Paweł Janowski: Gersdorf. Emerytka nowej generacji
26.07.2018 21:55

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Bezsilność aparatu niesprawiedliwości w naszej ojczyźnie wobec byłych funkcjonariuszy jest wprost rozbrajająca. Biedny porucznik Józef Iwulski, obecnie sędzia niezwisły, niezależny, niepodległy i niepamiętający swej przeszłości, nie ma spokoju. Jak biedaczek może orzekać, skoro go pytają, a on nic nie pamięta? Jak tu się skupić, jak sprawiedliwie nic nie widzieć? No jak?
Jak ustalił Maciej Marosz z "Gazety Polskiej" sędzia Józef wydawał wyroki w sprawach opozycjonistów w stanie wojennym, a jego żona pracowała dla SB. Zgodne to było małżeństwo, pracowite i zaangażowane, wiernie służące komunistycznej władzy. Pan Józef, podporucznik wówczas, w dowód uznania od sowieckich namiestników Polski otrzymał Medal Za Zasługi dla Obronności Kraju. Pani Ania, żona towarzysza podporucznika Iwulskiego, była kilkanaście lat oficerem Służby Bezpieczeństwa, pracując dzielnie na polu techniki operacyjnej, w sekcji fotograficznej, a że lubiła literaturę piękną, to w latach 80. przeniosła się do wydziału "W", gdzie zajmowała się czytaniem cudzych listów. Wzorowe to było małżeństwo.
Piękną ma przeszłość członek aparatu niesprawiedliwości, nieprawdaż? Proszę nie myśleć, że się pomyliłem, pisząc "aparat niesprawiedliwości". Nie, nie pomyliłem się. W Polsce wymiar sprawiedliwości dopiero raczkuje, a póki co rządzi Bezmiar Niesprawiedliwości. Oto kolejny dowód. Pani kiedyś I prezes Sądu Najwyższego, obecnie zaniepokojona emerytka, nie chce się rozstać ze swym byłym. Oczywiście nie męża mam na myśli, tylko miejsce pracy.
Ona bardzo się przywiązała. Z tego przywiązania wynikają zabawne konsekwencje. Jedną z nich jest pomroczność jasna, skutkująca zaburzeniami w ocenie stanu prawnego Rzeczpospolitej. Pani emerytka Małgorzata uważa, że wciąż jest panią I prezes. No jasne. Kto by dziś nie chciał był pierwszym prezesem, niech pierwszy rzuci Konstytucją. Prezes to dziś bardziej pożądane stanowisko niż prezydent, premier, dyrektor, kierownik i na przykład brygadzista. Polska prezesami stoi i dlatego pani Małgorzata też chce. Pragnie nawet. Bardzo dramatycznie pragnie. W duchu przyjaźni z panem oficerem Iwulskim, obecnie pełniącym obowiązki prezesa. Mamy więc dwoje prezesów pierwszych, a jeszcze kilku najpierwszych, potem kilkunastu prawie drugich oraz kilkudziesięciu już nie trzecich. Ona chce jeszcze 2 lata. Potraktujmy ze zrozumieniem jej walory. Okazuje się, że pani Małgorzata jest częścią Konstytucji, może nawet jest oddzielnym paragrafem, a może tylko podpunktem. Muszę spytać ordynatora.
"Tu nie ma zasady lex wyższe od lex niższego. Normy konstytucyjne są najważniejsze". Fachowym językiem wytłumaczyła pani Małgorzata. Na jakim uniwersytecie ona wykłada? Chętnie zapiszę się na wykłady. Tak wybitnej wykładni to ja dawno nie słyszałem, a chciałbym jeszcze więcej posłuchać i czerpać z mądrości Jej Wysokości w stanie odpoczynku. Wszak ona nie walczy o swój interes, o swą pozycję, o swą emeryturę, o swój leżak na plaży, o swój deser po obiedzie i swój święty spokój. Ona, lojalna wobec Bezmiaru Niesprawiedliwości, walczy o państwo, o Konstytucję, o kolegów po fachu i po układach, jeszcze o leworządność, praworządność i środkoworządność i dobre samopoczucie emerytów.
I proszę jej nie grozić, nie napadać na nią, bo to nie przystoi. Ona może, ale jej nie można, czy to jasne, proszę Państwa? Pani Małgorzata to emerytka nowej generacji, jak pociski samonaprowadzające. Wystrzelona ze stołka nie usiądzie, dopóki nie trafi do celu. I będzie jeszcze długo krążyć nad polskim sądownictwem.
Paweł Janowski
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (30/2018) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.
Piękną ma przeszłość członek aparatu niesprawiedliwości, nieprawdaż? Proszę nie myśleć, że się pomyliłem, pisząc "aparat niesprawiedliwości". Nie, nie pomyliłem się. W Polsce wymiar sprawiedliwości dopiero raczkuje, a póki co rządzi Bezmiar Niesprawiedliwości. Oto kolejny dowód. Pani kiedyś I prezes Sądu Najwyższego, obecnie zaniepokojona emerytka, nie chce się rozstać ze swym byłym. Oczywiście nie męża mam na myśli, tylko miejsce pracy.
Ona bardzo się przywiązała. Z tego przywiązania wynikają zabawne konsekwencje. Jedną z nich jest pomroczność jasna, skutkująca zaburzeniami w ocenie stanu prawnego Rzeczpospolitej. Pani emerytka Małgorzata uważa, że wciąż jest panią I prezes. No jasne. Kto by dziś nie chciał był pierwszym prezesem, niech pierwszy rzuci Konstytucją. Prezes to dziś bardziej pożądane stanowisko niż prezydent, premier, dyrektor, kierownik i na przykład brygadzista. Polska prezesami stoi i dlatego pani Małgorzata też chce. Pragnie nawet. Bardzo dramatycznie pragnie. W duchu przyjaźni z panem oficerem Iwulskim, obecnie pełniącym obowiązki prezesa. Mamy więc dwoje prezesów pierwszych, a jeszcze kilku najpierwszych, potem kilkunastu prawie drugich oraz kilkudziesięciu już nie trzecich. Ona chce jeszcze 2 lata. Potraktujmy ze zrozumieniem jej walory. Okazuje się, że pani Małgorzata jest częścią Konstytucji, może nawet jest oddzielnym paragrafem, a może tylko podpunktem. Muszę spytać ordynatora.
"Tu nie ma zasady lex wyższe od lex niższego. Normy konstytucyjne są najważniejsze". Fachowym językiem wytłumaczyła pani Małgorzata. Na jakim uniwersytecie ona wykłada? Chętnie zapiszę się na wykłady. Tak wybitnej wykładni to ja dawno nie słyszałem, a chciałbym jeszcze więcej posłuchać i czerpać z mądrości Jej Wysokości w stanie odpoczynku. Wszak ona nie walczy o swój interes, o swą pozycję, o swą emeryturę, o swój leżak na plaży, o swój deser po obiedzie i swój święty spokój. Ona, lojalna wobec Bezmiaru Niesprawiedliwości, walczy o państwo, o Konstytucję, o kolegów po fachu i po układach, jeszcze o leworządność, praworządność i środkoworządność i dobre samopoczucie emerytów.
I proszę jej nie grozić, nie napadać na nią, bo to nie przystoi. Ona może, ale jej nie można, czy to jasne, proszę Państwa? Pani Małgorzata to emerytka nowej generacji, jak pociski samonaprowadzające. Wystrzelona ze stołka nie usiądzie, dopóki nie trafi do celu. I będzie jeszcze długo krążyć nad polskim sądownictwem.
Paweł Janowski
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (30/2018) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 26.07.2018 21:55
[Felieton "TS"] Paweł Janowski: Platformerski Ciamajdan na wybory
01.05.2020 22:50

Komentarzy: 0
Kidawa z bojkotem wyborów została jak Himilsbach z angielskim. Towarzysze obywatelscy zakiwali się na amen. Oby tak dalej. Zwierzaki wychodzą na spacery, koronawirus przewietrzył miasta i miasteczka, rodziny się zintegrowały, nauczyciele uczą się techniki nauczania online, a życie polityczne nabiera tempa.
Czytaj więcej
"Żądanie wyjaśnień nie może zostać zrealizowane". Prezes Gersdorf odpowiedziała prokuratorowi krajowemu
29.04.2020 16:20
Prokurator Krajowy chce pisemnych wyjaśnień od prezes Gersdorf. Chodzi o zawieszenie Izby Dyscyplinarnej
25.04.2020 13:24

Komentarzy: 0
Prokurator Krajowy Bogdan Święczkowski zażądał pisemnych wyjaśnień od Pierwszej Prezes Sądu Najwyższego Małgorzaty Gersdorf w związku z jej zarządzeniem z 20 kwietnia 2020 r. w sprawie przejściowych rozwiązań organizacyjnych służących wykonaniu postanowienia TSUE z dnia 8 kwietnia 2020 r. w zakresie dotyczącym rozpoznawania spraw prokuratorów i przedstawicieli innych zawodów prawniczych. Zarządzeniem tym zawieszono prace Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego – informuje Prokuratura Krajowe na swojej stronie internetowej.
Czytaj więcej
[Felieton "TS"] Paweł Janowski: Lubnauer i Długosz ważą maseczki
22.04.2020 22:50

Komentarzy: 0
Kto by pomyślał, że przylot wielkiego samolotu wywoła eksplozję wiedzy fizycznej. Kto by pomyślał, że proste kwestie zrodzą nieproste pytania? To „się nawet fizjologom nie śniło”, jak mawiał klasyk. O filozofach, fizykach i chemikach nie wspominając. Dzień 14 kwietnia 2020 r. przeszedł do Historii. A jak już sobie przeszedł, to usiadł na piedestale i długo z niego nie zejdzie. Dlaczego tam trafił?
Czytaj więcej
[video] Sędzia TK Krystyna Pawłowicz: "Sąd Najwyższy zignorował swój obowiązek wierności Rzeczpospolitej"
21.04.2020 19:47

Komentarzy: 0
- Sąd Najwyższy podkreślając w uzasadnieniu swej uchwały "konieczność lojalności wobec Unii Europejskiej" zignorował swój pierwszorzędny konstytucyjny obowiązek wierności Rzeczpospolitej, wynikający dla każdego obywatela z art. 82 konstytucji, oraz obowiązek podlegania konstytucji wynikający dla sędziów z art. 178 ustęp pierwszy - komentowała działania Sądu Najwyższego sędzia Trybunału Konstytucyjnego Krystyna Pawłowicz.
Czytaj więcej
