Jakub Pacan: Po co Kidawie-Błońskiej kontrkandydat w prawyborach?

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Prawybory w PO już zaczęły się falstartem. Miał być polityczny show, zainteresowanie mediów i zdominowanie agendy politycznej znanymi mocnymi nazwiskami, a wyszła klapa. Wprawdzie zainteresowanie mediów było, ale pewnie nie takie jakiego życzyliby sobie politycy PO – KO. Mimo wszystko jakiś kontrkandydat musiał się znaleźć, bo tylko z nim można robić debaty. A te przyciągają miliony widzów.
Prawybory w PO obnażyły tak naprawdę wewnętrzny chaos, dezintegrację i organizacyjną słabość partii. Ze strony mediów i politycznych obserwatorów zaczęły padać krępujące pytania, dlaczego nie ma innych kandydatów prócz kandydatki murowanej, czyli Małgorzaty Kidawy-Błońskiej?
Czyżby inni się bali? A może nikt nie chciał być "zającem" mającym uwiarygodnić kandydaturę Kidawy-Błońskiej? Pojawiały się też wersje mówiący o dużych brakach kadrowych i niemożności wystawienia poważnej osoby, za którą szedłby dostatecznie duży prestiż i reputacja tak ważne w kampanii prezydenckiej.
Co to za prawybory, w których kandydaci zamiast się zgłaszać zaczynają z nich rezygnować, tak jak Radosław Sikorski i Bartosz Arłukowicz? Ten pierwszy dolał zresztą oliwy do ognia stwierdzając, że "raz już brał udział w ustawionych prawyborach". Sikorski mówił o prawyborach w 2010 roku, kiedy starł się z Bronisławem Komorowskim.
Co więcej, po zgłoszeniu swojej kandydatury przez Jacka Jaśkowiaka z centrali PO wyszły sygnały pokazujące niezadowolenie z tej inicjatywy, czyli z jednej strony "Każdy ma prawo się zgłosić, jesteśmy demokratycznym ugrupowaniem, najbardziej demokratycznym, jeśli chodzi o sposób wyłaniania nie tylko przewodniczącego, ale również kandydata na prezydenta", jak mówi szef klubu Koalicji Obywatelskiej Borys Budka. Ale z sposób w jaki Jaśkowiak się zgłosił miał już być "dość niepoważny". Niektórzy politycy PO zaczęli drwić mówiąc o "kandydacie z koperty", ponieważ Jaśkowiak wysłał swoją kandydaturę pocztą. Innymi słowy zgłaszać się może każdy, ale niech się zastanowi dwa lub trzy razy nim to zrobi, bo Kidawa i tak ma wygrać, a to co zrobił zostanie mu zapamiętane.
Po co zatem Kidawie potrzebny jest jakikolwiek kontrkandydat? Bo debaty między kandydatami na kandydata przyciągają uwagę milionów ludzi. "Analitycy zbadali doniesienia prasy, radia, telewizji oraz serwisów internetowych w dniach 17-26 marca 2010 r. W tym okresie ukazało się prawie 1400 materiałów informujących o debacie prawyborczej. (…) Debata prawyborcza była atrakcyjna dla stacji telewizyjnych, które przez trzy dni (niedziela, poniedziałek, wtorek) wyemitowały 169 materiałów informujących o tym wydarzeniu" - pisze dr Wojciech Maguś w pracy "Prezydenckie prawybory w Platformie Obywatelskiej jako przykład politycznego show". A cała impreza kosztowała około 500 tys. złotych.

Czyżby inni się bali? A może nikt nie chciał być "zającem" mającym uwiarygodnić kandydaturę Kidawy-Błońskiej? Pojawiały się też wersje mówiący o dużych brakach kadrowych i niemożności wystawienia poważnej osoby, za którą szedłby dostatecznie duży prestiż i reputacja tak ważne w kampanii prezydenckiej.
Co to za prawybory, w których kandydaci zamiast się zgłaszać zaczynają z nich rezygnować, tak jak Radosław Sikorski i Bartosz Arłukowicz? Ten pierwszy dolał zresztą oliwy do ognia stwierdzając, że "raz już brał udział w ustawionych prawyborach". Sikorski mówił o prawyborach w 2010 roku, kiedy starł się z Bronisławem Komorowskim.
Co więcej, po zgłoszeniu swojej kandydatury przez Jacka Jaśkowiaka z centrali PO wyszły sygnały pokazujące niezadowolenie z tej inicjatywy, czyli z jednej strony "Każdy ma prawo się zgłosić, jesteśmy demokratycznym ugrupowaniem, najbardziej demokratycznym, jeśli chodzi o sposób wyłaniania nie tylko przewodniczącego, ale również kandydata na prezydenta", jak mówi szef klubu Koalicji Obywatelskiej Borys Budka. Ale z sposób w jaki Jaśkowiak się zgłosił miał już być "dość niepoważny". Niektórzy politycy PO zaczęli drwić mówiąc o "kandydacie z koperty", ponieważ Jaśkowiak wysłał swoją kandydaturę pocztą. Innymi słowy zgłaszać się może każdy, ale niech się zastanowi dwa lub trzy razy nim to zrobi, bo Kidawa i tak ma wygrać, a to co zrobił zostanie mu zapamiętane.
Po co zatem Kidawie potrzebny jest jakikolwiek kontrkandydat? Bo debaty między kandydatami na kandydata przyciągają uwagę milionów ludzi. "Analitycy zbadali doniesienia prasy, radia, telewizji oraz serwisów internetowych w dniach 17-26 marca 2010 r. W tym okresie ukazało się prawie 1400 materiałów informujących o debacie prawyborczej. (…) Debata prawyborcza była atrakcyjna dla stacji telewizyjnych, które przez trzy dni (niedziela, poniedziałek, wtorek) wyemitowały 169 materiałów informujących o tym wydarzeniu" - pisze dr Wojciech Maguś w pracy "Prezydenckie prawybory w Platformie Obywatelskiej jako przykład politycznego show". A cała impreza kosztowała około 500 tys. złotych.


Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 21.11.2019 16:36
Komentarze
Sieć Tuska. Jak powstał świat, w którym premier ma zawsze rację
29.10.2025 14:09

Komentarzy: 0
Donald Tusk traci zaufanie wyborców, ale nie lojalność swojego otoczenia. Wokół premiera powstał układ polityków, dziennikarzy i internetowych fanów, którzy zamiast pomóc – tworzą dla niego świat pozorów i propagandy sukcesu.
Czytaj więcej
Dwa lata rządów Donalda Tuska – nowy numer "Tygodnika Solidarność"
27.10.2025 18:22

Komentarzy: 0
Nowy "Tygodnik Solidarność", a w nim: Tusku, ile jeszcze musisz? - podsumowujemy dwa lata rządów Donalda Tuska. Na półmetku swoich rządów premierowi nie sprzyjają ani sondaże, ani sytuacja gospodarcza kraju. Teksty autorów „Tygodnika Solidarność” punktują Tuska w niemal każdej dziedzinie życia publicznego.
Czytaj więcej
„Jeszcze nie skończyłam”. Kamala Harris zapowiada polityczny powrót
25.10.2025 21:48

Komentarzy: 0
Była wiceprezydent USA Kamala Harris powiedziała w sobotę w wywiadzie dla BBC, że rozważa ponowny start w wyborach prezydenckich w 2028 r. Obecnego prezydenta Donalda Trumpa, z którym przegrała wyścig o fotel w Białym Domu w ubiegłym roku, określiła mianem „tyrana”.
Czytaj więcej
Konwencja zjednoczeniowa PO. Tusk oficjalnie przedstawił nową nazwę partii
25.10.2025 15:07

Komentarzy: 0
Od dzisiaj nazywamy się Koalicja Obywatelska - oświadczył w sobotę premier, lider Platformy Obywatelskiej Donald Tusk podczas „konwencji zjednoczeniowej” PO, Nowoczesnej i Inicjatywy Polska. Przekonywał jednocześnie, że KO wygra wybory parlamentarne w 2027 r.
Czytaj więcej
Andrzej Gajcy: Tusk prowadzi Platformę ku utracie władzy
25.10.2025 12:00

Komentarzy: 0
W Platformie Obywatelskiej narasta niepokój przed zbliżającym się Kongresem Zjednoczeniowym i możliwą zmianą przywództwa. Zdaniem publicysty Andrzeja Gajcego, Donald Tusk traci autorytet w partii, a wewnętrzne napięcia i słabnące poparcie społeczne mogą przyspieszyć polityczne przetasowania w obozie władzy. W tle pojawia się nazwisko Radosława Sikorskiego jako potencjalnego następcy.
Czytaj więcej