Polskie ordery. Kto komu odmówił?

- Spór wokół Orderu Orła Białego dla Wołodymyra Zełenskiego ponownie skierował uwagę na historię najwyższego polskiego odznaczenia.
- W przeszłości Order Orła Białego budził liczne kontrowersje – zarówno przy jego przyznawaniu, jak i odmowach przyjęcia.
- Artykuł przypomina najgłośniejsze przypadki związane z decyzjami Kapituły Orderu oraz osób, które z różnych powodów nie chciały przyjąć odznaczeń.
Dziś wiele się mówi o odebraniu Orderu Orła Białego prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełeńskiemu. Warto przypomnieć, kto blokował przyznanie tego najwyższego polskiego cywilnego odznaczenia rtm Witoldowi Pileckiemu. A także tych, którzy odmówili orderów, bo wręczał je prezydent Aleksander Kwaśniewski.
Orderu Orła Białego, jako członek kapituły, odmówił Witoldowi Pileckiemu Władysław Bartoszewski. Tłumaczył się pokrętnie: raz, że kapituła nie zajmowała się sprawą, innym razem, że decyzję podejmował samodzielnie Lech Kaczyński. Ale sprzeciw nie musiał mieć charakteru formalnego. Ważne były wypowiedzi Bartoszewskiego, że rotmistrz nie powinien mieć Orła Białego. A śp. prezydent Kaczyński mógł (musiał) sam podjąć decyzję, wiedząc, że kapituła się temu sprzeciwia. I tylko dzięki ominięciu kapituły rotmistrz Pilecki Order Orła Białego otrzymał (podobna sytuacja dotyczyła generała Augusta Emila Fieldorfa "Nila").
Nie dostali pośmiertnie?
Bartoszewski uzasadniał później swoją "wstrzemięźliwość" faktem, że nikt nie dostał Orderu Orła Białego pośmiertnie. Nieprawda, gdyż taki order pośmiertnie otrzymał m.in. generał Władysław Sikorski, premier i Naczelny Wódz, czy generał Michał Karaszewicz-Tokarzewski, dowódca Służby Zwycięstwu Polski.
Ale Bartoszewski, blokując pośmiertne odznaczenie dla Pileckiego, postąpił dla siebie logicznie. Bo mógł być tylko jeden bohater KL Auschwitz. I miał nim być Władysław Bartoszewski, który po siedmiu miesiącach został wypuszczony. Nie mógł nim być Witold Pilecki, który trafił do Auschwitz z ochotniczą misją i przez dwa lata i siedem miesięcy tworzył obozową konspirację zbrojną.
Złodzieje życiorysów
Po wojnie był już ktoś, kto kradł życiorys Pileckiego. To wieloletni komunistyczny premier Józef Cyrankiewicz, który w PRL miał być jedynym bohaterem Auschwitz. Dziś to jednak Pileckiemu stawiamy w Polsce pomniki, organizujemy uroczystości I marsze jego imienia. Wbrew Cyrankiewiczowi i Bartoszewskiemu.
Władysław Bartoszewski był potem znany z wypowiedzi o nekrofilii (śmierć prezydenta Lecha Kaczyńskiego), czy o dyplomatołkach i bydle (PiS). A w owym czasie w Kapitule Orderu Orła Białego zasiadali również: Krzysztof Skubiszewski, Bronisław Geremek i Tadeusz Mazowiecki.
Kołodziejowie przeciw
Marian Kołodziej, Polak, który był wśród 728 więźniów przewożonych 14 czerwca 1940 r. pierwszym transportem z Tarnowa do powstającego KL Auschwitz (numer obozowy 432), odmówił przyjęcia Krzyża Komandorskiego Orderu Odrodzenia Polski, bo miał go wręczać Aleksander Kwaśniewski.
Od tego samego prezydenta Kwaśniewskiego Krzyża Kawalerskiego Polonia Restituta nie chciała żona Mariana Kołodzieja – Halina Słojewska. Słojewska działała w podziemnej Solidarności. 28 sierpnia 1988 r., razem z innymi aktorami Teatru Wybrzeże, wystąpiła dla strajkującej załogi Stoczni Gdańskiej.
Marian Kołodziej – dla przypomnienia – był jednym z najwybitniejszych polskich artystów plastyków i scenografów. Podczas pielgrzymki papieża Jana Pawła II do Ojczyzny w 1987 r. zaprojektował monumentalny ołtarz na gdańskiej Zaspie.
Order dla ubeka
O tych, którzy otrzymali ordery od Aleksandra Kwaśniewskiego pisało się dużo, szczególnie, gdy odznaczeni wzbudzali kontrowersje. Tak było w przypadku tzw. komandosów: Jacka Kuronia i Karola Modzelewskiego, „Cyrankiewicza polskiego sportu” Włodzimierza Reczka (wszyscy trzej otrzymali Order Orła Białego, najwyższe rangą polskie odznaczenie cywilne), czy dziennikarza „Polityki” i „Nie” Ludwika Stommy.
Za największy skandal w polityce odznaczeniowej Kwaśniewskiego trzeba uznać wyróżnienie Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski byłego szefa UB w Nisku i Krośnie, a zarazem współpracownika NKWD Stanisława Supruniuka (prokuratura oskarżyła go o torturowanie żołnierzy AK). W wyniku skandalu Kwaśniewski cofnął mu w końcu order.
Byli też tacy, którym odmówiono. Należał do nich prof. Włodzimierz Fijałkowski, ginekolog-położnik, twórca polskiej szkoły rodzenia, niekwestionowany autorytet w środowisku medycznym. Na przyznanie mu Orderu Orła Białego nie zgodziła się – za prezydentury Aleksandra Kwaśniewskiego - Kapituła Orderu.
Herbertowie
Ale byli też i tacy (podkreślić trzeba, że nieliczni), którzy – tak jak Marian Kołodziej i Halina Słojewska – odmówili odebrania odznaczeń z rąk Kwaśniewskiego. O tych media na ogół milczały. I tak Orderu Orła Białego dla zmarłego w 1998 r. Zbigniewa Herberta nie przyjęła jego żona Katarzyna Herbert. Tak to tłumaczyła:
To było zaraz po śmierci męża, jeszcze przed pogrzebem. W rozmowie z minister Wnuk-Nazarową tłumaczyłam, że mąż nigdy, nawet gdy się skończył PRL, nie przyjmował od polskich władz żadnych odznaczeń i medali, tak samo, jak doktoratów honoris causa. Wyjątkiem była nagroda Solidarności i tytuł „książę poetów”, który otrzymał od NZS w Gdańsku. Na moją decyzję wpłynął również fakt, że order wręczałby Kwaśniewski.
Pużak nie chciałby tego
Podobnie zachowała się młodsza córka Kazimierza Pużaka Maria Sobczyńska. Socjalista-niepodległościowiec Pużak, w czasach carskich więzień Szlisselburga, poseł na Sejm II RP, skazany przez Sowietów na 1,5 roku w procesie 16. przywódców Polskiego Państwa Podziemnego, po powrocie do Polski aresztowany przez UB, zamordowany w komunistycznym więzieniu w Rawiczu 30 kwietnia 1950 r.
Szwagierka odmówiła przyjęcia Orderu Orła Białego, bo wiedziała, że ojciec nie życzyłby sobie tego – tłumaczył mi Roman Mazik, mąż starszej siostry Pużaka. – Pan Kwaśniewski wywodzi się z tej samej formacji, która zamordowała ojca. Nigdy niczego od tego reżimu nie chcieliśmy, sami wiele wycierpieliśmy – po śmierci Pużaka wzięli nas na UB, potem przez wiele lat byliśmy śledzeni i szykanowani.
W latach 70. rodzina odebrała dla Kazimierza Pużaka Order Virtuti Militari i Krzyż Powstania Warszawskiego, tyle tylko, że w Londynie. W 1989 r. Pużak został zrehabilitowany.
Gdyby żył, podobnie, jak jego koledzy socjaliści, nie zgodziłby się na rehabilitację – mówił zięć Pużaka. – Rehabilitacja to darowanie win, a on nigdy żadnego przestępstwa nie popełnił. Sąd, który go skazał i komunistyczną władzę uważał za organy obce, okupacyjne.
Z rąk Kwaśniewskiego orderu nie chciał również odebrać sędzia Bogusław Nizieński, żołnierz AK-WiN, po 1989 r. rzecznik interesu publicznego.
[Tadeusz Płużański - polski dziennikarz, historyk i publicysta. Autor książek z serii "Bestie", o komunistycznych katach Polaków]
[Tytuł, lead, sekcje "Co musisz wiedzieć", "Dlaczego to ważne" i niektóre śródtytuły od Redakcji]
Dlaczego to ważne
- Order Orła Białego jest najwyższym polskim odznaczeniem cywilnym i symbolem państwowego uznania dla najwybitniejszych zasług.
- Spory dotyczące jego przyznawania pokazują, że odznaczenia państwowe często stają się elementem szerszej debaty historycznej i politycznej.
- Historia decyzji Kapituły oraz odmów przyjęcia orderów pozostaje ważnym elementem dyskusji o pamięci historycznej i sposobie honorowania bohaterów narodowych.
Komentarze
Paraliż prac Trybunału Konstytucyjnego. Bunt nowo wybranych sędziów
Siemoniak chwali decyzję Zełenskiego: „Przy każdej okazji pytaliby go o UPA”

Dlaczego Zełenski sprowokował wojnę z Polską?

Karol Nawrocki z wizytą w Turcji. Ważne spotkanie z Erdoganem

Tak Zełenski rozgrywa Tuska przeciwko Nawrockiemu. Ekspert ujawnia kulisy

