Szukaj
Konto

Prawy Sierpowy: Spokojnie to tylko awaria awarii...

30.08.2019 01:24
Prawy Sierpowy: Spokojnie to tylko awaria awarii...
Źródło: pixabay.com
Komentarzy: 0
Prezydent Warszawy Trzaskowski zapewne nie przewidział że obejmując swą posadę po HGW objął w posiadanie też kilka min z czasowym zapalnikiem, Do powstania kilku sam też się przyczynił. Niestety dla niego i mieszkańców Polski wzdłuż biegu Wisły poniżej Warszawy ta konkretna mina ma moc atomówki walizkowej. Niby nie ma natychmiastowych, widocznych gołym okiem szkód, ale śmierdzące skutki zatrują wszystko aż do Gdańska. To jest katastrofa ekologiczna która będzie synonimem okresu rządów tak HGW jak i Trzaskowskiego.

Okiem farmera.

Nie dalej jak parę dni temu doszło do poważnej awarii w stołecznej oczyszczalni Czajka. Gdy się już po kilku godzinach zorientowano że jest śmierdzący kłopot, zarządzono aby ścieki puścić drygą nitką rurociągu. Taką która miała być opcją zapasową w razie awarii tej głównej. Niestety nawet doba nie upłynęła a i ta druga nitka padła całkowicie. Ukochany prezydent wszystkich warszawskich lemingów nauczony doświadczeniem że choćby nie wiem co to zaprzeczaj i udawaj że to nie twoja wina, wsparty przez medialnych ekspertów poszedł w narrację że im dalej od plującej ściekiem rury, tym woda jest czystsza. Co więcej zadeklarował że sam się wody z Wisły napije! Sęk w tym ze miejsce zrzutu jest poniżej punktu poboru dla miasta Warszawy. Ot taki cwaniaczek z rynku. To że cały dalszy bieg Wisły zostanie już dokumentnie skażony? Ot peszek! Grunt że jemu nic nie grozi i wypije sobie szklaneczkę bez bakterii coli i reszty tego syfu. Co więcej ma pretensje że rząd nie chce mu pomagać tylko oskarża że nie powiadomił natychmiast o awarii! Mimo że takie propozycje padły. Bardzo ciekawe jest też to że do pomocy w ucieraniu tej osobliwej narracji ruszyli koledzy z POKO. Cóż Im w starbuniu serwują sojowe latte nie skażone ściekami. Tak na marginesie wszyscy zapominają i Hannie Gronkiewicz Waltz, bo to prawie przez całą jej kadencję budowano tą oczyszczalnię, to jej miejscy urzędnicy mieli pilnować postępów prac i ich jakości. A mimo to okazuje się że nawet gwarancji od wykonawcy nie ma! Nawet nie ma pewności jakiego budulca ta firma użyła? Przecież trzeba wylicytować w przetargu odpowiednią cenę za wykonanie, a potem wykonać tak aby w budżecie się zmieścić i aby jeszcze było się czym podzielić gdy nikt nie patrzy...

Tak to nie przesada, to ten sam mechanizm co przy aferze melioracyjnej. Budowało się zamki na piasku, a podatnik i tak za wszystko zapłacił.

Teraz widać że inwestycje robione za rządów PO PsL mają ograniczony termin przydatności do użytku. Ile takich bubli jeszcze się ujawni w najbliższej przyszłości?

Strach pomyśleć że być może będzie jakaś katastrofa która może pochłonąć ofiary w ludziach! Wszak wiadomo że temu towarzystwu ludzkie życie jest obojętne, ale pieniądze już obojętne nie są. Dlatego nie widzę żadnych konkretnych pomysłów ani inicjatyw ze strony ratusza aby szybko się uporać z katastrofą ekologiczną na rzece Wiśle.

farmerjanek

grafika pixabay.com

Komentarzy: 0
Data publikacji: 30.08.2019 01:24