Ekspert: Włochom euro nie wyszło na dobre. Padły ofiarą wspólnej waluty i polityki Niemiec

- Moim zdaniem Włochy padły ofiarą wspólnej waluty europejskiej. Winne jest, w pierwszym rzędzie euro. W drugim zaś polityka gospodarcza centralnego kraju strefy euro, tj. Niemiec.
Autor analizy pisze o gospodarczym sukcesie Włoch, których prosperity trwała od II Wojny Światowej. Jednym z mechanizmów utrzymywania konkurencyjności w włoskiej gospodarki względem gospodarki niemieckiej była możliwość dewaluacji własnej waluty - lira. A już konieczność harmonizacji walutowej przed przystąpieniem do strefy euro w 1999 roku zadziałała na gospodarkę włoską bardzo niekorzystnie.
- Dalsze trwanie stanu obecnego, z Południem przytłoczonym rosnącymi długami wobec Niemiec i pozostającym w stanie permanentnej stagnacji, oraz Niemcami kontynuującymi politykę agresywnie merkantylistyczną, jest oczywiście możliwe - do czasu. Możliwe są też inne scenariusze: faktyczna niewypłacalność tego lub innego kraju Południa, rozpad strefy euro i powrót do walut narodowych. Ciężkie straty ponieśliby wtedy wszyscy - z Niemcami na czele.
Jest też scenariusz optymistyczny, choć raczej mniej realistyczny. Oto polityka Niemiec rezygnuje z globalnej handlowej (i kapitałowej) dominacji, z zasady "Deutschland über alles". Nie blokuje się już wzrostu płac rekompensujący wzrost wydajności w samych Niemczech, dopuszcza się wzmocnienie popytu wewnętrznego - nawet kosztem pojawienia się znacznych deficytów fiskalnych. Dąży się do zbilansowania eksportu z importem. A przy tym nie wypiera się jakiejś części odpowiedzialności za sytuację gospodarczą krajów, która polityka niemiecka ostatnich 15 lat wepchnęła w stagnację i nadmierne zadłużenie.
- pisze Podkaminer
Tagi
Komentarze
Premier Włoch: Ryzyko islamskiego fundamentalizmu jest realne

Meloni zaproponowała reformę unijnej polityki i biurokracji: Niech wolność będzie regułą

Sojusz wyborczy między lewicą a zorganizowanym muzułmańskim aktywizmem

Stopy procentowe. NBP ujawnia, kto głosował za podwyżką
Ważne spotkania Karola Nawrockiego w Rzymie. W tle bezpieczeństwo i UE

