Waldemar Żyszkiewicz: Wrocław bez Kornela, kraj bez Obywatelskiej
30.03.2020 16:50

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Dziś mija dokładnie pół roku od śmierci Kornela Morawieckiego, pomysłodawcy, inicjatora i współzałożyciela Solidarności Walczącej.
W zeszłym tygodniu ukazał się 215. numer Obywatelskiej. Gazety Kornela Morawieckiego, która od paru miesięcy ze zrozumiałych względów zmieniła drugi człon nazwy na Gazeta im. Kornela Morawieckiego. Zaskakujący i nieco mniej zrozumiały może być fakt, że zanim ten 215. numer wychodzącego od dziewięciu lat tytułu ukazał się w kolportażu, członkowie redakcji zostali zawiadomieni, że w związku z podjętą przez Zarząd Stowarzyszenia Solidarność Walcząca decyzją o zawieszeniu tego dwutygodnika, będzie to jego numer ostatni.
Z reakcji niektórych członków Stowarzyszenia można wnosić, że ta decyzja (poniekąd zrozumiała w chwili epidemicznego zagrożenia) jednak ich zaskoczyła. Wskazywano na brak jakiejś szerszej konsultacji, na bezterminowość zawieszenia oraz na brak informacji, czy to jedynie przerwa w wydawaniu czy likwidacja tytułu.
Interesująco pisze na ten temat córka założyciela gazety Marta Morawiecka. Poniżej, jej reakcja na list z informacją, między innymi o zawieszeniu O.GiKM, rozesłany przez prof. Andrzeja Kisielewicza, rzecznika Zarządu SW.
Oj, muszę się upomnieć o dzieło mojego Taty - Gazetę Obywatelską.
Wszyscy z powodu epidemii koronawirusa żyjemy z poczuciem wielkiego niepokoju i troski, obserwujemy z napięciem zasięg i śmiercionośne skutki patogenu. Przeżywamy wielką narodową kwarantannę, zaś z perspektywy wiary Wielki - pełen wyrzeczeń, modlitwy i jałmużny - Post. Nie wiemy ile to potrwa i jakie skutki pozostawi w naszym życiu codziennym.
Często łapię się na myśli, a co Tato powiedziałby na tę sytuację, do czego by nawoływał, przed czym przestrzegał. Zawsze patrzył dalej i trafniej oceniał wydarzenia, niż wielu to potrafiło. Niestety nie usłyszę już Jego opinii i nie przeczytam o tym we wstępniaku Obywatelskiej. Mimo to jego dziecko, gazeta, którą stworzył, kształtował i budował przez dziewięć lat, ukazywała się nadal. W dalszym ciągu pisali do niej, nie oczekując honorariów, bardzo wartościowi autorzy, wierni ideałom Założyciela. W dalszym ciągu pracowała za nader skromne wynagrodzenie redakcja. Umowy podpisane z drukarnią i kolporterskimi sieciami Garmondem, Ruchem i Empikiem pozwalały na docieranie tego słowa w różne zakątki kraju. Gazeta stała się platformą wymiany różnych, czasem krańcowo odmiennych poglądów, jednak wyrażających ideały SW. Integrowała nasze środowisko, poszerzała je i wzmacniała. Ludzie jej potrzebowali, przychodzili do redakcji, przysyłali teksty, pisali o różnych problemach. W duchu Taty, który przed nikim nie zamykał drzwi. I komu to przeszkadzało?
W piątek wieczorem prof. Andrzej Kisielewicz w imieniu Zarządu Stowarzyszenia poinformował nas wszystkich o zawieszeniu GO bez podania na jaki okres miałoby ono obowiązywać. Dzień wcześniej, bezpośrednio po ukazaniu się 215. numeru gazety, Prezes Zbigniew Jagiełło przekazał redakcji decyzję, że to był ostatni numer gazety. Wiadomość spadła jak grom z jasnego nieba. Nie zapytał o możliwe formy ograniczenia kosztów czy zmiany kolportażu. Nie wspomniał słowem o kontynuowaniu wydawania Obywatelskiej w wersji elektronicznej. Nikt też z Zarządu nie konsultował wcześniej tej decyzji z członkami Stowarzyszenia, nie pojawił się na łamach gazety apel o wspomożenie jej budżetu, nikt nie rozważał konieczności ograniczenia nakładu czy obcięcia wynagrodzenia redakcji.
Stowarzyszenie "Solidarność Walcząca" to wspólnota. Znamy się i kochamy dzięki Tacie, który nas zintegrował. Mnóstwo mu zawdzięczamy. Łączy nas bardzo wiele, jesteśmy sobie bliscy. Ale warunkiem utrzymania tej więzi są szczere intencje jednych i zaufanie drugich. Decyzja Zarządu budzi niepokój i osłabia naszą wspólnotę. I to właśnie teraz, w tych niepewnych czasach, kiedy potrzebujemy wsparcia i pokrzepienia.
Jutro mija równo pół roku od śmierci mego Ojca, Kornela Morawieckiego. Działacza niepodległościowego, przywódcy Solidarności Walczącej, twórcy Gazety Obywatelskiej, Marszałka Seniora VIII Kadencji Sejmu RP. Nie mogę nawet zamówić mszy świętej w intencji spokoju Jego duszy. Proszę nie zamykajmy łamów, które z taką pasją i poświęceniem redagował.
Marta Morawiecka
Z reakcji niektórych członków Stowarzyszenia można wnosić, że ta decyzja (poniekąd zrozumiała w chwili epidemicznego zagrożenia) jednak ich zaskoczyła. Wskazywano na brak jakiejś szerszej konsultacji, na bezterminowość zawieszenia oraz na brak informacji, czy to jedynie przerwa w wydawaniu czy likwidacja tytułu.
Interesująco pisze na ten temat córka założyciela gazety Marta Morawiecka. Poniżej, jej reakcja na list z informacją, między innymi o zawieszeniu O.GiKM, rozesłany przez prof. Andrzeja Kisielewicza, rzecznika Zarządu SW.
Oj, muszę się upomnieć o dzieło mojego Taty - Gazetę Obywatelską.
Wszyscy z powodu epidemii koronawirusa żyjemy z poczuciem wielkiego niepokoju i troski, obserwujemy z napięciem zasięg i śmiercionośne skutki patogenu. Przeżywamy wielką narodową kwarantannę, zaś z perspektywy wiary Wielki - pełen wyrzeczeń, modlitwy i jałmużny - Post. Nie wiemy ile to potrwa i jakie skutki pozostawi w naszym życiu codziennym.
Często łapię się na myśli, a co Tato powiedziałby na tę sytuację, do czego by nawoływał, przed czym przestrzegał. Zawsze patrzył dalej i trafniej oceniał wydarzenia, niż wielu to potrafiło. Niestety nie usłyszę już Jego opinii i nie przeczytam o tym we wstępniaku Obywatelskiej. Mimo to jego dziecko, gazeta, którą stworzył, kształtował i budował przez dziewięć lat, ukazywała się nadal. W dalszym ciągu pisali do niej, nie oczekując honorariów, bardzo wartościowi autorzy, wierni ideałom Założyciela. W dalszym ciągu pracowała za nader skromne wynagrodzenie redakcja. Umowy podpisane z drukarnią i kolporterskimi sieciami Garmondem, Ruchem i Empikiem pozwalały na docieranie tego słowa w różne zakątki kraju. Gazeta stała się platformą wymiany różnych, czasem krańcowo odmiennych poglądów, jednak wyrażających ideały SW. Integrowała nasze środowisko, poszerzała je i wzmacniała. Ludzie jej potrzebowali, przychodzili do redakcji, przysyłali teksty, pisali o różnych problemach. W duchu Taty, który przed nikim nie zamykał drzwi. I komu to przeszkadzało?
W piątek wieczorem prof. Andrzej Kisielewicz w imieniu Zarządu Stowarzyszenia poinformował nas wszystkich o zawieszeniu GO bez podania na jaki okres miałoby ono obowiązywać. Dzień wcześniej, bezpośrednio po ukazaniu się 215. numeru gazety, Prezes Zbigniew Jagiełło przekazał redakcji decyzję, że to był ostatni numer gazety. Wiadomość spadła jak grom z jasnego nieba. Nie zapytał o możliwe formy ograniczenia kosztów czy zmiany kolportażu. Nie wspomniał słowem o kontynuowaniu wydawania Obywatelskiej w wersji elektronicznej. Nikt też z Zarządu nie konsultował wcześniej tej decyzji z członkami Stowarzyszenia, nie pojawił się na łamach gazety apel o wspomożenie jej budżetu, nikt nie rozważał konieczności ograniczenia nakładu czy obcięcia wynagrodzenia redakcji.
Stowarzyszenie "Solidarność Walcząca" to wspólnota. Znamy się i kochamy dzięki Tacie, który nas zintegrował. Mnóstwo mu zawdzięczamy. Łączy nas bardzo wiele, jesteśmy sobie bliscy. Ale warunkiem utrzymania tej więzi są szczere intencje jednych i zaufanie drugich. Decyzja Zarządu budzi niepokój i osłabia naszą wspólnotę. I to właśnie teraz, w tych niepewnych czasach, kiedy potrzebujemy wsparcia i pokrzepienia.
Jutro mija równo pół roku od śmierci mego Ojca, Kornela Morawieckiego. Działacza niepodległościowego, przywódcy Solidarności Walczącej, twórcy Gazety Obywatelskiej, Marszałka Seniora VIII Kadencji Sejmu RP. Nie mogę nawet zamówić mszy świętej w intencji spokoju Jego duszy. Proszę nie zamykajmy łamów, które z taką pasją i poświęceniem redagował.
Marta Morawiecka

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Tagi
Data publikacji: 30.03.2020 16:50
Premier o świętach bez ojca: "Kilka razy zdarzyło mi się wybrać numer: "Tato". Bardzo tęsknię"
24.12.2019 13:56
[Tylko u nas] Prof. Marek Jan Chodakiewicz: Służba i śmierć
16.10.2019 22:20

Komentarzy: 0
Mój szef, John Lenczowski, stale powtarza, że życie to służba sprawie, która jest większa niż my sami. Służymy, przekazujemy pałeczkę sztafecie następnych, umieramy. Taki cykl. To wszystko jasne, racjonalne. Ale nie mogę się nigdy przyzwyczaić do tego, że przekazujący nam pałeczkę znikają z naszego życia. To jest bardzo egoistyczne, bo jest ich nam brak. Opowiem o dwóch: Wincentym Knapczyku i Kornelu Morawieckim. Pierwszy raczej w Kraju nie znany, a drugi raczej tak.
Czytaj więcej
Wałęsa nie przestaje: "Przeprosić? Morawiecki przeszkadzał, Lech Kaczyński miernota..."
11.10.2019 22:54

Komentarzy: 0
Lech Wałęsa przyzwyczaił do kontrowersyjnych wypowiedzi. Od jego ostatniego "wystepu" na konwencji Koalicji Obywatelskiej odcinali się nawet jej politycy, a nazwanie zmarłego niedawno Kornela Morawieckiego "zdrajcą" spotkało się z powszechnym potępieniem
Czytaj więcej
Listo otwarty MOZ Emerytów i Rencistów "Solidarność" w sprawie wypowiedzi Lecha Wałęsy
10.10.2019 13:16
[Felieton "TS"] Karol Gac: Kornel Niezłomny
09.10.2019 23:50

Komentarzy: 0
Niezłomny opozycjonista, legenda Solidarności Walczącej, przedstawiciel polityki, która powoli odchodzi w przeszłość. Miniony tydzień przyniósł niezwykle smutną wiadomość. W wieku 78 lat zmarł w Warszawie Kornel Morawiecki. Cześć Jego pamięci!
Czytaj więcej

