Szukaj
Konto

Mieczysław Gil dla "TS": Z tą Polską zawsze są kłopoty...

01.06.2017 12:13
Mieczysław Gil dla "TS": Z tą Polską zawsze są kłopoty...
Źródło: Pixabay.com/CC0
Komentarzy: 0
Unia Europejska: robimy w końcu relokację i każdy kraj bierze, pod groźbą sankcji finansowej w wysokości 250 tys. euro od jednego nieprzyjętego imigranta, swoją pulę. Premier Beata Szydło: nie stać nas teraz na taki wysiłek, ponadto najważniejsze jest zapewnienie bezpieczeństwa własnym obywatelom.
Ryszard Czarnecki dodaje, że Unia nie ma jeszcze żadnych regulacji prawnych dotyczących odmowy przyjmowania uchodźców. To oczywiste nawiązanie do słów Donalda Tuska, który powiedział, że jest w stanie zrozumieć argumenty polskiego rządu, ale taka decyzja będzie się musiała wiązać z konsekwencjami, bo "takie są zasady w Europie". Straszy też komisarz ds. migracji Dimitris Awramopulos, który jest gotów rozpocząć procedurę o naruszenie prawa UE. Prawa? Od kiedy prawem Unii jest chęć przyjścia z pomocą Angeli Merkel, która, chcąc pozyskać nową siłę roboczą dla niemieckiej gospodarki, za późno zorientowała się, że zbyt szeroko otworzyła te drzwi? Jedno jest pewne: w najbliższym czasie czeka nas kolejny wzrost napięcia na linii Bruksela - Warszawa.

Wszystko wskazuje na to, że wraz ze zmianą władzy we Francji wewnątrz Unii Europejskiej uformuje się oś Paryż - Berlin. Czy Emmanuel Macron okaże się równorzędnym partnerem dla Angeli Merkel? Raczej wątpię. Że marzy o tym, to oczywiste. Sama Unia, stojąca przed wielkim wyzwaniem, jakim jest zreformowanie jej struktur i sposobu funkcjonowania, gasi pożar benzyną. Informacje z tajnego spotkania dwóch unijnych komisarzy z wybranymi europosłami w Strasburgu, ujawnione przez "Frankfurter Allgemeine Zeitung", wprawiają w osłupienie. Gazeta twierdzi, że do 2025 r. Komisja Europejska chce wprowadzić wspólną walutę we wszystkich krajach Unii. Podstawy prawne takiego działania? Dania zastrzegła sobie prawo niewstępowania do strefy euro, a byłe kraje socjalistyczne, jak Polska, Czechy, Węgry, Chorwacja, Rumunia i Bułgaria nie spełniają wymagań. Deklarowaliśmy chęć przystąpienia do strefy euro, ale bez sprecyzowania, kiedy to nastąpi. Minister ds. europejskich Konrad Szymański zauważył, że dziś nie wiemy, jak będzie wyglądała strefa euro w 2025 r. "Zanim będziemy się w tej sprawie wypowiadali, chcemy zobaczyć, w jaki sposób strefa euro pokona wewnętrzne sprzeczności, które dzisiaj są nierozwiazywalne" - dodał.

Jedno wiem ponad wszelką wątpliwość: Polska będzie poddawana bardzo silnej presji, by jak najszybciej weszła do strefy euro. Leży to w interesie zagranicznych inwestorów, mocno w Polsce umocowanych. Wspólna waluta to dla nich gwarancja stabilności w sytuacji wahnięć walutowych. Ale rząd musi brać pod uwagę również konsekwencje, jakie ta decyzja niesie dla współobowateli i własnej gospodarki. Inaczej się nie da.

Mieczysław Gil

Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (22/2017) dostępnego także w wersji cyfrowej tutaj.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 01.06.2017 12:13