Stracona szansa

Na poziomie opiniowania przez organizacje związkowe szansa została zaprzepaszczona bezpowrotnie. A szkoda, ponieważ z obecnym kierownictwem NSZZ Funkcjonariuszy i Pracowników Więziennictwa niewielu czynnych funkcjonariuszy SW identyfikuje się. Po czerwcowej szarży emerytów związkowych na czele z Panem Czesławem Tułą, w której to na dzień przed Krajowym Zjazdem Delegatów bezprawnie zdelegalizowano delegatów z okręgu katowickiego, odwołano prawidłowo wybrane władze na Śląsku, a następ rozwiązano struktury okręgowe, nikt nie wierzy w normalność tego związku zawodowego.
Z wielu rozmów wynika, że ogromna liczba osób jest zainteresowana wstąpieniem do związku zawodowego, ale nie pod obecnym kształtem. Ponieważ od dobrych kilku lat, kiedy to stery przejęli emerytowani mundurowi, następuje powolna gradacja istniejącego związku NSZZ FiPW, który obecnie liczy zaledwie 6,5 tyś czynnych związkowców. Przypomnę, że w SW służy 27 tyś funkcjonariuszy, czyli ogromna większość nie ma swych społeczno-zawodowych reprezentantów. Monizm związkowy, którego do jakiegoś momentu broniłem jest przykładem enklawy PRL-u i wszystko wskazuje na to, że nie zmieni się, ten stan rzeczy. Co w mojej ocenie będzie ze szkodą dla wszystkich.

Red. naczelny "TS" Michał Ossowski: Solidarność – związek wielu pokoleń

Dlaczego program Grzegorza Brauna uderza w prawa pracownicze oraz związki zawodowe

Red. naczelny "TS" Michał Ossowski: Państwo, które nie chroni ludzi pracy, traci moralny mandat

Woś: Solidarność cywilizuje franczyzę

