Ryszard Czarnecki: Gra Kazachstanu

W związku z wojną Rosji z Ukrainą różne kraje usiłują odgrywać rolę mediatora, czerpiąc z tego korzyści dla siebie. W pierwszych tygodniach po agresji Moskwy próbował robić to Izrael, skutecznie robi to Turcja, która nie tylko zorganizowała pierwsze spotkanie szefów 2 MSZ obu krajów podczas Antalya Diplomatic Forum, ale też przyczyniła się głównie, choć w asyście ONZ, do odblokowania eksportu ukraińskiego zboża (pierwsze statki realizujące wcześniejsze umowy importowe z Ukrainy trafiły oczywiście do… Turcji) Teraz w roli "gołąbka pokoju" występuje Kazachstan. We wrześniu w stolicy tego jednego z 9 największych terytorialnie państw świata odbędzie się spotkanie przywódców religijnych reprezentujących różne kontynenty, państwa i religie. Obecny będzie papież Franciszek - a z Polski przewodniczący Konferencji Episkopatu abp. Stanisław Gądecki - ale też patriarcha kościoła prawosławnego Rosji. Kazachstan najwyraźniej chce grać własną grę i rozluźnić zależności od Rosji, z którą przecież znajduje się we wspólnych strukturach militarnych, gospodarczych i politycznych. Nie sądzę, aby ta inicjatywa przyspieszyła koniec wojny w Europie Wschodniej, ale może przyśpieszyć proces odcinania przez Nur-Sultan pępowiny łączącej go z Federacją Rosyjską...
* tekst ukazał się w "Gazecie Polskiej Codziennie" (16.08.2022)
Samolot pasażerski rozbił się w pobliżu lotniska w Kazachstanie

Putin w Kazachstanie o ropie dla niemieckiej rafinerii

Tak przywitano Putina w Astanie. Rosyjskie media znalazły wytłumaczenie

Kazachstan: Rozbił się wojskowy śmigłowiec
Jarosław Kaczyński zabiera głos w sprawie dalszych losów Ryszarda Czarneckiego w partii

