Minister finansów: Przez kilka lat będziemy mieli podwyższoną inflację, ale niższą niż obecnie

"Jeszcze w przyszłym roku powinniśmy utrzymywać deficyt w budżecie, bo nie wiadomo, czy nie wrócimy do recesji, a więc powinniśmy być zabezpieczeni. Jestem przeciwnikiem spłaty długu poprzez wzrost podatków, jestem zwolennikiem jego zmniejszania poprzez wzrost gospodarki, a nasza gospodarka rośnie szybciej niż dług" - powiedział we wtorek Kościński w rozmowie z Money.pl.
Dodał, że w tym roku dług sektora finansów publicznych wyniesie ok. 57 proc. PKB, a w przyszłym będzie to ok. 55 proc.
"Nasz dług nie jest taki duży, w czasie pandemii wzrósł o 12 proc., a średnio w Unii Europejskiej było to ponad 13 proc." - powiedział Kościński.
Przyznał, że inflacja będzie podwyższona "przez kilka lat".
"Inflacja będzie podwyższona, ale to się dzieje nie tylko w Polsce, bo to efekt pandemii i tego, że ratowaliśmy gospodarkę, zwiększając płynność rynku. Jednak to lepsze rozwiązanie, niż pozwolić, aby gospodarka upadła i żeby było wysokie bezrobocie. Przez kilka lat będziemy mieli podwyższoną inflację, choć będzie ona niższa niż obecnie. Mieliśmy kontrolę MFW i w raporcie znajdzie się informacja, że obniżenie inflacji potrwa kilka lat, ale to problem, który dotyczy także innych krajów" - powiedział minister finansów. (PAP)
Komentarze
Płaca minimalna a bezwzględne koszty życia. Czy ustawowe podwyżki w ogóle nadążają za sklepową inflacją?

Rafał Woś: Unijczycy nie wiedzą jak działa ich własna pożyczka SAFE

RPP obniży stopy procentowe? "To otwiera drogę"

Rząd się przeliczył? Emerytury mogą wzrosnąć inaczej, niż zapowiadano. GUS podał nowe dane

Wakacje Polaków w dobie inflacji. Gdzie szukać oszczędności, a na czym oszczędzać nie warto?


