Michał Boni – kłamca i tchórz?
16.11.2017 21:00
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Jeżeli dziś ktoś nie zadaje sobie tytułowego pytanie to jest głuchym i ślepym z wyboru
Nie zamierzam skupiać się na ostatniej, czysto antypolskiej działalności Michała Boniego w Parlamencie Europejskim. Ta, o czym jestem głęboko przekonany, skończy się dla tego pana miejscem na śmietniku historii, jego części zatytułowanej "Targowica XXI wieku". Ta antypolska działalność nie jest wynikiem przypadku.
Dwadzieścia dwa lata - tyle zajęło Michałowi Boniemu przyznanie się do podpisania Deklaracji Współpracy z SB. Bał się, jak twierdził w roku 2007, że wyjdzie na jaw jego romans, groźba zamknięcia dziecka przez milicję. Innych pałowano, przechodzili niewspółmiernie więcej szykan, łamano im życie, kariery, grożono śmiercią. Michał Boni tego nie przeszedł. A jednak pękł.
Mogę to zrozumieć. Słabą osobowość łatwo złamać. Rozumiem też, że Michał Boni żył z tym swoim strachem przez całe lata, a raczej pięć lat. Skończyły się czasy strachu i nic, powtarzam - nic, nie stało na przeszkodzie by wyznał, że podpisał. Przedstawił powody, udowodnił, że na nikogo nie donosił, a jego wizyty w SB polegały wyłącznie, jak ktoś kiedyś ładnie napisał, na dzieleniu się wrażeniami z pielgrzymek papieskich. Michał Boni tego nie zrobił. Już wtedy zdecydował, że będzie żył w tchórzliwym kłamstwie.
Kiedy znalazł się na tzw. Liście Macierewicza (choć jak wiemy była to realizacja Uchwały Sejmu a nie wymysł Antoniego Macierewicza), podobno zachorował. A potem zaprzeczał, że podpisał, w związkuz czym niedawno jego twarz (choć nie wiem czy ją ma) zaliczyła spotkanie z ręką Janusza Korwin-Mikkego.
Takie spotkanie mu się należało nie tylko z powodu kłamstwa. Należało mu się, co sam przyznał, za to, że lata całe żył w tchórzliwym kłamstwie. "Bałem się utraty twarzy" - to jego słowa. Jak można utracić twarz skoro się jej nie ma? To że sam siebie oszukiwał, z jego punktu widzenia, jest zrozumiałe. Ale dlaczego oszukiwał Polaków? Dlaczego życie w tchórzliwym kłamstwie jakoś nie zakłóciło mu funkcjonowania w życiu publicznym? Piastował ważne stanowiska rządowe, był posłem RP. Dzięki tchórzliwemu kłamstwu był elitą III RP. Dziś jest europosłem, z odciskiem ręki na twarzy, którego się nigdy nie pozbędzie.
Należy się zastanowić czy dzisiejsza, antypolska postawa Michała Boniego, nie jest wynikiem wyboru drogi kłamstwa i tchórzostwa. Moim zdaniem jest. To człowiek, który tchórzliwie kłamał wczoraj, kłamie dziś i będzie kłamał jutro. Dziś, nie dość, że kłamie na temat sytuacji w Polsce, to oddaje się pod opiekę obcym. Czy to nie jest postawa żywcem wyjęta z Targowicy?
Premier Beata Szydło napisała na Twitterze:" Politycy, szkalujący swój kraj na forum międzynarodowym nie są godni jego reprezentowania.". Powinien dobrze zapamiętać te słowa. Bo były skierowane do niego i jemu podobnych.
Dwadzieścia dwa lata - tyle zajęło Michałowi Boniemu przyznanie się do podpisania Deklaracji Współpracy z SB. Bał się, jak twierdził w roku 2007, że wyjdzie na jaw jego romans, groźba zamknięcia dziecka przez milicję. Innych pałowano, przechodzili niewspółmiernie więcej szykan, łamano im życie, kariery, grożono śmiercią. Michał Boni tego nie przeszedł. A jednak pękł.
Mogę to zrozumieć. Słabą osobowość łatwo złamać. Rozumiem też, że Michał Boni żył z tym swoim strachem przez całe lata, a raczej pięć lat. Skończyły się czasy strachu i nic, powtarzam - nic, nie stało na przeszkodzie by wyznał, że podpisał. Przedstawił powody, udowodnił, że na nikogo nie donosił, a jego wizyty w SB polegały wyłącznie, jak ktoś kiedyś ładnie napisał, na dzieleniu się wrażeniami z pielgrzymek papieskich. Michał Boni tego nie zrobił. Już wtedy zdecydował, że będzie żył w tchórzliwym kłamstwie.
Kiedy znalazł się na tzw. Liście Macierewicza (choć jak wiemy była to realizacja Uchwały Sejmu a nie wymysł Antoniego Macierewicza), podobno zachorował. A potem zaprzeczał, że podpisał, w związkuz czym niedawno jego twarz (choć nie wiem czy ją ma) zaliczyła spotkanie z ręką Janusza Korwin-Mikkego.
Takie spotkanie mu się należało nie tylko z powodu kłamstwa. Należało mu się, co sam przyznał, za to, że lata całe żył w tchórzliwym kłamstwie. "Bałem się utraty twarzy" - to jego słowa. Jak można utracić twarz skoro się jej nie ma? To że sam siebie oszukiwał, z jego punktu widzenia, jest zrozumiałe. Ale dlaczego oszukiwał Polaków? Dlaczego życie w tchórzliwym kłamstwie jakoś nie zakłóciło mu funkcjonowania w życiu publicznym? Piastował ważne stanowiska rządowe, był posłem RP. Dzięki tchórzliwemu kłamstwu był elitą III RP. Dziś jest europosłem, z odciskiem ręki na twarzy, którego się nigdy nie pozbędzie.
Należy się zastanowić czy dzisiejsza, antypolska postawa Michała Boniego, nie jest wynikiem wyboru drogi kłamstwa i tchórzostwa. Moim zdaniem jest. To człowiek, który tchórzliwie kłamał wczoraj, kłamie dziś i będzie kłamał jutro. Dziś, nie dość, że kłamie na temat sytuacji w Polsce, to oddaje się pod opiekę obcym. Czy to nie jest postawa żywcem wyjęta z Targowicy?
Premier Beata Szydło napisała na Twitterze:" Politycy, szkalujący swój kraj na forum międzynarodowym nie są godni jego reprezentowania.". Powinien dobrze zapamiętać te słowa. Bo były skierowane do niego i jemu podobnych.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 16.11.2017 21:00
[video] Czesław Hoc [PiS] w PE o Michale Bonim: Współpracował ze służbami PRL. Europo, opamiętaj się!
28.06.2018 23:40

Komentarzy: 0
- Odniosę się do emocjonalnej wypowiedzi pana europosła Michała Boniego, który emocjonalnie nawołuje aby "Europa nie odpuszczała" (...) Przypomnę, że ten człowiek w czasie totalitarnego reżimu komunistycznego współpracował ze służbami PRL - mówił w Parlamencie Europejskim europoseł Prawa i Sprawiedliwości Czesław Hoc
Czytaj więcej
Michał Boni: Życzę homoseksualistom wygranej walki o "normalność"
18.05.2018 12:29
Michał Boni chce "przydusić" premiera Orbana. Internauci reagują
05.05.2018 15:58
Janusz Korwin Mikke ostrzega Ryszarda Czarneckiego przed zagrożeniem dla jego reputacji...
07.01.2018 17:39

Komentarzy: 0
Europoseł PO - Michał Boni napisał do wiceprzewodniczącego PE, polityka Prawa i Sprawiedliwości, Ryszarda Czarneckiego list otwarty broniąc w nim europosłanki Róży Thun. Lider partii Wolność, mający na koncie spoliczkowanie Boniego, okrytego według niego infamią, ostrzega Czarneckiego, że odpowiedź na list może się wiązać z uszczerbkiem na reputacji.
Czytaj więcej
[video] Europosłowie PO, którzy głosowali przeciwko Polsce tłumaczą w spocie, jakimi są patriotami
09.12.2017 16:51


