Szukaj
Konto

PPPN czyli Polskie Przysłowia Politycznie Niepoprawne...

26.06.2022 08:00
Ryszard Czarnecki
Źródło: fot. Flickr / CC BY-SA 2.0
Komentarzy: 0
PPPN czyli Polskie Przysłowia Politycznie Niepoprawne...

Ciekawe jak długo polskie przysłowia i powiedzenia, zwłaszcza ludowe, będą bastionem wciąż broniącym się przed ekspansją "politycznej poprawności"? Skoro w USA demontują pomniki sprzed ponad 100 (sic!) lat, bo są właśnie "politycznie niepoprawne", skoro "Księga dżungli" brytyjskiego pisarza Rudyarda Kiplinga jest po 84 latach po śmierci autora oskarżana o rasizm, skoro nawet nasz ,polski murzynek Bambo ze szkolnej czytanki stał się obiektem ataków… Ba, pamiętam jak ówczesny poseł PO, rodem z Afryki, John Godson, zaatakował mnie, bo ośmieliłem się zacytować niewinne polskie powiedzenie, iż "Murzyn zrobił swoje, Murzyn może odejść"! W powiedzeniu tym kryje się raczej współczucie, tyle, że dla chwilowego parlamentarzysty miało ono wydźwięk pejoratywny, bo … rasistowski.

A tak konkretnie, co zrobić z powiedzeniem: "Dowcipny, jak Cygan do psów" ? Tak onegdaj w Polsce mówiono, o czym świadczy "Księga Przysłów Polskich", które zebrał i opracował Samuel Adalberg, a którą wydał Emil Skiwski w latach 1889-1894. Albo "Każdy Żyd: mój towar git" - tamże, s . 657, już z wydania z czasów III RP. Skądinąd policzyłem liczbę przysłów o Żydach i było ich aż 87, a to świadczy o wiekach współżycia w czasach I Rzeczpospolitej i później, kiedy nie było Państwa Polskiego na mapie świata. Jedno z nich zwróciło moją szczególną uwagę: "Żydzie, piękną żonę masz"-"Bo ja tak chciał" - "Ale dzieci brzydkie"- "Bo tak Pan Bóg dał".

Skoro w dawnej Polsce funkcjonowała blisko setka przysłów o Żydach, to czy na tej podstawie można mówić o polskim antysemityzmie ? Cóż, tylko ciut mniej, bo aż 84 przysłowia dotyczą księży. Są tam na przykład takie: "Z księdzem i mnichem nie żartuj" albo "Strzeż się konia z tyłu, kobiety z przodu, a księdza z obydwu stron". Ba, jeszcze jest i takie: "Pięć lat u księdza - prosto na gałąź". Albo i też "Obdarzył ksiądz ubogą - na Wielkanoc kurzą nogą". Czy na tej podstawie możemy mówić o tradycyjnej polskiej niechęci do Kościoła Katolickiego? Nie, oczywiście to absurd. Prędzej o ludowym antyklerykalizmie i wynikającej ze względów społeczno-ekonomicznych ludowej (tez mieszczańskiej) niechęci do Żydów. Ale antyklerykalizm wcale się nie przenosił na negacje wiary, a złość na żydowskiego karczmarza nie przeszkadzała wielowiekowej pokojowej koegzystencji. Żeby tez było jasne: polskie przysłowia ludowe "atakują" i dziedzica i wójta, ale też , co zainteresuje błędnych rycerzy spod sztandaru "political correctness" - Cyganów. I tak na przykład: "Co Cygan, to szalbierz". Albo też "Cygański syn wielki - ale dureń"....

Polska jest normalnym krajem, w którym - póki co - nie węszy się w dawnych przysłowiach czy książkach obecności szowinizmu, antysemityzmu czy patriarchatu. Pytanie: jak długo…

*tekst ukazał się w dwumiesięczniku "wSieci Historii"

Komentarzy: 0
Data publikacji: 26.06.2022 08:00
Źródło: tysol.pl