Szukaj
Konto

W Pentagonie jest proniemieckie lobby. A gdzie jest propolskie?

Pentagon
Źródło: Wikipedia | Autor: David B. Gleason | Licencja: CC BY-SA 2.0 | Pentagon
Chaos wokół amerykańskich wojsk w Polsce wywołał pytania o realne wpływy Warszawy w Waszyngtonie. Czy Pentagon rzeczywiście bardziej słucha Berlina niż swoich sojuszników na wschodniej flance NATO? Nowy komentarz pokazuje kulisy gry o bezpieczeństwo Europy, rolę Donalda Trumpa i znaczenie relacji z Karolem Nawrockim dla przyszłości obecności USA w Polsce.
Co musisz wiedzieć:
  • W USA trwa dyskusja dotycząca rozmieszczenia amerykańskich wojsk w Europie, a Polska zabiega o utrzymanie i zwiększenie obecności sił USA na wschodniej flance NATO.
  • Autor artykułu twierdzi, że w Pentagonie silne wpływy mają środowiska preferujące utrzymanie strategicznej roli Niemiec kosztem wzmacniania Polski.
  • Tekst podkreśla znaczenie osobistych relacji Donalda Trumpa z Karolem Nawrockim jako jednego z kluczowych czynników wzmacniających pozycję Polski w relacjach z administracją USA.

 

Zamieszanie wokół translokacji wojsk amerykańskich do Polski dowodzi z jak poważnymi problemami przychodzi się zetknąć naszemu państwu w asymetrycznych relacjach z naszym najważniejszym sojusznikiem i że opierają się on (nie tylko od czasów Trumpa) na osobistej relacji polskiego prezydenta z przywódca USA. Niestety udowadnia ono również, że polskich polityków, a przynajmniej ich znakomitej większości, nic nie zmienia.

 

Proniemieckie lobby w Pentagonie

Zamieszanie spowodowane problemami komunikacyjnymi strony amerykańskiej i tym, że w Pentagonie chwilowo wzięło górę proniemieckie lobby nie powinno nas zaskoczyć. Kanclerz Merz na szczeblu najwyższym i zblatowani rodzinnie z Niemcami przez osiemdziesiąt lat wyżsi amerykańscy oficerowie, uczynią wszystko by uratować opłacające się Niemcom stacjonowanie wojsk amerykańskich na ich terytorium. To siła z która musimy się liczyć i która czuje się też ośmielona niektórymi oświadczeniami polityków takich jak Donald Tuska

Jak to w najwyższych systemach władzy, zwłaszcza tych gdzie panuje Bizancjum - bardzo wiele da się załatwić bez decyzji Cesarza - dopóki Cesarz o niej nie wie. Tak też próbuje i będzie próbował pominąć Trumpa Pentagon. Pete Hegseth jest wprawdzie czynnikiem zewnętrznym, ale jak każdy minister, będzie czasem ulegał swojej biurokracji. Mimo starań ministra Kosiniaka-Kamysza (który wziął na siebie krzyż tej współpracy) i w miarę znośnych relacji na szczeblu urzędniczym - nigdy tego nie ominiemy poza jednym sposobem - dotarciem do Trumpa.

 

Szczególne relacje Trump - Nawrocki

A to dotarcie jest. Był nim poprzedni Prezydent a w ciekawszy narracyjnie sposób kontynuuje to jego następca. Donald Trump uważa się za współtwórcę sukcesu Karola Nawrockiego, ma dla niego zakodowany sentyment w swoim trudnym umyśle, co może być tylko pożytkiem dla Polski. Innego instrumentu realnie nie mamy.

Tego oczywiście nie przyzna ani Premier ani minister spraw zagranicznych - chyba że w ironiczny sposób. Niemniej dopóki prezydentem USA jest Trump - obecność prezydenta jest tu konieczna. Inaczej się nie da.

[Autor, Łukasz Jasina jest byłym rzecznikiem polskiego MSZ]

[Tytuł, lead, sekcje "Co musisz wiedzieć", "Dlaczego Polska powinna budować własne lobby w USA", a także śródtytuły od Redakcji]

 

Dlaczego Polska powinna budować własne lobby w USA

  • Relacje międzynarodowe opierają się nie tylko na formalnych sojuszach, ale także na wpływach politycznych, wojskowych i biznesowych budowanych latami w administracji USA, Kongresie, think tankach i mediach.
  • Niemcy od dekad posiadają silne zaplecze wpływu w Stanach Zjednoczonych — zarówno gospodarcze, jak i instytucjonalne — co przekłada się na ich pozycję w rozmowach dotyczących bezpieczeństwa Europy.
  • Polska, jako kluczowe państwo wschodniej flanki NATO, potrzebuje własnych środowisk eksperckich i politycznych zdolnych skutecznie reprezentować polskie interesy w Waszyngtonie.
  • Silne lobby pozwala wpływać na decyzje dotyczące obecności wojsk USA, kontraktów zbrojeniowych, infrastruktury wojskowej oraz strategicznych inwestycji bezpieczeństwa.
  • Brak trwałych wpływów oznacza uzależnienie od chwilowych relacji politycznych i osobistych kontaktów między liderami państw, co może osłabiać stabilność strategicznego partnerstwa.
  • Polska powinna inwestować w obecność swoich ekspertów w amerykańskich think tankach, mediach, środowiskach akademickich i strukturach doradczych związanych z bezpieczeństwem międzynarodowym.
  • Budowa wpływów w USA ma znaczenie nie tylko militarne, ale również gospodarcze i technologiczne — od energetyki po nowe technologie oraz współpracę przemysłów obronnych.
  • W sytuacji rosnącego zagrożenia ze strony Rosji trwała obecność Polski w amerykańskim systemie decyzyjnym stałaby się elementem długofalowego bezpieczeństwa państwa.
Komentarzy: 0
Data publikacji: 24.05.2026 12:49
Źródło: Tysol.pl