Szukaj
Konto

Hojna oferta Stanów Zjednoczonych dla Polski

Donald Trump
Źródło: PAP | Autor: EPA/WILL OLIVER Dostawca: PAP/EPA | Licencja: PAP | Donald Trump
Stany Zjednoczone poparły plan uczynienia Polski regionalnym hubem LNG i zadeklarowały wsparcie dla jej aspiracji do G20. Ustalenia zapadły podczas kolejnej rundy Dialogu Strategicznego w Warszawie.
Co musisz wiedzieć:
  • Stany Zjednoczone zadeklarowały wsparcie dla uczynienia Polski regionalnym hubem LNG oraz poparły jej aspiracje do stałego członkostwa w grupie G20
  • Współpraca polsko-amerykańska obejmuje także dalsze zacieśnianie relacji w obszarze bezpieczeństwa i przemysłu obronnego
  • Polska ma reprezentować region Trójmorza na forum G20, co może wzmocnić jej pozycję polityczną i gospodarczą w Europie

 

Niemal bez echa – a niesłusznie – przeszła kolejna runda Dialogu Strategicznego między Polską a Stanami Zjednoczonymi. W komunikacie po rozmowach mamy bowiem nie tylko deklarację o wsparciu USA dla uczynienia Polski regionalnym hubem LNG, ale też jednoznaczne poparcie dla stałego członkostwa naszego kraju w grupie G20. 

 

Gazowy hub w Europie

W czwartek 20 kwietnia w Warszawie odbyła się 16. runda Dialogu Strategicznego między Polską a Stanami Zjednoczonymi. Delegacji amerykańskiej przewodziła podsekretarz stanu ds. politycznych Allison Hooker, zaś polskiej wiceminister spraw zagranicznych Robert Kupiecki. Wspólne oświadczenie po rozmowach wskazuje, że ostatnie antyamerykańskie filipiki członków polskiego rządu, z premierem Tuskiem na czele, jeszcze (?) nie zaszkodziły naszym relacjom ze strategicznym sojusznikiem.

Najważniejsze uzgodnienia? Po pierwsze, „Stany Zjednoczone wyraziły poparcie dla aspiracji Polski, aby stać się regionalnym hubem LNG, który zastąpi model zależności wschód–zachód, historycznie podatny na zagrożenia, zdywersyfikowanym systemem północ–południe” – oczywiście zyskają na tym obie strony. Polska zyska politycznie i biznesowo, stając się ważnym elementem regionalnej architektury bezpieczeństwa energetycznego, zaś USA zarobią na zwiększeniu sprzedaży LNG do naszego hubu.

 

Bezpieczeństwo

Oczywiście nadal trzonem strategicznego partnerstwa amerykańsko-polskiego pozostaje obronność – co akurat dla nas jest dużo ważniejsze, niż dla USA. Podobnie jak z gazem, tutaj Amerykanie chcą zarabiać, choć dla nas jest to inwestycja w bezpieczeństwo. Dlatego w oświadczeniu czytamy również o de facto dalszych zakupach Polski w amerykańskiej zbrojeniówce:

„Obie strony ponowiły zobowiązanie do wzmacniania współpracy na rzecz bezpieczeństwa, w tym do wzajemnej obrony i odstraszania, oraz zobowiązały się do poszukiwania nowych możliwości pogłębiania współpracy transatlantyckiej w obszarze przemysłów obronnych z myślą o zwiększaniu interoperacyjności, rozwijaniu zdolności obronnych Polski oraz tworzeniu możliwości gospodarczych w obu krajach” (moje podkreślenie).

 

G-20

No i rzecz trzecia, czyli potwierdzenie przez amerykańską administrację polityki angażowania Polski w G20:

„Polska wyraziła wdzięczność wobec Stanów Zjednoczonych za zaproszenie do udziału w pracach grupy G20 na wszystkich szczeblach podczas amerykańskiej prezydencji. Z kolei Stany Zjednoczone wyraziły zdecydowane poparcie dla przystąpienia Polski do grupy G20 w roli stałego członka”.

Co istotne, na najbliższym szczycie G20, na który już wcześniej zaprosili nas Amerykanie, będziemy przemawiać w imieniu nie tylko swoim, ale całego Trójmorza. Taki mandat otrzymał prezydent Karol Nawrocki  na XI Szczycie Inicjatywy Trójmorza w Dubrowniku, który odbył się tuż przed rozmowami polsko-amerykańskimi w Warszawie. Zresztą wspomniana podsekretarz Hooker do Polski przyleciała właśnie z Chorwacji, gdzie wraz z sekretarzem USA ds. energii Chrisem Wrightem brała udział w Forum Biznesu Inicjatywy Trójmorza towarzyszącemu szczytowi Inicjatywy Trójmorza. 

„Rezultaty kilkumiesięcznych rozmów polsko-amerykańskich, w tym także ostatniej rundy Dialogu Strategicznego Polska–USA są budujące. Polska ma realną szansę stać się hubem LNG w Europie Środkowej” - napisał na platformie X prezydent Nawrocki 1 maja.

To, że Polska na najbliższym szczycie G20 będzie reprezentować całe Trójmorze – to także wzmacnia naszą pozycję wobec Waszyngtonu. Trump już podczas pierwszej kadencji zwracał uwagę na tę regionalną inicjatywę, wziął nawet udział w jej warszawskim szczycie. Bycie jednym z czołowych członków Inicjatywy Trójmorza, jeśli wręcz nie jej liderem, sprawia, że Polska staje się jeszcze bardziej atrakcyjnym sojusznikiem dla USA. Co jest szczególnie ważne w świetle dyplomatyczno-biznesowej ofensywy Amerykanów na Bałkanach. Polska jako potentat Trójmorza i zarazem przyszły regionalny hub LNG może się z korzyścią dla siebie wpisać w tę strategię.

 

Gazociąg do terminalu na wyspie Krk

Ważnym krokiem w jej realizacji było podpisanie na marginesie wspomnianego szczytu w Dubrowniku przez przedstawicieli władz Chorwacji oraz Bośni i Hercegowiny, w obecności sekretarza energii USA Chrisa Wrighta, umowy o budowie gazociągu, który ma zmniejszyć zależność energetyczną tego drugiego kraju od Rosji. Bośnia i Hercegowina jest obecnie całkowicie uzależniona od importu gazu z Rosji. Gazociąg połączy BiH z chorwacką siecią gazową i terminalem skroplonego gazu ziemnego LNG na wyspie Krk na Adriatyku. Projekt po stronie bośniackiej będzie realizowany przez amerykańską spółkę, która ma przejąć finansowanie i rozwój projektu, a także pełnić funkcję operatora gazociągu. Premier Chorwacji i przewodnicząca rady ministrów BiH podpisali umowę w obecności sekretarza energii USA Chrisa Wrighta. Warty 1,5 mld dolarów projekt gazociągu Southern Interconnection połączy BiH zarówno z chorwackim terminalem skroplonego gazu ziemnego na wyspie Krk, jak i z szerszymi paneuropejskimi sieciami gazowymi. 

Co istotne, terminal w Krk jest głównym kanałem dostaw amerykańskiego skroplonego gazu ziemnego (LNG) na kontynent europejski, a umowa zapewni, że do regionu trafi jeszcze więcej amerykańskiej energii. Podsekretarz stanu ds. politycznych Allison Hooker powiedziała podczas szczytu, że Stany Zjednoczone mogą pomóc „zmniejszyć zależność energetyczną od Rosji i pobudzić wzrost gospodarczy” Bałkanów.

- Prezydent Trump otwiera nową erę współpracy z Europą Południową, Środkową i Wschodnią – powiedział zaś sekretarz Wright.

 

Bośnia nie zważa na groźby Brukseli

Kraje bałkańskie zwracają się w stronę Stanów Zjednoczonych po latach nieudanych prób pozyskania potrzebnego finansowania z Europy. Co spotyka się z wrogą reakcją Brukseli. Ambasador UE w Sarajewie ostrzegł, że współpraca BiH z amerykańską prywatną spółką ws. budowy gazociągu do Chorwacji może zagrozić dostępowi Bośni do europejskiego rynku energii, a także około 1 mld euro finansowania w ramach Planu Wzrostu UE dla Bałkanów Zachodnich. Ponieważ jednak perspektywa członkostwa w UE wydaje się odległa, Bośnia postanowiła zignorować ostrzeżenie Europy, by „dokładnie rozważyć swoje zobowiązania” przy podpisywaniu umów dotyczących projektów energetycznych, i kontynuować amerykańskie inwestycje.

- Ta część Europy wraca do zdrowego rozsądku, droga do dobrobytu prowadzi przez więcej, a nie mniej energii – powiedział Wright.

Bo także Albania podpisała 20-letnią umowę ramową na dostawy amerykańskiego LNG, łączącą lokalnego dostawcę energii Albgaz z amerykańską firmą Venture Global i grecką firmą Aktor. Nie ma wątpliwości, że Amerykanie nie ograniczą się w gazowych inwestycjach tylko do Albanii, BiH i Chorwacji. Serbia, Macedonia Północna i Czarnogóra są postrzegane jako logiczne kolejne kroki, jeśli początkowe projekty się powiodą, zwłaszcza że Waszyngton stara się zbudować bardziej zintegrowany korytarz energetyczny i cyfrowy na Bałkanach Zachodnich. Czyli zrobić to, czego nie potrafi od wielu lat UE, a co ma ogromne znaczenie dla bezpieczeństwa całej Europy. Chodzi wszak nie tylko o wyeliminowanie z Bałkanów Zachodnich wpływów rosyjskich, ale też zablokowanie coraz aktywniejszych tam Chin.

 

Co to oznacza dla Polski

  • Wzmocnienie pozycji geopolitycznej - Poparcie USA dla roli Polski jako regionalnego hubu LNG oraz dla członkostwa w G20 oznacza realne wzmocnienie pozycji kraju w Europie i na świecie. Polska przestaje być wyłącznie „odbiorcą” polityki międzynarodowej, a zaczyna współkształtować jej kierunki.
  • Większe bezpieczeństwo energetyczne - Rozwój infrastruktury LNG i udział w projektach regionalnych (np. Trójmorze) zmniejszają zależność od dostaw ze Wschodu. To przekłada się na większą stabilność cen energii i odporność na kryzysy.
  • Korzyści gospodarcze i inwestycyjne - Status hubu gazowego przyciąga inwestycje, rozwija sektor energetyczny i logistyczny oraz zwiększa wpływy do budżetu. Polska może stać się ważnym punktem dystrybucji energii w regionie.
  • Zacieśnienie relacji z USA - Deklaracje współpracy w obszarze obronności i przemysłu oznaczają dalsze zakupy sprzętu wojskowego, transfer technologii i większą obecność amerykańskich firm w Polsce.
  • Nowe wyzwania polityczne i strategiczne - Silniejsze powiązanie z USA może oznaczać napięcia z częścią państw UE oraz konieczność balansowania interesów między Waszyngtonem a Brukselą. Polska będzie musiała prowadzić bardziej aktywną i dojrzałą dyplomację.
Komentarzy: 0
Data publikacji: 05.05.2026 21:08
Źródło: Tysol.pl