Krysztopa: Wypowiedź Timmermansa jest skandaliczna, ale tłumaczenie było błędne
31.08.2017 19:08

Komentarzy: 0
Udostępnij:
- Gdyby Niemcy były silniejsze, to Polska nie miałaby granic tam gdzie ma - miał powiedzieć Frans Timmermans podczas debaty o praworządności w Polsce w Parlamencie Europejskim. Wypowiedź wywołała słuszne oburzenie. Sęk w tym, że oparta na tłumaczeniu na żywo, nie jest precyzyjna. Co nie zmienia faktu, że wypowiedź wiceprzewodniczącego Komisji Europejskiej jest absolutnie skandaliczna.
Poprosiliśmy o przetłumaczenie tego fragmentu wypowiedzi Fransa Timmermansa na podstaie filmu zamieszczonego na Wirtualnej Polsce i czy nam się to podoba czy nie, nasze tłumaczenie kluczowego fragmentu jest bliższe tłumaczeniu Wirtualnej Polski
- miał powiedzieć Frans Timmermans.
Trzeba przyznać, że to jednak brzmi inaczej. Przepraszamy naszych czytelników za wprowadzenie w błąd poprzez podanie nieprecyzyjnego tłumaczenia, przepraszamy również za to Fransa Timmermansa.
Nie zmienia to jednak naszej ogólnej opinii na temat tej absolutnie skandalicznej wypowiedzi. Jeżeli bowiem Frans Timmermans mówi o przesuwaniu granic Polski pod wpływem potęgi Niemiec tuż przed rocznicą napaści Niemiec na Polskę w 1939 roku i niedługo przed rocznicą napaści Sowieckiej Rosji na Polskę, to na temat polskiej wrażliwości historycznej nie wie nic, Jeżeli twierdzi, że przez tysiąc lat Polacy nie byli tak wolni w decydowaniu o swoim przeznaczeniu. Polska była przesuwana po mapie Europy, podczas gdy Polska była europejskim mocarstwem, kótre PRESUWAŁO GRANICE INNYCH w czasie, w kórym państwo niemieckie było w rozsypce, to nie ma zielonego pojęcia o naszej historii. Jeżeli mówi to o Rzeczpospolitej, która w 1683 pod Wiedniem przy pomocy niepokonanej husarii obroniła Europę Zachodnią przed podbojem tureckim, to nie wie również zbyt wiele na temat własnej historii.
A jeżeli sugeruje, że polska suwerenność zależy wyłącznie od jego czy też instytucji europejskich łaski (można się tylko domyślać, że jesli nie będziemy grzeczni i nie przestaniemy urzadzać własnego państwa po swojemu i według standardów europejskich i światowych, to nie wiedomo co sie może z tą naszą suwerennością stać) to jako pochodzący w holenderskiej Bredy, wyzwalanej podczas II Wojny Światowej przez gen. Maczka, wykazuje się również graniczącą z bezczelnością niewdzięcznością.
Jeżeli ktoś w tym kontekście uważa Fransa Timmermansa za przyjciela Polski to chyba coś mu na głowę spadło
Cezary Krysztopa
Gdyby Niemcy były silne Polska leżałaby 300 km na wschód. Gdyby Rosja była silna, Polska leżałaby 300 km na zachód.
[oryg.: "If Germany were powerful Poland would be 300 km to the East. If Russia were powerul Poland would be 300 km to the west]
Polacy nie mogli decydować o tym gdzie leży ich kraj. Teraz mogą.
- miał powiedzieć Frans Timmermans.
Trzeba przyznać, że to jednak brzmi inaczej. Przepraszamy naszych czytelników za wprowadzenie w błąd poprzez podanie nieprecyzyjnego tłumaczenia, przepraszamy również za to Fransa Timmermansa.
Nie zmienia to jednak naszej ogólnej opinii na temat tej absolutnie skandalicznej wypowiedzi. Jeżeli bowiem Frans Timmermans mówi o przesuwaniu granic Polski pod wpływem potęgi Niemiec tuż przed rocznicą napaści Niemiec na Polskę w 1939 roku i niedługo przed rocznicą napaści Sowieckiej Rosji na Polskę, to na temat polskiej wrażliwości historycznej nie wie nic, Jeżeli twierdzi, że przez tysiąc lat Polacy nie byli tak wolni w decydowaniu o swoim przeznaczeniu. Polska była przesuwana po mapie Europy, podczas gdy Polska była europejskim mocarstwem, kótre PRESUWAŁO GRANICE INNYCH w czasie, w kórym państwo niemieckie było w rozsypce, to nie ma zielonego pojęcia o naszej historii. Jeżeli mówi to o Rzeczpospolitej, która w 1683 pod Wiedniem przy pomocy niepokonanej husarii obroniła Europę Zachodnią przed podbojem tureckim, to nie wie również zbyt wiele na temat własnej historii.
A jeżeli sugeruje, że polska suwerenność zależy wyłącznie od jego czy też instytucji europejskich łaski (można się tylko domyślać, że jesli nie będziemy grzeczni i nie przestaniemy urzadzać własnego państwa po swojemu i według standardów europejskich i światowych, to nie wiedomo co sie może z tą naszą suwerennością stać) to jako pochodzący w holenderskiej Bredy, wyzwalanej podczas II Wojny Światowej przez gen. Maczka, wykazuje się również graniczącą z bezczelnością niewdzięcznością.
Jeżeli ktoś w tym kontekście uważa Fransa Timmermansa za przyjciela Polski to chyba coś mu na głowę spadło
Cezary Krysztopa

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 31.08.2017 19:08
"Nie odpuszczę". Następczyni Timmermansa zapowiada "konsekwencje ekonomiczne" łamania praworządności
27.11.2019 16:05
Saryusz-Wolski o Timmermansie i TSUE: Różne standardy. Inne dla krajów, które mają gorszą demokrację
19.11.2019 09:16
Jacek Saryusz-Wolski: Timmermans nie odpuszcza i znów atakuje Polskę
10.10.2019 13:17
Prof. Grabowska o Timmermansie: "Skandal! Urzędnik KE grozi państwom członkowskim UE! Wnet odda tekę..."
18.09.2019 10:51

Komentarzy: 0
"Timmermans rozwiał także inne złudzenie krajów, które tak jak Polska czy Węgry są ”na cenzurowanym” w kwestii praworządności i mogą sądzić, że jeżeli zostanie wprowadzony mechanizm monitoringu praworządności we wszystkich krajach Unii, to przestaną być wytykane palcem, bo sprawa się wówczas rozmyje" - poinformowało RMF24.
Czytaj więcej
Nowe rozdanie w KE. Timmermans nie będzie się już zajmował praworządnością, ale... klimatem
10.09.2019 19:17



