Putin prowokuje Japonię. Dlaczego teraz?

- Władimir Putin 13 sierpnia po raz pierwszy podczas swoich rządów odwiedził Iturup, jedną z czterech wysp kontrolowanych przez Rosję, do których prawa zgłasza Japonia. Wizyta wywołała ostry protest władz w Tokio.
- Spór obejmuje Iturup/Etorofu, Kunaszyr/Kunashiri, Szykotan/Shikotan i Habomai. Z powodu nierozwiązanego konfliktu terytorialnego Japonia i Rosja do dziś nie zawarły traktatu pokojowego formalnie zamykającego kwestie po II wojnie światowej.
- Zdaniem Łukasza Jasiny wizyta Putina może być zarówno demonstracją rosyjskiej kontroli nad spornym terytorium i odpowiedzią na prozachodnią politykę Japonii, jak i elementem szerszej gry Moskwy wobec Chin, USA i państw zachodnich.
Znaną z historii rosyjską metodą uspokajania jest niepotrzebna prowokacja. Jedynym który potrafił od czasu do czasu odpuścić był Józef Stalin co bez wątpienia wspierało jego zwycięstwa. Stalin potrafił w latach 1941-1945 nie prowokować Japonii i utrzymywał z nią pokojowe stosunki aż do Konferencji w Poczdamie , atakując ją dopiero w połowie lata 1945.
Jego następca czyli Władimir Putin cierpliwości strategicznej jednak nie wykazał i Japonię sprowokował. W ostatnim tygodniu odwiedził ten fragment Wysp Kurylskich który pozostaje dla Japończyków obszarem spornym. Wbrew twierdzeniom wielu polskich publicystów nie jest to pierwsza wizyta rosyjskiej głowy państwa tamże. W roku 2010 pofatygował się tam Dmitrij Miedwiediew wywołując zresztą podobna reakcję. Można by rzecz, Putin to nie Miedwiediew i ma większy ciężar gatunkowy i polityczny. Rosyjscy prezydenci często bywają w Tokio (może nie po 2022 kiedy to Japonia stanęła po stronie Ukrainy i swoich natowskich sojuszników - sama Japonia nie jest członkiem NATO), ale nie jeżdżą na swoje „kresy”.
Japonia sprawę Kuryli traktuje poważnie
W sprawach Kuryli Japonia i jej politycy, zdecydowanie nie maja poczucia humoru. Nawet podczas rozmów z polskimi dyplomatami (czego byłem w Tokio świadkiem) zawsze wplotą temat Kuryli i tego, że linia graniczna między nimi a Rosją jest nieuregulowana. To zresztą, choćby dla nas Polaków, pewien problem, bo choć z Rosją jesteśmy skłóceni a z Japonią łączą nas tradycyjnie dobre relacje, to nie wspieramy z zasady żadnej ze zmian granic ustalonych po ostatniej wielkiej, światowej wojnie.
Mało kto Japonię wspiera w tej sprawie otwarcie (USA oficjalnie uznają japońską suwerenność nad Etorofu, Kunashiri, Shikotan i Habomai - przyp. red.), sama kwestia urosła do rangi nierozwiązywalnych, ale także nie powodujących aż tak wielkich komplikacji dla codzienności. Bo w końcu wojna o kilka skalistych wysp już od 81 lat nie wybucha.
Dlaczego teraz?
Inną sprawą jest zrozumienie dlaczego Putin zrobił to teraz. Koncepcji jest kilka. Jedną z nich jest klasyczna ucieczka do przodu. Kiedy gdzie indziej nie idzie (na Ukrainie brak nowych sukcesów, a negocjacje z Donaldem Trumpem się przeciągają przy usztywnieniu amerykańskiego stanowiska), to warto pacnąć świat zachodni gdzie indziej. Są jednak i tacy którzy uważają że to gest wobec Chin, znajdujących się z Japonią w konflikcie i to permanentnym. Na szczęście ciągle nie wojskowym.
Tak czy siak skoro Putin zdecydował się na prawie dziesięciogodzinny lot na kraniec Ziemi – powód jakiś mieć musiał. Zresztą wkrótce go poznamy.
[Łukasz Jasina jest byłym rzecznikiem MSZ]
[Tytuł, lead, sekcje "Co musisz wiedzieć", "Spór o Wyspy Kurylskie", "Dlaczego Wyspy Kurylskie mają znaczenie strategiczne?" i śródtytuły od Redakcji]
Spór o Wyspy Kurylskie
Spór o Wyspy Kurylskie dotyczy czterech wysp na południu archipelagu: Iturup, Kunaszyr, Szykotan oraz grupy Habomai. Pod koniec II wojny światowej, w sierpniu 1945 r., Związek Sowiecki zaatakował Japonię i zajął archipelag, a następnie włączył go do ZSRR. Dziś wyspy znajdują się pod administracją Rosji, natomiast Japonia rości sobie prawa do czterech południowych wysp, nazywając je Terytoriami Północnymi.
Spór ma znaczenie strategiczne i sprawia, że Japonia i ZSRR, a następnie Rosja, nie zawarły traktatu pokojowego formalnie kończącego II wojnę światową. Tokio argumentuje m.in., że sporne cztery wyspy nie należą do właściwych Wysp Kurylskich, których Japonia zrzekła się po wojnie. Moskwa uważa natomiast rosyjską suwerenność nad nimi za rezultat II wojny światowej i odrzuca możliwość negocjowania ich przynależności.
Dlaczego Wyspy Kurylskie mają znaczenie strategiczne?
Wyspy Kurylskie leżą między Morzem Ochockim a Oceanem Spokojnym i mają duże znaczenie militarne dla Rosji. Kontrola nad archipelagiem pomaga Moskwie zabezpieczać dostęp rosyjskiej Floty Pacyfiku do otwartych wód oraz chronić rejon Morza Ochockiego, ważny m.in. dla rosyjskich strategicznych okrętów podwodnych.
Znaczenie wysp zwiększa także ich położenie w pobliżu Japonii oraz szlaków morskich północno-zachodniego Pacyfiku. Dlatego spór nie dotyczy wyłącznie historii i prestiżu, ale również bezpieczeństwa, obecności wojskowej oraz układu sił między Rosją, Japonią, USA i Chinami w regionie.
Komentarze
Potężny karambol w Japonii. Samochody zderzały się i stawały w ogniu
Rośnie napięcie na Pacyfiku. Chińskie myśliwce celują w japońskie samoloty

Polska poznała potencjalnych rywali na MŚ 2026

Japonia: Sąd uznał zakaz małżeństw jednopłciowych za zgodny z konstytucją
Samochód w Tokio wjechał w pieszych. Ruszyła obława za kierowcą



