S. Januszewski: Tydzień z życia sfer publicznych, czyli o czym szumią kręgi szpagatowej inteligencji
17.11.2017 19:14

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Nie uśmiecha się życie do Romana Giertycha, ciernista jest dola nacjonalisty nawróconego na drogę postępu. Tyle lat pokuty i wciąż go ci lewacy poniewierają.
Parlament Europejski nieubłaganie kroczy drogą postępu, tylko patrzeć, jak dorówna, a może i prześcignie znany skądinąd Wierchownyj Sowiet. W projekcie antypolskiej rezolucji uchwalonej przez PE (także głosami sześciu europosłów Platformy) umieszczono najnowszą definicję komunistów - są to mianowicie "inni demokraci". Jakby to ujęła Gazeta Wyborcza, na Kremlu strzelają korki od szampana.
Natomiast poseł Adam Szłapka dla odmiany imponuje prostolinijnością. Nie dziwota zresztą, bo wiedzę o Polsce szlifował pod bokiem Bronisława Komorowskiego. Poseł Nowoczesnej był u PBK ekspertem, co też wiele wyjaśnia. Na pytanie sędzi, czy mówi mu coś nazwisko Chełmoński , odparł szczerze: "Nie mówi". Ale gdyby sędzia zapytała delikwenta o słowo bigos albo flinta, to Szłapka z pewnością mógłby mówić i mówić bez końca.
Marcin Meller, celebryta medialny z górnej półki, ujawnił swoje preferencje wyborcze: "W następnych i jeszcze następnych wyborach wybierzemy czy chcemy być Rosją czy Niemcami. W tym miejscu świata nie ma trzeciej opcji. Reszta, czyli tak zwane programy to sranie w banię. Ja chcę do Niemiec." Jakieś sto pięćdziesiąt lat temu posłowie do sejmu galicyjskiego wyrazili tę samą determinację co dzisiaj Meller, tylko bardziej oględnie: "Przy Tobie, Najjaśniejszy Panie, stoimy i stać chcemy."
Pozostając przy pociesznych odgłosach wydawanych przez lewicowo-liberalne media, nie można pominąć brytyjskiego "The Independent". Otóż dziennik ten twierdzi, że "skrzydeł skrajnej prawicy w Polsce dodała Liga Polskich Rodzin, która osiągnęła dobry wynik w wyborach 2015". Pomijając fałsz tej informacji, trzeba powiedzieć, że nie uśmiecha się życie do Romana Giertycha. Ciernista jest bowiem dola nacjonalisty nawróconego na drogę postępu. Tyle lat pokuty i wciąż go ci lewacy poniewierają. Co on biedak może jeszcze zrobić, żeby uznano go za pełnoprawnego antyfaszystę? Moim zdaniem bez udziału w paradzie homoseksualistów się nie obejdzie. I to nie gdzieś w anonimowym tłumie, lecz na głównej platformie dla transwestytów.
Agnieszka Holland ujawniła, że "sprośne dowcipy, klepanie po tyłku i komplementowanie za cycki, to norma w kręgach inteligenckich". Może się taka norma komuś nie podobać, ale Holland przynajmniej jasno wyklarowała sens określenia "inteligencja szpagatowa". Dodam nieskromnie, że gdy ja usłyszałem taśmy od Sowy i Przyjaciół, to od razu pomyślałem, że mamy do czynienia z kwiatem inteligencji III RP.
Na koniec chciałem jeszcze coś napisać, ale w szerszym kontekście, o tych sześciu europosłach Platformy, o których wspomniałem na początku, a którzy głosowali za rezolucją przeciwko Polsce. Otóż ten szeroki kontekst wygląda następująco: Janusz Radziwiłł, Hieronim Radziejowski, Krzysztof Opaliński, Franciszek Ksawery Branicki, Seweryn Rzewuski, Szczęsny Potocki, Józef Kossakowski, Ignacy Massalski, Bolesław Bierut, Wojciech Jaruzelski, Czesław Kiszczak etc.
Natomiast poseł Adam Szłapka dla odmiany imponuje prostolinijnością. Nie dziwota zresztą, bo wiedzę o Polsce szlifował pod bokiem Bronisława Komorowskiego. Poseł Nowoczesnej był u PBK ekspertem, co też wiele wyjaśnia. Na pytanie sędzi, czy mówi mu coś nazwisko Chełmoński , odparł szczerze: "Nie mówi". Ale gdyby sędzia zapytała delikwenta o słowo bigos albo flinta, to Szłapka z pewnością mógłby mówić i mówić bez końca.
Marcin Meller, celebryta medialny z górnej półki, ujawnił swoje preferencje wyborcze: "W następnych i jeszcze następnych wyborach wybierzemy czy chcemy być Rosją czy Niemcami. W tym miejscu świata nie ma trzeciej opcji. Reszta, czyli tak zwane programy to sranie w banię. Ja chcę do Niemiec." Jakieś sto pięćdziesiąt lat temu posłowie do sejmu galicyjskiego wyrazili tę samą determinację co dzisiaj Meller, tylko bardziej oględnie: "Przy Tobie, Najjaśniejszy Panie, stoimy i stać chcemy."
Pozostając przy pociesznych odgłosach wydawanych przez lewicowo-liberalne media, nie można pominąć brytyjskiego "The Independent". Otóż dziennik ten twierdzi, że "skrzydeł skrajnej prawicy w Polsce dodała Liga Polskich Rodzin, która osiągnęła dobry wynik w wyborach 2015". Pomijając fałsz tej informacji, trzeba powiedzieć, że nie uśmiecha się życie do Romana Giertycha. Ciernista jest bowiem dola nacjonalisty nawróconego na drogę postępu. Tyle lat pokuty i wciąż go ci lewacy poniewierają. Co on biedak może jeszcze zrobić, żeby uznano go za pełnoprawnego antyfaszystę? Moim zdaniem bez udziału w paradzie homoseksualistów się nie obejdzie. I to nie gdzieś w anonimowym tłumie, lecz na głównej platformie dla transwestytów.
Agnieszka Holland ujawniła, że "sprośne dowcipy, klepanie po tyłku i komplementowanie za cycki, to norma w kręgach inteligenckich". Może się taka norma komuś nie podobać, ale Holland przynajmniej jasno wyklarowała sens określenia "inteligencja szpagatowa". Dodam nieskromnie, że gdy ja usłyszałem taśmy od Sowy i Przyjaciół, to od razu pomyślałem, że mamy do czynienia z kwiatem inteligencji III RP.
Na koniec chciałem jeszcze coś napisać, ale w szerszym kontekście, o tych sześciu europosłach Platformy, o których wspomniałem na początku, a którzy głosowali za rezolucją przeciwko Polsce. Otóż ten szeroki kontekst wygląda następująco: Janusz Radziwiłł, Hieronim Radziejowski, Krzysztof Opaliński, Franciszek Ksawery Branicki, Seweryn Rzewuski, Szczęsny Potocki, Józef Kossakowski, Ignacy Massalski, Bolesław Bierut, Wojciech Jaruzelski, Czesław Kiszczak etc.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 17.11.2017 19:14