała się bardzo szczerze opowiedzieć o tym, jak zmieniło się jej podejście do muzyki.
Czytaj więcej
Cleo szczerze o mężu i dzieciach
26.06.2026 12:44
Legendarna piosenkarka walczy o życie
15.06.2026 19:51
Nie koncerty, nie płyty. Doda zdradziła, na czym zarobiła pierwszy milion
08.06.2026 16:31



