250 lat USA. Dlaczego ten jubileusz jest tak ważny dla Donalda Trumpa?

- USA obchodzą 250-lecie.
- Donald Trump przewodzi obchodom.
- Wkrótce odbędzie się ważny szczyt NATO.
Stany Zjednoczone skończyły dwieście pięćdziesiąt lat. To jubileusz nie byle jaki, choć znaleźli się w Polsce komentatorzy którzy odnotowują że my trwamy na świecie o ponad siedemset lat dłużej. No cóż - czasem nie pozostaje nam wiele innego niż odrobina ironii. Ameryka wprawdzie istnieje dopiero ćwierć tysiąclecia ale przez osiem dekad z tego czasu pozostaje najważniejszym państwem na świecie. I nic na razie nie zapowiada (mimo szukania dziury w całym) że nim być przestanie.
Obchody 250. rocznicy powstania Stanów Zjednoczonych Ameryki
Obchody wzmiankowanej wyżej rocznicy mają wielkie znaczenie dla Donalda Trumpa. W amerykańskiej tradycji, być prezydentem w czasie obchodów jubileuszu to zaszczyt. Wprawdzie jego poprzednikowi w tej materii, czyli Geraldowi Fordowi, przewodniczenie obchodom dwustulecia nie pomogło, bo wybory przegrał ale Trump robi to inaczej. Obiektywnie pompa jest mniejsza, ale punktowa. Nawet na scenerię swojego przemówienia w którym rysuje przyszłość Ameryki Trump wybrał nie Kongres w Waszyngtonie, ale podnóże Góry Rushmore, gdzie wyrzeźbiono twarze (sam pomnik jest nieukończony do twarzy miała być dorobiona reszta) czterech Prezydentów USA: Waszyngtona, Jeffersona, Lincolna i Teddy’ego Roosevelta. Trump chciałby być pewnie jednym z nich.
Pięćdziesiąt lat temu Ameryka była państwem po wietnamskich i społecznych przejściach ale rocznice obchodziła z radością. Teraz ratuje się wielkimi imprezami. W bizantyjskim stylu uzupełniają rocznicę celebracje z okazji tej o 170 lat krótszej - osiemdziesięciolecia samego Donalda Trumpa. Pomaga tez Mundial. Największą grupą obywateli USA nie są już dawno anglosascy protestanci ale potomkowie wielbiących klasyczny (a nie amerykański) futbol imigrantów, wyznający katolicyzm. Mundial i jego budujący atmosferę współpracy z sąsiadami nastrój, wnosi zresztą do amerykańskiej polityki element uspokojenia.
Czas uspokojenia
Czas uspokojenia zresztą ma szerszy zakres. Wojna z Iranem się skończyła i Ameryka podchodzi do sprawy mniej nerwowo niż kilka miesięcy temu. Toleruje nawet odprawiane prowokacyjne w przededniu swojego święta, uroczystości pogrzebowe zabitego wszak przez Amerykanów Aliego Chameneiego. Organizowane do tego na obszarze Iraku, kiedyś przez Amerykanów zdominowanego.
Tak czy siak, okazywanie siły i spokoju wychodzi w tym miesiącu Amerykanom, ale zobaczymy jak długo potrwa. Kolejne sprawdzam już za kilka dni. Szczyt NATO w Ankarze. Jak każdy szczyt tej organizacji został już uznany awansem za historyczny ale jak będzie to się przekonamy. Polska liczy na dalsze umacnianie Wschodniej Flanki. Trump na brak konfliktu.
Jubileusz 250-lecia może okazać się jednym z najważniejszych momentów drugiej kadencji Donalda Trumpa. Już najbliższy szczyt NATO pokaże, czy symboliczne gesty przełożą się na konkretne decyzje w polityce bezpieczeństwa.
[Autor, Łukasz Jasina jest byłym rzecznikiem polskiego MSZ]
[Tytuł, lead, sekcje "Co musisz wiedzieć", "Dlaczego to ważne", a także śródtytuły od Redakcji]
Dlaczego to ważne?
- Stany Zjednoczone obchodzą 250-lecie niepodległości, co jest jednym z najważniejszych wydarzeń państwowych w historii kraju.
- Donald Trump wykorzystuje jubileusz do przedstawienia swojej wizji przyszłości USA oraz podkreślenia roli Ameryki jako światowego lidera.
- Obchody mają wymiar nie tylko symboliczny, ale również polityczny, ponieważ odbywają się w okresie ważnych decyzji dotyczących bezpieczeństwa i relacji międzynarodowych.
- Dla Polski i Europy znaczenie mają zapowiedzi dotyczące NATO oraz dalszego zaangażowania Stanów Zjednoczonych w bezpieczeństwo wschodniej flanki Sojuszu.
- Jubileusz pokazuje, jak USA chcą budować swój wizerunek na świecie – jako państwa silnego, stabilnego i gotowego do odgrywania kluczowej roli w globalnej polityce.
Komentarze
Trump grozi nałożeniem 100-procentowego cła m.in. na towary z Polski

Potężne trzęsienia ziemi i rosnący bilans ofiar. USA wysyłają do Wenezueli zespoły ratunkowe

Trump nie szczędził pochwał Polsce. Wspomniał także o Nawrockim

"Wojna z Iranem była błędem". Trump pokłócił się z senatorami Republikanów

Rutte: Europejscy sojusznicy szykują się do działań w cieśninie Ormuz

