Małpi Gaj
31.12.2016 12:42

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Na temat tzw. okupacji Sejmu zostało już wszystko powiedziane w kontekście samego zajścia i przebywania na Sali plenarnej, poszczególnych posłów opozycji totalnej.
Jednak temat ten jest znacznie poważniejszy niż nam się wydaje, otóż w dojrzałej demokracji opozycja spełnia bardzo ważną i pożyteczną funkcję, która powinna polegać na wnikliwej recenzji projektów rządowych, szukaniu słabych punktów, czy po prostu proponowaniu alternatywnych rozwiązań. Zdrowa rywalizacji w życiu parlamentarnym powinna właśnie na ty polegać.
Niestety w przypadku części obecnej opozycji sejmowej mamy do czynienia raczej z małpim gajem, niż z merytoryczną opozycją, ponieważ inaczej tego nie można nazywać, bieganie po sali plenarnej i robienie sobie selfie, grzebanie w cudzych rzeczach czy wokalne wygłupy pani Poseł Muchy-nawiasem mówiąc to słoń nadepnął na ucho byłej Pani Minister Sportu. Jednak cały ten stan, który ma trwać do wznowienia obrad sejmu, ma bardzo szkodliwy wymiar dla parlamentaryzmu polskiego i społecznego odbioru pracy parlamentarzystów, a należy pamiętać, że w wielu badaniach zaufania do poszczególnych grup zawodowych posłowie plasują się na szarym końcu. Obawiam się, że ten stan rzeczy nie zmieni się w najbliższym czasie, co może w konsekwencji doprowadzić do sytuacji, w której alternatywne pomysły, będą tak niskich lotów jak ten cyrk urządzony w ostatnim czasie przez grupę posłów.
Niestety w przypadku części obecnej opozycji sejmowej mamy do czynienia raczej z małpim gajem, niż z merytoryczną opozycją, ponieważ inaczej tego nie można nazywać, bieganie po sali plenarnej i robienie sobie selfie, grzebanie w cudzych rzeczach czy wokalne wygłupy pani Poseł Muchy-nawiasem mówiąc to słoń nadepnął na ucho byłej Pani Minister Sportu. Jednak cały ten stan, który ma trwać do wznowienia obrad sejmu, ma bardzo szkodliwy wymiar dla parlamentaryzmu polskiego i społecznego odbioru pracy parlamentarzystów, a należy pamiętać, że w wielu badaniach zaufania do poszczególnych grup zawodowych posłowie plasują się na szarym końcu. Obawiam się, że ten stan rzeczy nie zmieni się w najbliższym czasie, co może w konsekwencji doprowadzić do sytuacji, w której alternatywne pomysły, będą tak niskich lotów jak ten cyrk urządzony w ostatnim czasie przez grupę posłów.
W tym miejscu nasuwa się pytanie, kto taką opozycje może zastąpić w przestrzeni publicznej?
Zaczynam odnosić wrażenie,że tylko centrale związkowe w tej chwili posiadają największy potencjał do recenzowania propozycji rządowych, poprzez Radę Dialogu Społecznego, oby wykorzystały ten moment bardzo mądrze i roztropnie.
Duże zaskoczenie również budzi fakt, że w całą tą intrygę z okupacją Sejmu, dał się uwikłać przywódca największej partii opozycyjnej Grzegorz Schetyna, który sam przez wiele lat znajdował się w wewnętrznej opozycji wobec ówczesnego szefa Donalda Tuska. Nie chce mi się wierzyć, że podobnie wyglądała działalność opozycyjna wewnątrz klubu PO.
Może to zbyt daleko idące porównanie, ale zaryzykuję - małpie zabrano banana i wygląda na to, że długo tego banan może nie odzyskać.
https://twitter.com/a_kolodziejski
Zaczynam odnosić wrażenie,że tylko centrale związkowe w tej chwili posiadają największy potencjał do recenzowania propozycji rządowych, poprzez Radę Dialogu Społecznego, oby wykorzystały ten moment bardzo mądrze i roztropnie.
Duże zaskoczenie również budzi fakt, że w całą tą intrygę z okupacją Sejmu, dał się uwikłać przywódca największej partii opozycyjnej Grzegorz Schetyna, który sam przez wiele lat znajdował się w wewnętrznej opozycji wobec ówczesnego szefa Donalda Tuska. Nie chce mi się wierzyć, że podobnie wyglądała działalność opozycyjna wewnątrz klubu PO.
Może to zbyt daleko idące porównanie, ale zaryzykuję - małpie zabrano banana i wygląda na to, że długo tego banan może nie odzyskać.
https://twitter.com/a_kolodziejski

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 31.12.2016 12:42
Schetynie nie podobało się śpiewanie Muchy, ale protestu nie przerwie. "Kryzys będzie się pogłębiał"
02.01.2017 11:57

Komentarzy: 0
- Uważam, że wszystko ma swoje miejsce i swój czas. Śpiewy są nie na miejscu. Mam do tego dystans i nie uważam, że to jest najlepsze miejsce, żeby w tak spektakularny sposób dokumentować swoją obecność na sali sejmowej. - powiedział w rozmowie z portalem "Fakt24" lider PO Grzegorz Schetyna. Zapowiedział też, że protest nie zostanie przerwany, póki budżet nie zostanie jeszcze raz przegłosowany.
Czytaj więcej
Witold Gadowski: Na sali Sejmu znaleźli się bezdomni z urojenia. Ludzie nie chcą się tym interesować
27.12.2016 10:45
