Szukaj
Konto

Ryszard Czarnecki: Białoruś, część szerszej gry…

Ryszard Czarnecki: Białoruś, część szerszej gry…
Źródło: Flickr/CC BY-SA 2.0
Sytuacja międzynarodowa staje się coraz bardziej skomplikowana .

Białoruś, nie ma co ukrywać, też jest terenem starcia wpływów różnych "playmakerów", którzy chcą zachować lub poszerzyć swoje strefy wpływów politycznych, a więc ekonomicznych. Rosja czerpie korzyści ze współpracy z prezydentem Łukaszenką, a jednocześnie szantażuje go zamknięciem kurka gazowego i alergicznie reaguje na wszelkie próby politycznego romansu Mińska z Unią Europejską czy USA.

W interesie Polski i Europy leży niepodległa Białoruś. Nie powinniśmy robić nic, co wepchnie Mińsk w łapy Moskwy. Odwracanie się do Białorusi plecami jest błędem. Apelowanie o respektowanie swobód demokratycznych i wolności - błędem nie jest. Pogodzenie obu tych rzeczy jest sprawa wielce skomplikowaną, ale konieczną.

Na naszych oczach od ponad trzydziestu lat zmienia się geopolityczna mapa Starego Kontynentu. Również, w dużej mierze ,za naszą wschodnią granicą, Ukraina pożeglowała w stronę Zachodu i mimo powszechnej znajomości tam języka rosyjskiego, jest to - ów proces westernizacji - rzecz raczej nieodwracalna. Społeczeństwo ukraińskie chce u siebie Zachodu, a nie Wschodu. Ukraińcy głosują nogami, a ich zapatrywania polityczne ewoluują: jeszcze kilkanaście lat temu tylko zdecydowana mniejszość Ukraińców chciała akcesu ich państwa do NATO - teraz te proporcje zdecydowanie się zmieniły. Z Białorusią jest nieco inaczej, bo poziom ekonomiczny , który osiągnęło społeczeństwo białoruskie, jest nieco wyższy niż społeczeństwa ukraińskiego - nie ma tez tak dużych kontrastów gospodarczo-socjalnych, jak na Ukrainie. Jednak, zwłaszcza w większych miastach, w których spora część mieszkańców była na Zachodzie i ma pewne porównanie, aspiracje obywateli są też inne, niż były wcześniej.

W poprzednich wyborach prezydenckich na Białorusi Waszyngton i Moskwa tak naprawdę wspierały tego samego kandydata - kandydata opozycji. Łukaszenko wygrał bezapelacyjnie, wtedy i dziś, ale skala społecznego buntu dzisiaj jest tam znacznie większa niż cztery lata temu. Rosja prowadzi skomplikowaną grę, w której często wspiera niektórych kandydatów opozycji - zwłaszcza tych, którzy okazują się bardziej, uwaga… prorosyjscy niż Łukaszenko. Oczywiście niemała cześć opozycji jest z kolei z drugiej strony - głównie narodowcy, którzy uważają, że "Car Aleksander" Łukaszenko niedostatecznie białorutenizuje ich kraj...

Polska powinna wspierać suwerenność Białorusi - przy wszystkich ograniczeniach tejze suwerenności . Jednocześnie musimy być częścią głosu międzynarodowej opinii publicznej, która domaga się tam demokratyzacji.

Czy Mińsk będzie skazany na alternatywę - fatum: "niepodległość" albo "demokracja"? Oby nie.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 13.08.2020 14:30