Marcin Bąk: Tęcza nie obraża…

… ale krzyż już tak. Trwa wojna domowa, na razie w sferze symbolicznej. Czy przerodzi się w wojnę kinetyczną, przekonamy w się w najbliższych miesiącach i latach.
Podczas III Krucjaty król Anglii Ryszard Lwie Serce pokłócił się z arcyksięciem austriackim Leopoldem gdy podczas zdobywania zamku w Akce kazał zerwać z murów sztandar rywala i zawiesić swój własny. Można by spytać - czy było się o co spierać? Przecież sztandar to tylko kawał materiału przyczepiony do drzewca. A jednak o sztandary i o znaki ludzie zabijali się przez całe wieki, gdyż były one dla nich bardzo ważne. Człowiek jest jedynym gatunkiem na Ziemi, który tworzy symbole i posługuje się nimi. Już na bardzo starych przedmiotach wykonywanych w paleolicie znajdujemy tajemnicze znaki i nacięcia, nie posiadające żadnej funkcji praktycznej ale wykonywane niewątpliwie w sposób celowy rękoma naszych odległych przodków. Czy były to znaki własności, czy magiczne zaklęcia mające zwiększyć moc broni? Kto to wie, z pewnością jednak były to pierwsze symbole o wielkim znaczeniu, powstające już u zarania cywilizacji.
Wspólnota ludzka zawsze gromadzi się wokół symbolu. Naród żydowski, którego religia surowo zabraniała wykonywania jakichkolwiek figur zwierzęcych czy ludzkich, znalazł sposób na swój kod symboliczny. Gwiazda Dawida czy siedmioramienny świecznik - menora, są rozpoznawalnymi na całym świecie znakami Narodu Wybranego.
Wyjątkową rolę w języku symboli grała zawsze chorągiew. Był to znak rozpoznawczy wywodzący się wprost z pól bitewnych, gdzie odgrywał jeszcze do niedawna ważną funkcję praktyczną. Służyły jako narzędzie łączności. Własne oddziały gromadziły się wokół swoich chorągwi, które służyły również do przekazywania prostych komend. Z tego też powodu walka wokół chorągwi była wyjątkowo zażarta. Wiemy z kronikarskich przekazów, że krytycznym momentem bitwy pod Grunwaldem był upadek chorągwi krakowskiej, który była najważniejszym znakiem wojsk polskich. Do walki o gonfanon krakowski rzucili się najgroźniejsi wojownicy z obu stron, ostatecznie znak został odbity przez Polaków, prawdopodobnie przez samego Zawiszę Czarnego. Nawet w czasach współczesnych, gdy rola utylitarna chorągwi zmalała, nadal pełnią one ważną funkcję symboliczną. Chyba wszyscy znają słynne zdjęcie z Iwo-Jimy, przedstawiające amerykańskich żołnierzy umieszczających flagę na szczycie zdobytego wulkanu Suribachi. Dowództwu amerykańskiemu bardzo zależało na wykonaniu tego zdjęcia i na tym, by jak najszybciej przedostało się ono do mediów.
Zdobywca zawsze strąca z pokonanej fortecy symbole obrońców by zastąpić je swoimi. Tak było z krzyżem strąconym z kopuły kościoła Mądrości Bożej w Konstantynopolu, tak postąpili komuniści zrywając krzyże na szczytach kremlowskich cerkwi by zastąpić je czerwonymi gwiazdami, symbolem zwycięskiej ideologii.
Skoro już przy krzyżach jesteśmy - "znak, któremu sprzeciwiać się będą" wywołuje wciąż sprzeciw w licznych miejscach na świecie, można za niego dosłownie oddać głowę - chociażby w Arabii Saudyjskiej. Od wielu już dziesięcioleci trwa zajadła walka z symbolem krzyża również w Europie, zdominowanej antyreligijną ideologią. Wojna ta rozgrywa się także w naszym kraju. Pamiętają Państwo zapewne spory sprzed lat o krzyż w miejscach publicznych, o to gdzie może a gdzie nie może wisieć? Gdy przyjrzymy się starym doniesieniom medialnym, i wypowiedziom polityków zaangażowanych w walkę z krzyżem sprzed 20 - 30 lat, to w porównaniu z dzisiejszymi czasami wydadzą się one nam jakieś niemrawe, wręcz spokojne. Jest jednak pewna wspólna z naszymi czasami, zadziwiająca niekonsekwencja - walczą z krzyżem najczęściej ateiści, którzy z jednej strony twierdzą, że są dwa zwyczajne kawałki drewna, z drugiej że krzyż ich obraża i czują się w miejscach publicznych pod stałą jego presją. Jak zwykłe dwa kawałki drewna mogą na kogoś wywierać presję, ciężko zgadnąć…
Kolejna odsłona wojny symbolicznej w Polsce to wejście do walki z sześciokolorową, "uszczerbioną" chciało by się powiedzieć, tęczą. Ten dziwny znak, nie mający wbrew słowo m jego wojowników żadnych odniesień historycznych czy biblijnych, został okrzyknięty symbolem ruchu LGBTQWrT (i tak dalej). Ideologia stojąca za tym ruchem, której rzekomo nie ma, będąca mutacją myśli neomarksistowskiej szkoły frankfurckiej, jest ideologią rewolucyjną, dążącą do radykalnej przebudowy społeczeństwa. Ci sami ludzie, którym strasznie przeszkadzał krzyż wiszący w urzędzie, twierdzą, że "tęcza nie obraża". Szczególnie ta umieszczona na krzyżu czy figurze Chrystusa, niczym gwiaździsty sztandar na zdobytym wulkanie Suribachi. Działacze posługujący się tęczą w tej wojnie ideologicznej nie kryją, że jest to wojna, cały czas w ich wypowiedziach pojawiają się frazy wojenne : "walka o prawa człowieka", "walka o prawa gejów i lesbijek", "walka o prawo do adopcji" i tak dalej.
To jest wojna i nie ma się co łudzić, tęczowa flaga będzie nie raz i nie dwa zatykana triumfalnie przez rewolucjonistów na symbolach wrogiej im cywilizacji. To nie są tylko pojedyncze ekscesy, najciekawsze chyba dopiero przed nami.


Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Tagi
Data publikacji: 14.08.2020 23:34
Komentarze
BBC: Te firmy zarabiają miliardy na wojnie z Iranem
08.05.2026 19:20

Komentarzy: 0
Jak poinformował portal BBC, podczas gdy gospodarstwa domowe na całym świecie szacują koszty wojny amerykańsko-izraelskiej w Iranie, niektóre firmy liczą zamiast tego ogromne zyski.
Czytaj więcej
Trump: Zawieszenie broni z Iranem wciąż trwa
08.05.2026 07:11

Komentarzy: 0
Prezydent USA Donald Trump powiedział stacji ABC News, że uważa zawieszenie broni z Iranem za nadal obowiązujące mimo nowej wymiany ognia w cieśninie Ormuz. Określił też uderzenia USA przeciwko Iranowi jako „miłosne stuknięcie”
Czytaj więcej
Niemieckie media znowu kłamią na temat rzekomych "stref wolnych od LGBT" w Polsce
05.05.2026 21:03

Komentarzy: 0
Znany aktywista LGBT Bart Staszewski udzielił wywiadu niemieckiemu serwisowi "Berliner Morgenpost". Medium powtarza kłamstwa aktywisty dot. istnienia w Polsce rzekomych "stref wolnych od LGBT", mimo, że w przeszłości ten fake news został wielokrotnie zdementowany.
Czytaj więcej
Irańczycy obawiają się, że reżim jest umocniony i gotowy do zemsty
04.05.2026 09:28

Komentarzy: 0
„Nadal tam są. Nie da się uniknąć prostego faktu. Wszędzie, gdzie ludzie chodzą. Gdziekolwiek jadą. Za każdym razem, gdy włączają telewizor. W przestrzeni publicznej dominują twarze zamordowanych przywódców i nowych władców. Protesty przychodziły i odchodziły. Wojna. Potem zawieszenie broni. Ale reżim Republiki Islamskiej przetrwał” – pisze BBC w reportażu z Iranu.
Czytaj więcej
Irański oficer: Wznowienie walk między USA i Iranem jest prawdopodobne
02.05.2026 14:08

Komentarzy: 0
Jak poinformował portal RTE, starszy rangą irański oficer powiedział, że wznowienie walk między USA a Iranem jest „prawdopodobne". Nastąpiło to kilka godzin po tym, jak prezydent Donald Trump oświadczył, że „nie jest zadowolony" z nowej irańskiej propozycji negocjacyjnej.
Czytaj więcej
