Listy od M.: Mistrz giętkości

Miało być o Węgrzech i o tym, jak dobrze mi się tam wypoczywa, a będzie o stolicy Podkarpacia. Zawsze na powrocie od bratanków jestem tak wyluzowana, że nic i nikt nie jest mnie w stanie z błogiej równowagi wyprowadzić. Tak myślałam… do 1 lipca.
Poranna prasówka doprowadziła moje niskie ciśnienie na wyżyny. Czytam i nie mogę uwierzyć, że miłościwie panujący prezydent obraził się na partyjnych kolegów i rzucił legitymacją partyjną SLD. Abstrahując od powodów uniesienia, to poza medialnym newsem, nie zmienia nic w ideologii jego życia.
Po pierwsze, jak większość jego wyborców myślałam, że z partią pożegnał się w 2011 roku, kandydując na Senatora RP z własnego komitetu pod nazwą "Rozwój Podkarpacia", na który zresztą powoływał się jako kandydat niezależny, startując w 2014 roku również w wyborach na urząd prezydenta Rzeszowa. W 2015 roku ponownie kandydował jako niezależny do Senatu, a w 2018 został wciąż niezależnym prezydentem Rzeszowa. A tu niespodzianka! Partyjny świstek jednak zachował.
Po drugie, skoro minął się z prawdą, określając siebie mianem niezależnego, to moim zdaniem zrobił to zupełnie nieświadomie, tylko z sentymentu do starych, dobrych czasów. Od 1964 do rozwiązania należał bowiem do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. W 1990 wstąpił do SdRP, a w 1999 - do Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Zasiadał we władzach wojewódzkich tych partii. Do tego stopnia pozostał sentymentalny, że pomników, gloryfikujących radzieckiego okupanta, ruszyć nie pozwala. No cóż, trudno w wieku już sędziwym zerwać, ot tak, z przeszłością.
Po trzecie, jako chrześcijanka wybaczam, choć niestety z pewnym niesmakiem. Jeden z największych czerwieńców Podkarpacia nawrócony i to przez samego biskupa seniora.
Jak sobie to wszystko na spokojnie poukładałam, to powiem Wam, że w tym szaleństwie jest metoda na przeżycie komunizmu i demokracji w dostatku i chwale. Trzeba tylko pamiętać, że należy iść z wiatrem i naginać się stosownie do sytuacji. W końcu tylko świnia nie zmienia poglądów, a ludzi kręgosłup jest wyjątkowo giętki.
Jedno też jest pewne, Miłosierdzie Boże jest wielkie, a mieszkańcy Rzeszowa są bogobojni, bo chyba nie głupi?
Amen.
Rozmawiał: Olaf Woliński
Po pierwsze, jak większość jego wyborców myślałam, że z partią pożegnał się w 2011 roku, kandydując na Senatora RP z własnego komitetu pod nazwą "Rozwój Podkarpacia", na który zresztą powoływał się jako kandydat niezależny, startując w 2014 roku również w wyborach na urząd prezydenta Rzeszowa. W 2015 roku ponownie kandydował jako niezależny do Senatu, a w 2018 został wciąż niezależnym prezydentem Rzeszowa. A tu niespodzianka! Partyjny świstek jednak zachował.
Po drugie, skoro minął się z prawdą, określając siebie mianem niezależnego, to moim zdaniem zrobił to zupełnie nieświadomie, tylko z sentymentu do starych, dobrych czasów. Od 1964 do rozwiązania należał bowiem do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. W 1990 wstąpił do SdRP, a w 1999 - do Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Zasiadał we władzach wojewódzkich tych partii. Do tego stopnia pozostał sentymentalny, że pomników, gloryfikujących radzieckiego okupanta, ruszyć nie pozwala. No cóż, trudno w wieku już sędziwym zerwać, ot tak, z przeszłością.
Po trzecie, jako chrześcijanka wybaczam, choć niestety z pewnym niesmakiem. Jeden z największych czerwieńców Podkarpacia nawrócony i to przez samego biskupa seniora.
Jak sobie to wszystko na spokojnie poukładałam, to powiem Wam, że w tym szaleństwie jest metoda na przeżycie komunizmu i demokracji w dostatku i chwale. Trzeba tylko pamiętać, że należy iść z wiatrem i naginać się stosownie do sytuacji. W końcu tylko świnia nie zmienia poglądów, a ludzi kręgosłup jest wyjątkowo giętki.
Jedno też jest pewne, Miłosierdzie Boże jest wielkie, a mieszkańcy Rzeszowa są bogobojni, bo chyba nie głupi?
Amen.
Rozmawiał: Olaf Woliński

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Tagi
Data publikacji: 04.07.2019 22:07
Komentarze
Łabędzi śpiew postkomuny
28.11.2025 14:40

Komentarzy: 0
18 listopada 2025 roku, zgodnie z zawartą dwa lata wcześniej umową koalicyjną, Włodzimierz Czarzasty został marszałkiem Sejmu RP, zastępując na tym stanowisku Szymona Hołownię. Na nic zdały się dziennikarskie rachuby, że część koalicjantów może się wyłamać, że dawny postkomunista, zapowiadający już zainstalowanie na czele Kancelarii Sejmu związanego z Aleksandrem Kwaśniewskim innego weterana lewicy Marka Siwca, okaże się nie do przyjęcia dla niektórych parlamentarzystów Polski 2050. Owszem, kilkoro posłów nie przyszło, kilkoro się wstrzymało, jedna posłanka od Hołowni była przeciw, niczego to jednak nie zmieniło. W chwili, gdy Lewica samodzielnie w polityce nic już nie znaczy, jej szef zostaje drugą osobą w państwie.
Czytaj więcej
Włodzimierz Czarzasty marszałkiem Sejmu: szyderczy paradoks historii
24.11.2025 22:59
Lotniska Rzeszów i Lublin czasowo zamknięte. Polska Agencja Żeglugi Powietrznej wydała komunikat
19.11.2025 08:11

Komentarzy: 0
Z powodu konieczności zapewnienia swobody działania lotnictwa wojskowego lotniska Rzeszów i Lublin zostały czasowo zamknięte - poinformowała w środę rano Polska Agencja Żeglugi Powietrznej.
Czytaj więcej
"Misjonarz odradzającego się Kościoła". Solidarność upamiętniła śp. Biskupa Jana Niemca
29.10.2025 15:32

Komentarzy: 0
28 października 2025 r. w Instytucie Teologiczno- Pastoralnym w Rzeszowie odbyło się spotkanie poświęcone śp. Biskupowi Janowi Niemcowi, organizowane w piątą rocznicę jego śmierci. Spotkanie rozpoczęła Msza Święta koncelebrowana pod przewodnictwem bp. Edwarda Białogłowskiego.
Czytaj więcej
Wilki terroryzują południe Polski. Atakują zwierzęta domowe
17.10.2025 17:19

