Rafał Górski dla "TS": 223 tys. obywateli u prezydenta
06.09.2017 22:00

Komentarzy: 0
Udostępnij:
„Będę rekomendować prezydentowi, żebyśmy się tym problemem zajęli” – to słowa ministra Andrzeja Dery wypowiedziane 29 sierpnia w Kancelarii Prezydenta Andrzeja Dudy. Tego dnia ponad 223 tys. obywateli zawitało do Kancelarii. A precyzyjnie rzecz ujmując, po 5 latach kampanii „Obywatele decydują” przekazaliśmy prezydentowi 223 tys. podpisów pod petycją, której sygnatariusze domagają się zmian w Obywatelskiej Inicjatywie Ustawodawczej (OIU).
Rafał Górski
W spotkaniu wzięli udział eksperci, z którymi współpracujemy: prof. Piotr Uziębło, dr Anna Rytel-Warzocha i dr Marcin Rachwał. Z badań wynika, że w latach 1997-2015 wszystkie podmioty uprawnione wniosły do Marszałka Sejmu 5897 projektów ustaw. Obywatelskich inicjatyw było 53, a zatem 0,90 proc. ogółu. Z 53 projektów tylko 11 zostało przyjętych przez posłów…
Minister Dera mówił, że byłoby dobrze, gdyby usprawnić i ułatwić obywatelom możliwość zbierania 100 tysięcy podpisów pod ich projektami ustaw. - Jestem zwolennikiem internetu - powiedział podczas spotkania z nami. Chodzi o to, żeby wprowadzić możliwość zbierania podpisów przy wykorzystaniu internetu. Kiedy 5 lat temu zaczynaliśmy kampanię i mówiliśmy o takim rozwiązaniu, decydenci pukali się w głowę.
Obecna na spotkaniu pani Zofia Romaszewska stwierdziła, że to, co proponujemy, jest "bardzo ważne, bo w naszym kraju mamy niski poziom zaufania społecznego i niski udział w wyborach. To jest praca nad naszą obywatelskością".
Co zrobi prezydent? Załóżmy scenariusz optymistyczny. Do końca roku powstaje prezydencka inicjatywa ustawodawcza i w styczniu 2018 r. trafia do parlamentu. Co zrobią posłowie i senatorowie? Pamiętam, jak w 2013 r. spotykaliśmy się z PO, PSL, PiS, SLD i Ruchem Palikota. Nowelizację zablokowała wtedy Platforma "Obywatelska", która uznała, że nasza propozycja "stanowi zbyt głęboką ingerencję w obowiązujący na mocy Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej system prawny państwa, by w tym kształcie w chwili obecnej można było ją złożyć jako projekt do laski marszałkowskiej". PO chciała zmian, które nie naruszały układu sił między obywatelami i partiami. My chcemy zmiany tego układu. Chcemy, żeby partie posunęły się na kanapie, na której siedzą, i zrobiły miejsce dla obywateli. Co dziś zrobi PO? A co zrobi PiS, który w kampanii 2015 r. promował się na bilbordach z hasłem "Obywatele decydują, jakiej chcą Polski"? Czekamy na ruch prezydenta Andrzeja Dudy. Ruch dla dobra wspólnego.
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (36/2017) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.
W spotkaniu wzięli udział eksperci, z którymi współpracujemy: prof. Piotr Uziębło, dr Anna Rytel-Warzocha i dr Marcin Rachwał. Z badań wynika, że w latach 1997-2015 wszystkie podmioty uprawnione wniosły do Marszałka Sejmu 5897 projektów ustaw. Obywatelskich inicjatyw było 53, a zatem 0,90 proc. ogółu. Z 53 projektów tylko 11 zostało przyjętych przez posłów…
Minister Dera mówił, że byłoby dobrze, gdyby usprawnić i ułatwić obywatelom możliwość zbierania 100 tysięcy podpisów pod ich projektami ustaw. - Jestem zwolennikiem internetu - powiedział podczas spotkania z nami. Chodzi o to, żeby wprowadzić możliwość zbierania podpisów przy wykorzystaniu internetu. Kiedy 5 lat temu zaczynaliśmy kampanię i mówiliśmy o takim rozwiązaniu, decydenci pukali się w głowę.
Obecna na spotkaniu pani Zofia Romaszewska stwierdziła, że to, co proponujemy, jest "bardzo ważne, bo w naszym kraju mamy niski poziom zaufania społecznego i niski udział w wyborach. To jest praca nad naszą obywatelskością".
Co zrobi prezydent? Załóżmy scenariusz optymistyczny. Do końca roku powstaje prezydencka inicjatywa ustawodawcza i w styczniu 2018 r. trafia do parlamentu. Co zrobią posłowie i senatorowie? Pamiętam, jak w 2013 r. spotykaliśmy się z PO, PSL, PiS, SLD i Ruchem Palikota. Nowelizację zablokowała wtedy Platforma "Obywatelska", która uznała, że nasza propozycja "stanowi zbyt głęboką ingerencję w obowiązujący na mocy Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej system prawny państwa, by w tym kształcie w chwili obecnej można było ją złożyć jako projekt do laski marszałkowskiej". PO chciała zmian, które nie naruszały układu sił między obywatelami i partiami. My chcemy zmiany tego układu. Chcemy, żeby partie posunęły się na kanapie, na której siedzą, i zrobiły miejsce dla obywateli. Co dziś zrobi PO? A co zrobi PiS, który w kampanii 2015 r. promował się na bilbordach z hasłem "Obywatele decydują, jakiej chcą Polski"? Czekamy na ruch prezydenta Andrzeja Dudy. Ruch dla dobra wspólnego.
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (36/2017) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 06.09.2017 22:00
Prezydent Solidarności. Wyjątkowe spotkanie z prezydentem Andrzejem Dudą w Sali BHP
24.11.2025 15:54
Komentarzy: 0
W historycznej sali BHP Stoczni Gdańskiej odbyło się spotkanie z prezydentem Andrzejem Dudą i dyskusja wokół jego książki "To Ja. Andrzej Duda". W wydarzeniu wziął udział przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność" Piotr Duda, a także członkowie Prezydium KK.
Czytaj więcej
Nasz prezydent
24.11.2025 13:08

Komentarzy: 0
Wydanie specjalne książki "To ja. Andrzej Duda", przygotowane we współpracy z NSZZ "Solidarność", to publikacja pokazująca Polskę i Polaków w ostatniej dekadzie z unikatowej perspektywy - gospodarza Pałacu Prezydenckiego i głowy państwa.
Czytaj więcej
"Solidarność była wyznacznikiem tej prezydentury". Za nami spotkanie wokół specjalnej edycji książki "To ja. Andrzej Duda" w Warszawie
21.11.2025 18:26
Już dziś spotkanie wokół specjalnego wydania książki „To ja. Andrzej Duda” w Gdańsku!
17.11.2025 09:34
Pogarda 2.0 i ostry cień mgły. Boje Andrzeja Dudy z mediami i samym sobą
08.11.2025 10:34

Komentarzy: 0
Andrzej Duda, zwłaszcza w początkowym okresie swojej prezydentury, uznawany był za spadkobiercę prezydenta Lecha Kaczyńskiego, z którym współpracował i do którego dziedzictwa bardzo często się odwoływał. Charakterystyka polskiego rynku medialnego sprawiła, że gdy tylko zaczął ubiegać się w 2014 roku o najwyższy urząd w państwie, zaczął doświadczać tego samego, co jego nieżyjący poprzednik i autorytet – nieustającej nagonki.
Czytaj więcej
