Marcin Kacprzak: O papierosie, który miał smakować, a nie smakował.

Chwytamy "fylter" w usta, nasze uszy koi dźwięk szczęknięcia spustu zapalniczki, i wtedy oczekujemy tej chwili spełnienia. Niestety. Czasami tak się zdarza, że ten upragniony kolejny papieros nie smakuje wcale tak dobrze, jak nam się wydawało. Ba, on smakuje po prostu jak ni mniej ni więcej połknięcie zawartości starej, przepełnionej po brzegi popielnicy.
Ja z paleniem borykam się już od dwóch dekad i dokładnie coś takiego jak opisane powyżej spotkało mnie wczoraj. Bardzo chciałem kolejny raz ponapawać się obrazkami z setnego już chyba marszobiegu zjednoczonej opozycji. Nie smakowało. Miałem nawet takie wrażenie, że prawicowe medyja czekały na ten event równie mocno jak pani Kinga Gajewska i pani Lubnauer. Internet zalały relacje live, gdzie widzieć można było bohaterskich korespondentów polujących na jakąś smakowitą w swej nonsensowności wypowiedź. Najlepiej jakby to były te specyficzne starsze panie z tęczowymi parasolkami opowiadające coś o rozbijaniu główek niemowląt przez księży katolickich. Nie wiem jak inni, ale mnie zaczyna coraz częściej dopadać poczucie żenady, gdy widzę tego typu zabiegi.
Mam taki mały, osobisty apel. Może już wystarczy? Może zajmijmy się czymś poważnym? Na przykład obniżeniem jakiegoś podatku? Albo jakąś konkretną zmianą systemową?

Tagi
Platforma Obywatelska musi przeprosić Morawieckiego. Jest wyrok sądu

PO zmieni nazwę? Zaskakujące doniesienia

Joanna Mucha uderza w Platformę: "przekonani o swojej samozajebistości"

Kluczowy koalicjant poza Sejmem i utrata władzy. Fatalne wieści dla Tuska [NAJNOWSZY SONDAŻ]

Kaczyński: mamy do czynienia ze spowolnieniem planu rozwoju polskiej armii
