Szukaj
Konto

Mieczysław Gil dla "TS": Parada bezsilności

24.08.2017 19:46
T. Gutry
Źródło: Tygodnik Solidarność
Komentarzy: 0
Podobno Donald Tusk uznał, że jeśli nie nastąpi rychła zmiana liderów opozycji, to „giń, przepadnij”, obie partie opozycyjne nie wygrzebią się już z sondażowego dołka. Tymczasem liderzy ani myślą ustąpić, a młody narybek, choć krzykliwy, niekoniecznie prezentuje się na miarę wyzwań. Opiniotwórcze do niedawna środowiska niemal jednogłośnie prezentują grymas obrzydzenia wobec władzy, ale zupełnie nie mierziły ich liczne afery i nadużycia władzy poprzednich ekip.
Mieczysław Gil

Do antyrządowej aktywności akces zgłosiły media, licznie stawili się przedstawicieli wolnych zawodów, w służbę walki z PiS-em wciągnięto nawet kornika drukarza. Kolejni celebryci prezentują swoje zaangażowanie, Borys Szyc nawet nocował w Puszczy Białowieskiej. W internecie opublikowano listę hańby - zakładów i przedsiębiorstw, kupujących owe drzewo od Szyszki. Skuteczność takiej akcji z góry jest przewidywalna i aż dziw bierze, że ktoś wpadł na taki pomysł. Ale w ostateczności - jego sprawa.

Dobrą okazją do kolejnej odsłony totalnej walki ze znienawidzoną pisowską władzą był Dzień Wojska Polskiego, a ściślej - wojskowa defilada w Warszawie. Grzegorz Schetyna ubolewał, że wojska WOT defilowały zamiast nieść pomoc poszkodowanym w nawałnicach. To już WOT jest potrzebne? Cieszy zmiana narracji, panie przewodniczący! "Tak się bawi, tak się bawi na koszt podatnika" - alarmuje portal money.pl, który, po wcieleniu do grupy Wirtualnej Polski, zawsze jest au courant. "To może polskiego podatnika kosztować nawet ponad milion złotych!" - ubolewa - i, jakby inaczej, snuje analogie do defilad na Placu Czerwonym w Moskwie. Zatrudniona w portalu gimbaza nie słyszała o hucznie obchodzonym przed miesiącem Dniu Bastylii?

Magdalenie Środzie, profesor z Uniwersytetu Warszawskiego, nawet nie o pieniądze chodzi, przynajmniej nic o nich nie pisze. "Dorośli faceci na trybunach prężą pierś, zachwyceni swoimi chłopczykami i bronią do zabijania. Nie mogą się doczekać, kiedy to wszystko będzie na serio"- jak najbardziej serio rzuca bezpodstawne oskarżenia. Dla Środy nic tak nie obnaża militarno-nekrofilnego charakteru patriarchalnego społeczeństwa, jak właśnie defilady wojskowe. Jest też coś jeszcze o pokracznych czołgach i fallicznych karabinach i to bez wątpienia w całej okazałości wyczerpuje opis stanu umysłu czołowej polskiej feministki.

Defilady wojskowe można lubić lub niekoniecznie. Z polityką rządu też można się nie zgadzać. Ale co proponuje opozycja? Nieustającą paradę miałkości i własnej bezsilności.

Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (34/2017) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.
Komentarzy: 0
Data publikacji: 24.08.2017 19:46