"Niebo" celebrytów
23.05.2017 17:02
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Heretycki, pośmiertny triumfalizm, mylony uporczywie z nadzieją chrześcijańską, wnika do umysłów wiernych z nieprawdopodobną wręcz skutecznością.
To jakaś nieprawdopodobna moda granicząca z manią, że po śmierci kolejnego piosenkarza - celebryty odzywa się zgodny chór klakierów, rozpływający się nad nim w zachwytach i twierdzący, iż zmarły już właśnie "śpiewa w niebie dla samej Trójcy Przenajświętszej i cała Polska po nim płacze" (cytat autentyczny, z litości nie wspomnę autora).
Celebryckie zasługi zmarłego dalekie były jednak od klasycznych cnót chrześcijańskich, dalekie od wzoru życia katolickiego. Argumentem cukierkowego miłosierdzia niezmiennie jest to, że trzeba mieć nadzieję, iż zmarły nawrócił się przed samą śmiercią, czyli wyraził żal doskonały za własne grzechy, bo na tym mi.in. właśnie polega tzw. nawrócenie. Tego oczywiście nikt nie może zweryfikować. Nie mamy wglądu w wewnętrzne relacje Boga i człowieka. Możemy jednak wnioskować o wewnętrznym życiu człowieka z jego zewnętrznych przejawów i na tym się właśnie opieramy.
Nauka Kościoła bardzo wyraźnie głosi, że "zaraz po śmierci dusza staje przed trybunałem Chrystusa na sąd szczegółowy. Po sądzie szczegółowym dusza, jeżeli nie będzie mieć łaski z powodu grzechu śmiertelnego, zaraz idzie do piekła; jeżeli jest w stanie łaski, a jest także wolna od wszystkich grzechów powszednich i od wszystkich kar doczesnych, idzie zaraz do nieba; jeżeli zaś jest wprawdzie w stanie łaski, ale jeszcze ma na sobie jakiś grzech powszedni, albo jakąś nie odpokutowaną karę doczesną, dostaje się do czyśćca, dopóki nie uczyni w zupełności zadość sprawiedliwości Bożej".
(Katechizm kard. Gasparriego - Rozdział XII - O rzeczach ostatecznych). Kościół w swej mądrości zawsze modlił się za wiernych zmarłych, mając nadzieję, iż dostąpili oni łaski czyśćca.
Heretycki, pośmiertny triumfalizm, mylony uporczywie z nadzieją chrześcijańską, wnika do umysłów wiernych z nieprawdopodobną wręcz skutecznością. Najgorsze jest jednak to, że wnika też w umysły niektórych młodych księży, którzy pod pozorem pocieszania rodziny, zamiast zmobilizować ją do modlitwy i ofiary za zmarłego, pocieszają ją "że ten… już tam patrzy na nas z góry…(cytat autentyczny). Czy świadczy to o braku formacji intelektualnej, czy też o błędnej formacji duchowej?
Do zbawienia koniecznie potrzeba jest łaska Boża, a nie fakt bycia człowiekiem, nawet dobrym i utalentowanym. Do nieba, od razu, idą tylko święci. Kto jest świętym orzeka Kościół, a nie opinia publiczna. A wedle tej opinii wszyscy celebryci idą natychmiast do "nieba". Nieba celebrytów. Oby był to chociaż czyściec…
Celebryckie zasługi zmarłego dalekie były jednak od klasycznych cnót chrześcijańskich, dalekie od wzoru życia katolickiego. Argumentem cukierkowego miłosierdzia niezmiennie jest to, że trzeba mieć nadzieję, iż zmarły nawrócił się przed samą śmiercią, czyli wyraził żal doskonały za własne grzechy, bo na tym mi.in. właśnie polega tzw. nawrócenie. Tego oczywiście nikt nie może zweryfikować. Nie mamy wglądu w wewnętrzne relacje Boga i człowieka. Możemy jednak wnioskować o wewnętrznym życiu człowieka z jego zewnętrznych przejawów i na tym się właśnie opieramy.
Nauka Kościoła bardzo wyraźnie głosi, że "zaraz po śmierci dusza staje przed trybunałem Chrystusa na sąd szczegółowy. Po sądzie szczegółowym dusza, jeżeli nie będzie mieć łaski z powodu grzechu śmiertelnego, zaraz idzie do piekła; jeżeli jest w stanie łaski, a jest także wolna od wszystkich grzechów powszednich i od wszystkich kar doczesnych, idzie zaraz do nieba; jeżeli zaś jest wprawdzie w stanie łaski, ale jeszcze ma na sobie jakiś grzech powszedni, albo jakąś nie odpokutowaną karę doczesną, dostaje się do czyśćca, dopóki nie uczyni w zupełności zadość sprawiedliwości Bożej".
(Katechizm kard. Gasparriego - Rozdział XII - O rzeczach ostatecznych). Kościół w swej mądrości zawsze modlił się za wiernych zmarłych, mając nadzieję, iż dostąpili oni łaski czyśćca.
Heretycki, pośmiertny triumfalizm, mylony uporczywie z nadzieją chrześcijańską, wnika do umysłów wiernych z nieprawdopodobną wręcz skutecznością. Najgorsze jest jednak to, że wnika też w umysły niektórych młodych księży, którzy pod pozorem pocieszania rodziny, zamiast zmobilizować ją do modlitwy i ofiary za zmarłego, pocieszają ją "że ten… już tam patrzy na nas z góry…(cytat autentyczny). Czy świadczy to o braku formacji intelektualnej, czy też o błędnej formacji duchowej?
Do zbawienia koniecznie potrzeba jest łaska Boża, a nie fakt bycia człowiekiem, nawet dobrym i utalentowanym. Do nieba, od razu, idą tylko święci. Kto jest świętym orzeka Kościół, a nie opinia publiczna. A wedle tej opinii wszyscy celebryci idą natychmiast do "nieba". Nieba celebrytów. Oby był to chociaż czyściec…

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Tagi
Data publikacji: 23.05.2017 17:02
Putin reaguje na śmierć irańskiego przywódcy: „Cyniczne morderstwo”
01.03.2026 11:45
Nie żyje wybitny polski sportowiec. "Olbrzym z Rzeszowa" miał 73 lata
22.02.2026 17:20

Komentarzy: 0
W sobotę w wieku 73 lat zmarł w Witten w Niemczech Adam Sandurski, jeden z najwybitniejszych polskich zapaśników w stylu wolnym, medalista olimpijski z Moskwy - poinformowała PAP rodzina sportowca. Mierzący 214 cm zawodnik stawał też na podium mistrzostw Polski, świata i Europy.
Czytaj więcej
Nie żyje 23-letni polski żołnierz. Służby badają sprawę
22.02.2026 15:43
Nie żyje aktor znany z serialu "Ojciec Mateusz" i "Pierwsza Miłość"
21.02.2026 15:23
Nie żyje znany aktor. Miał zaledwie 53 lata
20.02.2026 07:55



