Szukaj
Konto

[Tylko u nas] Monika Damaszko dla Tysol.pl: "Nie muszę nikomu niczego udowadniać"

16.10.2019 16:50
[Tylko u nas] Monika Damaszko dla Tysol.pl: "Nie muszę nikomu niczego udowadniać"
Źródło: Materiały prasowe
Komentarzy: 0
Nie traktuję innych artystów jako konkurencji. Każdy jest inny i wyjątkowy. Muzyka jest dla mnie odzwierciedleniem emocji i uczuć i chciałabym trafiać z nią oczywiście do jak najszerszego grona – mówi Monika Damaszko, wokalistka, autorka tekstów, kompozytorka w rozmowie z Bartoszem Boruciakiem.
- Według wielu badań naukowych najwięcej treści przekazuje się za pośrednictwem mowy ciała. Jaka jest twoja mowa ciała?

- Dużo zależy od utworu. Chciałam przekazać odbiorcom, żeby nie bali się wyrażania własnych emocji. W piosence "Body talk" skupiam się na stanach emocjonalnych, które pojawiają się w związkach oraz sprzecznościach słów z mową ciała oraz czynami.

- Masz pomysł na to, jak chcesz podbić scenę? Konkurencja jest bardzo duża.

- Nie traktuję innych artystów jako konkurencji. Każdy jest inny i wyjątkowy. Muzyka jest dla mnie odzwierciedleniem emocji i uczuć i chciałabym trafiać z nią oczywiście do jak najszerszego grona.


- W jakie gatunki muzyczne chcesz uderzyć?


- Pokrewne mojej obecnej twórczości (pop). Interesujące wydają mi się także współprace z raperami.


- To który raper jest na twoim celowniku?


- Taco Hemingway. Jest najlepszy w tym, co robi.


- Po co współpracujesz z zagranicznymi producentami? Żeby ładnie wyglądało w informacji prasowej?


- Miałam taką możliwość, podobały mi się ich produkcje i dlatego zaczęliśmy współpracować. Narodowość nie ma tu większego znaczenia.


- Dlaczego twoja EP-ka, którą napisałaś 2 lata temu nie została wydana?


- To skomplikowana sytuacja, ale widocznie nie nadszedł jeszcze na nią czas. Miałam wydać ją z obecnym teamem, ale do tego nie doszło.


- To co się stało, że nie wydali twojej EP-ki?


- No cóż nie udało się. W przyszłości planuję jednak wydać kilka utworów w niej zawartych.


- Nie chciałaś się przekonać do języka polskiego?


- Oczywiście, że chciałam. Wykonywałam kiedyś utwory w j. polskim z gatunku poezji śpiewanej. Obecnie bliższy mi okazał się jednak repertuar anglojęzyczny. Mam jednak nadzieję, że w przyszłości pojawią się moje polskie utwory.


- Ciężko będzie Polce przebić się z angielskim?


- Zobaczymy. Nie chce się negatywnie nastawiać.


- Które akcenty są w porządku, a które nie?


- Tutaj nie ma zasady. Chociaż wielu ludziom nie podoba się akcent z naszych stron, czyli Europy Środkowo-Wschodniej. Dla nich jest on bardzo twardy, ale nie znaczy to że każdy musi taki mieć. Trening czyni mistrza.


- Chciałabyś zmienić miejsce zamieszkania?


- Mogłabym to zrobić.


- Jesteś nauczycielką języka angielskiego. Rozdajesz już autografy uczniom?


- Staram się oddzielać te dwa zawody.


- Jakiej muzyki słuchają licealiści?


- Słuchają Dawida Podsiadło, Taco Hemingway’a, Smolastego i innych.


- Śpiewałaś w klubie wojskowym. Nie chciałaś związać swojej przyszłości z wojskiem?


- Nie. Młodsza siostra poszła do wojska. Dla mnie była to jedynie znakomita przygoda.


- W czym jesteś lepsza spośród innych polskich wokalistek?


- To nie jest sport. To nie są wyścigi. Każdy jest wyjątkowy na swój sposób.


- Jesteś z Przemyśla. Jest to ponad 60-tysięczne miasto. Pochodzenie predestynuje do tego, żeby się wybić i pokazać się większej publiczności?


- Nie mam takiego uczucia. Nie muszę nikomu niczego udowadniać. Z dnia na dzień chce być lepszą artystką. Chcę się rozwijać.

Rozmawiał: Bartosz Boruciak



Komentarzy: 0
Data publikacji: 16.10.2019 16:50