Szukaj
Konto

[Felieton "TS"] Paweł Janowski: Lubnauer i Długosz ważą maseczki

22.04.2020 22:50
[Felieton "TS"] Paweł Janowski: Lubnauer i Długosz ważą maseczki
Źródło: wikipedia
Komentarzy: 0
Kto by pomyślał, że przylot wielkiego samolotu wywoła eksplozję wiedzy fizycznej. Kto by pomyślał, że proste kwestie zrodzą nieproste pytania? To „się nawet fizjologom nie śniło”, jak mawiał klasyk. O filozofach, fizykach i chemikach nie wspominając. Dzień 14 kwietnia 2020 r. przeszedł do Historii. A jak już sobie przeszedł, to usiadł na piedestale i długo z niego nie zejdzie. Dlaczego tam trafił?
We wtorek na Lotnisku Chopina wylądował największy transportowy samolot świata Antonov-225, który przywiózł z Chin do Polski ładunek m.in. 7 mln maseczek i kilkuset tysięcy kombinezonów ochronnych - ok. 80 ton. Transport na zlecenie KPRM przygotowały spółki KGHM Polska Miedź i Lotos. Radość zapanowała w sercach służby zdrowia. Jednak w umysłach demokratycznej opozycji zrodziły się zgoła inne uczucia. Niepokój wkradł się niepostrzeżenie. Wysypało się pytań wiele. Opozycyjni eksperci od objętości i możliwości, demokracji i bilokacji zadali pytanie, które ruszyło fizykę z posad newtonowskich: dlaczego samolotem, którego udźwig wynosi 250 ton, przyleciało tylko 80 ton sprzętu?

Pytanie prawie filozoficzne. Największe tuzy intelektu od wtorku głowią się nad rozwiązaniem tej zagadki. Platon z Newtonem dyskutują w zaświatach. Oj, dzieje się wiele na tym i na tamtym świecie. Udźwig An-225 to wspomniane 250 ton, a transportowego Boeinga 747-8 - 134 tony. Czyli tylko dwa razy więcej Antonov dźwignie, nieprawdaż? Powiada opozycja z przejęciem.

Dla pani Lubnauer 80 ton towaru to trzy TIR-y, więc po co samolot. Usłyszawszy to Dominika Długosz, szybko podbiegła ze swoim intelektem pod pachą i podparła Małgorzatę, by ta nie przewróciła się pod ciężarem rachunków. Razem dźwignęły i oznajmiły zdziwionemu światu - wystarczyłyby TIR-y. Z podziwem przyglądała się ich rozważaniom pani Anna Maria Żukowska z Lewicy i dodała - trzeba było wynająć 2 wagony, którymi 120 ton węgla można przywieźć. I przy okazji maseczki by się zmieściły, a jeszcze luzu było zostało na inne, sprasowane dobra rzadkie. I trzy panie twardo stanęły na gruncie wiedzy. A jest to wiedza tajemna i dostępna nielicznym, więc nie zazdrośćcie.

Jednak panie o czymś zapomniały - jest jeszcze jedna wielkość fizyczna, którą trzeba wziąć pod uwagę, to… objętość. Antonov może zabrać 1200 m3 towaru, a tego dnia 1050 m3 towaru przyleciało z Chin. Maseczki, fartuchy i różne pieluchy to przedmioty fizyczne, które istnieją samoistnie. Fizyka mówi nam, że przedmiot ma masę, której jednostką miary jest kilogram, ale także ma objętość. Tak, pani Małgorzato, może to dziwne, ale tak jest. Jest jeszcze temat energii, ale o tym innym razem. Skupmy się na objętości, która jest miarą przestrzeni, którą zajmuje dany przedmiot. W układzie SI jednostką objętości jest metr sześcienny - m3. Jednostka zbyt duża do wykorzystania w życiu codziennym, dlatego najpopularniejszą w Polsce jednostką objętości jest jeden litr (1 l = 1 dm3 = 0,001 m3). Nie, nie pół litra. To tak słowem przypomnienia. Jak zestawimy masę, objętość i pamiętamy o gęstości, to wiele ciekawych rzeczy zaczyna się dziać w fizyce.

Dlatego apeluję do ekspertów opozycji o zakup podręczników ze szkoły podstawowej i przypomnienie sobie materiału w tym zakresie. Trzymam kciuki. Przy następnym lądowaniu Antonova-225 nie będzie już dylematów - czy kilogram puchu zajmuje tyle samo miejsca, co kilogram rtęci? Czy Ziemia jest płaska, czy jednak się kręci? No i czy Kopernik była kobietą? Na koniec dodam, że właściciele Antonova-225 napisali, że przywieziony do Polski ładunek był objętościowo "największy w historii lotniczych przewozów towarowych". Dziękuję za uwagę.
Okadkapodnewsy1987457210.jpg?p=preview
Komentarzy: 0
Data publikacji: 22.04.2020 22:50