Zbigniew "Zebe" Kula: Puchar Polski na start !

We wtorek i środę rozegrano cztery mecze fazy wstępnej szczebla centralnego w rozgrywkach o Puchar Polski.
Do pierwszej rundy Pucharu awansowały drużyny Legionowii, Wisły Puławy, MKS Kluczbork oraz ROW-u Rybnik.
Teraz do zmagań przystąpią wspomniane ekipy zwycięzców rundy wstępnej, 16 zwycięzców Pucharu Polski na szczeblu regionalnym, 16 zespołów Ekstraklasy z sezonu 2017/18, 18 zespołów I ligi z sezonu 2017/18 oraz 10 zespołów II ligi z sezonu 2017/18.
W Rybniku tamtejszy ROW zmierzył się z Gwardią Koszalin, która po rocznym pobycie w II Lidze opuściła jej szeregi. W tamtych rozgrywkach drużyny zmierzyły się dwa razy. W Rybniku padł remis 0: 0, a w Koszalinie górą był ROW, wygrywając - wtedy już z praktycznie zdegradowaną Gwardią - 4:1.
Wydawało się, że piłkarzom przyjdzie grać w upale, tymczasem po porannej ulewie w Rybniku, warunki do gry były całkiem znośne.
Goście przyjechali w mocno przemeblowanym składzie, a rybniczanie także dokonali kilku zmian, co było okazją do "pokazania" się trenerowi Buchale.
Mecz toczył się w średnim tempie, a obie drużyny miały problem z podawaniem piłki. Niecelne podania irytowały nie tylko obu trenerów, ale i sporą, jak na rybnickie warunki, grupkę kibiców, którzy znaleźli czas, by obejrzeć te zawody.
Goście stworzyli sobie w pierwszej połowie kilka niezłych sytuacji, które jednak nie były na tyle groźne, by zaskoczyć Łubika.
Gospodarze tymczasem poza strzałem z rzutu wolnego Pawła Jaroszewskiego, nie wykazali się niczym specjalnym.
W drugiej połowie gra nadal toczyła się w sposób bezpieczny dla obu ekip, gdy w 59’ piłka po zamieszaniu w polu karnym Gwardii dotknięta została ręką przez Bachledę i sędzia wskazał na wapno. Niezawodnym egzekutorem okazał się Jan Janik.
W tym momencie wydawało się, że goście już niczego nie wskórają. Tymczasem w 79’ minucie po rzucie rożnym, wykorzystali niepewność rybnickich obrońców, doprowadzając do wyrównania.
W 89’ mogło być po meczu, gdy po błędzie Janika zawodnik gości zgubił piłkę będąc w sytuacji sam na sam z Łubikiem.
Dogrywka nie przyniosła rozstrzygnięcia, ale w rybnickiej jedenastce z dobrej strony pokazał się wprowadzony w 87’ na boisko siedemnastoletni Rostkowski.
Goście ponownie stanęli przed wielką szansą, by zakończyć mecz zwycięstwem w dogrywce, ale nie wykorzystali jej, gdy ostatnich sekundach meczu piłka trafiła w poprzeczkę bramki rybniczan i odbiła się od linii bramkowej ostatecznie wychodząc w pole.
W serii rzutów karnych gospodarze nie pomylili się ani razu i wygrali 5:4.
Goście zaś mogą żałować, bo równie dobrze to oni mogli schodzić z murawy jako zwycięzcy.
ROW Rybnik - Gwardia Koszalin 1:1 (1:1, 0:0), rzuty karne 5:4
1:0 - Jan Janik 59’ - rzut karny)
1:1 - Krystian Przyborowski (79)
Rzuty karne:
ROW Rybnik: Łubik - Janik, Jary, Jaroszewski (69’ Zawadzki), Wasiluk (98’ Dudzik), Brychlik, Kalisz, Mazurek, Bukowiec (87’ Rostkowski), Bojdys, Tkocz (54’ Spratek)
Gwardia Koszalin: Hartleb - Bachleda, Maciąg, Wojciechowski, Karbowiak (58’ Bułka), Drzewiecki, Szubert, Gałach (96’ Wasilewski), Majtyka, Stańczyk (71’ Silski), Bednarski (64’ Przyborowski)
Żółte kartki: Wasiluk, Janik, Kalisz - Stańczyk, Bachleda, Szubert
Widzów: 241
Teraz do zmagań przystąpią wspomniane ekipy zwycięzców rundy wstępnej, 16 zwycięzców Pucharu Polski na szczeblu regionalnym, 16 zespołów Ekstraklasy z sezonu 2017/18, 18 zespołów I ligi z sezonu 2017/18 oraz 10 zespołów II ligi z sezonu 2017/18.
W Rybniku tamtejszy ROW zmierzył się z Gwardią Koszalin, która po rocznym pobycie w II Lidze opuściła jej szeregi. W tamtych rozgrywkach drużyny zmierzyły się dwa razy. W Rybniku padł remis 0: 0, a w Koszalinie górą był ROW, wygrywając - wtedy już z praktycznie zdegradowaną Gwardią - 4:1.
Wydawało się, że piłkarzom przyjdzie grać w upale, tymczasem po porannej ulewie w Rybniku, warunki do gry były całkiem znośne.
Goście przyjechali w mocno przemeblowanym składzie, a rybniczanie także dokonali kilku zmian, co było okazją do "pokazania" się trenerowi Buchale.
Mecz toczył się w średnim tempie, a obie drużyny miały problem z podawaniem piłki. Niecelne podania irytowały nie tylko obu trenerów, ale i sporą, jak na rybnickie warunki, grupkę kibiców, którzy znaleźli czas, by obejrzeć te zawody.
Goście stworzyli sobie w pierwszej połowie kilka niezłych sytuacji, które jednak nie były na tyle groźne, by zaskoczyć Łubika.
Gospodarze tymczasem poza strzałem z rzutu wolnego Pawła Jaroszewskiego, nie wykazali się niczym specjalnym.
W drugiej połowie gra nadal toczyła się w sposób bezpieczny dla obu ekip, gdy w 59’ piłka po zamieszaniu w polu karnym Gwardii dotknięta została ręką przez Bachledę i sędzia wskazał na wapno. Niezawodnym egzekutorem okazał się Jan Janik.
W tym momencie wydawało się, że goście już niczego nie wskórają. Tymczasem w 79’ minucie po rzucie rożnym, wykorzystali niepewność rybnickich obrońców, doprowadzając do wyrównania.
W 89’ mogło być po meczu, gdy po błędzie Janika zawodnik gości zgubił piłkę będąc w sytuacji sam na sam z Łubikiem.
Dogrywka nie przyniosła rozstrzygnięcia, ale w rybnickiej jedenastce z dobrej strony pokazał się wprowadzony w 87’ na boisko siedemnastoletni Rostkowski.
Goście ponownie stanęli przed wielką szansą, by zakończyć mecz zwycięstwem w dogrywce, ale nie wykorzystali jej, gdy ostatnich sekundach meczu piłka trafiła w poprzeczkę bramki rybniczan i odbiła się od linii bramkowej ostatecznie wychodząc w pole.
W serii rzutów karnych gospodarze nie pomylili się ani razu i wygrali 5:4.
Goście zaś mogą żałować, bo równie dobrze to oni mogli schodzić z murawy jako zwycięzcy.
ROW Rybnik - Gwardia Koszalin 1:1 (1:1, 0:0), rzuty karne 5:4
1:0 - Jan Janik 59’ - rzut karny)
1:1 - Krystian Przyborowski (79)
Rzuty karne:
- Daniel Wojciechowski, 1-1 Szymon Jary, (1-1 Krzysztof Bułka - obroniony), 2-1 Kamil Spratek, 2-2 Dominik Drzewiecki, 3-2 Mateusz Mazurek, 3-3 Krystian Przyborowski, 4-3 Przemysław Brychlik, 4-4 Michał Szubert, 5-4 Jan Janik
ROW Rybnik: Łubik - Janik, Jary, Jaroszewski (69’ Zawadzki), Wasiluk (98’ Dudzik), Brychlik, Kalisz, Mazurek, Bukowiec (87’ Rostkowski), Bojdys, Tkocz (54’ Spratek)
Gwardia Koszalin: Hartleb - Bachleda, Maciąg, Wojciechowski, Karbowiak (58’ Bułka), Drzewiecki, Szubert, Gałach (96’ Wasilewski), Majtyka, Stańczyk (71’ Silski), Bednarski (64’ Przyborowski)
Żółte kartki: Wasiluk, Janik, Kalisz - Stańczyk, Bachleda, Szubert
Widzów: 241

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Tagi
Data publikacji: 09.08.2018 14:27
Komentarze
Pierwszy mecz Lewandowskiego w Chicago Fire. Nie tak miał wyglądać jego debiut
23.07.2026 18:16

Komentarzy: 0
Robert Lewandowski rozpoczął swoją przygodę w Chicago Fire od porażki. Jego nowy zespół przegrał na wyjeździe z Interem Miami 2:3. Polak pojawił się na murawie od pierwszej minuty, ale tym razem nie zdołał zdobyć bramki.
Czytaj więcej
Anthony Joshua ma ulubiony bar w Katowicach. Mateusz Borek ujawnia
22.07.2026 21:10

Komentarzy: 0
Anthony Joshua ma w Katowicach ulubiony bar, do którego zagląda na kotleta z ziemniakami. O nietypowym zwyczaju byłego mistrza świata opowiedział Mateusz Borek przed walką Brytyjczyka z Kristianem Prengą.
Czytaj więcej
Ostatni trening przed finałem odwołany. FIFA przekazała komunikat
18.07.2026 19:59

Komentarzy: 0
Ostatni trening piłkarzy reprezentacji Hiszpanii przed niedzielnym finałem mistrzostw świata z Argentyną został odwołany z powodu burzy - poinformowała FIFA. Natomiast trening Argentyńczyków w Morristown w stanie New Jersey rozpoczął się z 45-minutowym opóźnieniem.
Czytaj więcej
Finał mistrzostw świata pod znakiem zapytania? Problem pojawił się tuż przed meczem
18.07.2026 16:20

Komentarzy: 0
Dym z ogromnych pożarów lasów w Kanadzie dotarł do północno-wschodnich Stanów Zjednoczonych i pogorszył jakość powietrza. Sytuacja budzi obawy przed niedzielnym finałem mistrzostw świata, który ma odbyć się na stadionie MetLife w New Jersey.
Czytaj więcej
PZPN przekazał ważną informację. Znamy nowego członka sztabu kadry
15.07.2026 21:42

Komentarzy: 0
Hiszpan „Kibu” Vicuna został drugim trenerem reprezentacji Polski - ogłosił Polski Związek Piłki Nożnej (PZPN). Szkoleniowiec, który przez lata współpracował z obecnym selekcjonerem biało-czerwonych Janem Urbanem, zajmie stanowisko, które do dnia swojej śmierci w kwietniu pełnił Jacek Magiera.
Czytaj więcej