Waldemar Żyszkiewicz: Widok z paralaksą. A Szefernaker zaspał

Dopiero niedawno go chwaliłem, ale to już nieaktualne. Dlaczego normalne media w normalnych albo sprzyjających nam krajach nie dostają tłumaczeń, omówień, a nawet szczegółowych wykładni mów czy faktów, które mogą rozdrażnić właścicielkę Donalda?
Kilka lat temu wielkim powodzeniem cieszył się w sieci tekst przemówienia premiera Australii, który zdecydowanie, ale rzeczowo i spokojnie przypomniał wszelkim migrantom, w tym zwłaszcza muzułmanom, że przyjeżdża się do zwyczaju, a nie ze zwyczajem.
Przemowa zrobiła w świecie furorę, wtedy jeszcze to określenie nie funkcjonowało, ale to był klasyczny wirusowy marketing. Tyle że bezinteresowny, raczej w sferze ducha, bo "sprzedawał" tradycyjny sposób myślenia, zadając śmiertelne ciosy ideologii politycznej poprawności. Autorem tego rzeczowego stawiania sprawy okazał się amerykański wojskowy. Premiera Australii nie było na to stać.
*
Spotkałem się już z różnymi próbami odpowiedzi na pytanie, dlaczego krajowe środowiska na obcym żołdzie rzuciły się na ze wszech miar sensowne i jak najbardziej uzasadnione przemówienie premier Beaty Szydło w Auschwitz. I właściwie wszystkie - od najprostszych po najbardziej wymyślne - tłumaczenia mnie nie zadowoliły.
Nie pytam oczywiście o powody, dla których - po raz kolejny, ale tym razem chyba definitywnie - skompromitował się Donald Tusk. Odpowiedź jest oczywista. Wykonał zlecone zdanie, czyli podpalił lont, zresztą dość niedbale.
Na rozwiązanie zagadki wpadłem podczas wymiany komentarzy z Kolegą w jednym z portali. Atak na przemówienie - świetne, stosowne, potrzebne - to zmyłka. Jak trafnie zauważył Dawid Wildstein, wobec premier Szydło użyto "żydowskiej pałki".
Właśnie! Ten furiacki atak został skierowany na Beatę Szydło, jej przemówienie było tu jedynie pretekstem. Moim zdaniem, wcale nie poszło o to - jak napisał Michał Karnowski - że polska premier wyraziła w przemówieniu polską rację stanu, ani o to - jak sugeruje Cezary Krysztopa - że przypomniała, kto zakładał i do czego wykorzystywał obóz Auschwitz. Niemcy to przecież dobrze wiedzą. Wszyscy, co trzeba, też.
*
Czerwona mgła, którą zachodzą oczy tuzów i giermków obozu zdrady narodowej, nie pozwala im dostrzec, że ze strony dość różnych środowisk żydowskich, tak przecież wyczulonych na sprawy Zagłady, płyną nie tylko słowa uznania dla premier Szydło, ale i oburzenie na oszczercze matactwa jurgieltników.
Powtarzam, przemówienie to tylko pretekst. Atak poszedł na Beatę Szydło, której nieco wcześniejsze słowa w polskim sejmie, krytyczne wobec obłędnej polityki Brukseli i Berlina odbiły się głośnym echem w świecie. Reakcje zwyczajnych ludzi, zachwyconych racjonalnym komentarzem oraz ukazaniem problematyki zagrożeń związanych z niekontrolowaną falą migrantów, uruchomiły wirusowy marketing polityczny w światowej sieci. Marketing bardzo dla polskiej premier korzystny.
I właśnie tego aplauzu dla Beaty Szydło postulującej zdecydowane odejście od samobójczej polityki ściągania do Europy muzułmańskich nachodźców przestraszyła się Angela Merkel. Przeraziła się innego układu odniesienia, normalnego, zdrowego spojrzenia na tę sprawę. Stąd gwizdek Tuska i wściekły atak, rozpisany na głosy, media oraz tzw. prounijne środowiska. Dziwię się tylko, że można sądzić, iż Tusk był pomysłodawcą tej szarży, a nie wyłącznie cynglem.
Niestety, Szefernaker zaspał, a studentka najwidoczniej była zajęta. Nic dziwnego, trwa właśnie letnia sesja.
Postscriptum
Głównym pretendentem do nagrody Darwina stał się europoseł Liberadzki, który wyprzedził konkurencję o kilka długości. Ciekawe, czy dobrze mu w pomarańczowym jest.
Waldemar Żyszkiewicz
Przemowa zrobiła w świecie furorę, wtedy jeszcze to określenie nie funkcjonowało, ale to był klasyczny wirusowy marketing. Tyle że bezinteresowny, raczej w sferze ducha, bo "sprzedawał" tradycyjny sposób myślenia, zadając śmiertelne ciosy ideologii politycznej poprawności. Autorem tego rzeczowego stawiania sprawy okazał się amerykański wojskowy. Premiera Australii nie było na to stać.
*
Spotkałem się już z różnymi próbami odpowiedzi na pytanie, dlaczego krajowe środowiska na obcym żołdzie rzuciły się na ze wszech miar sensowne i jak najbardziej uzasadnione przemówienie premier Beaty Szydło w Auschwitz. I właściwie wszystkie - od najprostszych po najbardziej wymyślne - tłumaczenia mnie nie zadowoliły.
Nie pytam oczywiście o powody, dla których - po raz kolejny, ale tym razem chyba definitywnie - skompromitował się Donald Tusk. Odpowiedź jest oczywista. Wykonał zlecone zdanie, czyli podpalił lont, zresztą dość niedbale.
Na rozwiązanie zagadki wpadłem podczas wymiany komentarzy z Kolegą w jednym z portali. Atak na przemówienie - świetne, stosowne, potrzebne - to zmyłka. Jak trafnie zauważył Dawid Wildstein, wobec premier Szydło użyto "żydowskiej pałki".
Właśnie! Ten furiacki atak został skierowany na Beatę Szydło, jej przemówienie było tu jedynie pretekstem. Moim zdaniem, wcale nie poszło o to - jak napisał Michał Karnowski - że polska premier wyraziła w przemówieniu polską rację stanu, ani o to - jak sugeruje Cezary Krysztopa - że przypomniała, kto zakładał i do czego wykorzystywał obóz Auschwitz. Niemcy to przecież dobrze wiedzą. Wszyscy, co trzeba, też.
*
Czerwona mgła, którą zachodzą oczy tuzów i giermków obozu zdrady narodowej, nie pozwala im dostrzec, że ze strony dość różnych środowisk żydowskich, tak przecież wyczulonych na sprawy Zagłady, płyną nie tylko słowa uznania dla premier Szydło, ale i oburzenie na oszczercze matactwa jurgieltników.
Powtarzam, przemówienie to tylko pretekst. Atak poszedł na Beatę Szydło, której nieco wcześniejsze słowa w polskim sejmie, krytyczne wobec obłędnej polityki Brukseli i Berlina odbiły się głośnym echem w świecie. Reakcje zwyczajnych ludzi, zachwyconych racjonalnym komentarzem oraz ukazaniem problematyki zagrożeń związanych z niekontrolowaną falą migrantów, uruchomiły wirusowy marketing polityczny w światowej sieci. Marketing bardzo dla polskiej premier korzystny.
I właśnie tego aplauzu dla Beaty Szydło postulującej zdecydowane odejście od samobójczej polityki ściągania do Europy muzułmańskich nachodźców przestraszyła się Angela Merkel. Przeraziła się innego układu odniesienia, normalnego, zdrowego spojrzenia na tę sprawę. Stąd gwizdek Tuska i wściekły atak, rozpisany na głosy, media oraz tzw. prounijne środowiska. Dziwię się tylko, że można sądzić, iż Tusk był pomysłodawcą tej szarży, a nie wyłącznie cynglem.
Niestety, Szefernaker zaspał, a studentka najwidoczniej była zajęta. Nic dziwnego, trwa właśnie letnia sesja.
Postscriptum
Głównym pretendentem do nagrody Darwina stał się europoseł Liberadzki, który wyprzedził konkurencję o kilka długości. Ciekawe, czy dobrze mu w pomarańczowym jest.
Waldemar Żyszkiewicz

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 17.06.2017 22:14
Komentarze
Tusk ujawnia akcję służb. „Pierwsza taka sytuacja”
13.08.2026 15:49

Komentarzy: 0
Polskie służby 7 sierpnia zatrzymały obywatela Rosji, którego zadaniem było wykonanie egzekucji na obywatelu USA i Ukrainy, niewygodnym dla reżimu Putina - powiedział w czwartek premier Donald Tusk.
Czytaj więcej
Kaczyński: Radykalny brak poparcia dla Tuska to zapowiedź zmiany władzy
10.08.2026 09:59

Komentarzy: 0
"Dzisiejszy radykalny brak poparcia dla Tuska, dla tego rządu, to zapowiedź zmiany władzy i ta nowa władza, jestem o tym przekonany, wszystkie te sprawy załatwi" - powiedział podczas obchodów miesięcznicy katastrofy smoleńskiej Jarosław Kaczyński.
Czytaj więcej
"Zdecydowanie pozytywnie" rząd Donalda Tuska ocenia 3,5% Polaków
09.08.2026 15:50

Komentarzy: 0
58 proc. Polaków krytycznie ocenia dotychczasowe rządy koalicji pod kierownictwem premiera Donalda Tuska, 35,9 proc. pozytywnie, a 6,1 proc. nie ma zdania - wynika z badania dla Wirtualnej Polski.
Czytaj więcej
Tȟašúŋke Witkó: Stare grzechy mają długie cienie
07.08.2026 20:41

Komentarzy: 0
25 lipca 2026 roku, w sobotni wieczór, muzułmanin zaatakował bezbronnych ludzi, wjeżdżając furgonetką w uczestników berlińskiej parady równości. Bezmiar owego zezwierzęcenia, do jakiego doszło pod Bramą Brandenburską, został jeszcze spotęgowany przez napastnika, który – już po staranowaniu tłumu pojazdem – opuścił auto i natarł na zszokowanych świadków swojego bestialstwa z ostrym narzędziem przypominającym maczetę.
Czytaj więcej
Samuel Pereira: Na złość prezydentowi, szkodzi Polsce, czyli o skutkach tuskowego focha
29.07.2026 22:29

Komentarzy: 0
Na złość prezydentowi, szkodzi Polsce, czyli o skutkach tuskowego focha Jeszcze kilka lat temu Polska była jednym z najważniejszych ogniw kontaktu między Waszyngtonem a Europą Środkowo-Wschodnią. To w Warszawie zapadały decyzje, tutaj przyjeżdżali amerykańscy prezydenci, a polscy przywódcy mieli bezpośredni dostęp do Białego Domu.
Czytaj więcej