KE reaguje na zaprzestanie finansowania ruchów lewicowych przez USA. Więcej pieniędzy na „społeczeństwo obywatelskie”
Komisja Europejska przedstawiła propozycję budżetu Unii Europejskiej na lata 2028-2034. W ramach Wieloletnich Ram Finansowych (Multiannual Financial Framework) Komisja zaproponowała kwoty środków, które mają być przeznaczone na poszczególny segmenty budżetu oraz programy. Zgodnie z deklaracjami tego gremium, nowy budżet UE ma być uproszczony, bardziej elastyczny oraz w lepszym stopniu dostosowany do wyzwań współczesności. Ma on wynieść rekordowe 1,98 bln euro.
W ramach budżetu Komisja Europejska zaproponowała ustanowienie nowego programu "AgoraEU". W zamyśle KE, program ma na celu promowanie różnorodności kulturowej i językowej oraz dziedzictwa kulturowego, zwiększenie konkurencyjności sektora kultury i sektorów twórczych (w szczególności mediów i przemysłu audiowizualnego), ochronę wolności artystycznej i mediów, a także ochronę i promowanie równości, aktywnego obywatelstwa, praw i wartości. Propozycja budżetu to pierwszy krok skomplikowanego procesu negocjacji w Radzie UE oraz Parlamencie Europejskim, od których zależy ostateczny kształt finansowania, w tym wsparcia dla społeczeństwa obywatelskiego.
Komisja Europejska proponuje, by program "AgoraEU" został podzielony na trzy segmenty: "Creative Europe - Culture", "Media+" oraz "Democracy, Citizens, Equality, Rights and Values"(CERV+). Inicjatywa ma być następcą i kontynuatorem programu "Kreatywna Europa" (Creative Europe), funkcjonującego począwszy od 2024 roku oraz programu "Obywatele, Równość, Prawa i Wartości" (Citizens, Equality, Rights and Values - CERV), zapoczątkowanego w 2021 roku. Deklarowanym celem tego programu było m.in. finansowanie projektów nakierunkowanych na ochronę różnorodności i praw obywatelskich, zwalczanie przemocy ze względu na płeć, wzmacnianie pozycji obywateli w życiu demokratycznym i docenianie historii Europy.
Program CERV spotkał się z krytyką środowisk konserwatywnych. Węgierski portal "About Hungary" wskazywał, iż w jego ramach faworyzowano organizacje o profilu lewicowo-liberalnym. "CERV obecnie w przeważającej mierze faworyzuje grupy, które promują masową migrację, aktywizm LGBTQ i głębszą integrację UE - politykę, której sprzeciwia się wielu obywateli Europy" - napisano na węgierskim portalu. Na stronie internetowej programu CERV pojawiają się informacje o finansowaniu projektów poświęconych m.in. równości w sporcie, odejściu od "binarności" i "rewolucji w prawach osób transpłciowych" czy walce z przemocą ze względu na płeć (gender-based violence).
Na program "AgoraEU" Komisja Europejska proponuje przeznaczyć kwotę w wysokości niemal 8,6 miliarda euro, dzieląc je na 3 segmenty: "Creative Culture Europe" - 1,78 mld euro, "Media+" - 3,19 mld euro, "Democracy, Citizens, Equality, Rights and Values" - 3,59 mld euro.
Przewidywany łączny budżet na wszystkie segmenty chodzące w skład programu "AgoraEU" jest ponad dwukrotnie większy niż obecne łączne budżety programów "Kreatywna Europa" (2,44 mld euro) i CERV (1,5 mld euro), które wynoszą łącznie 3,94 mld euro.
- Oceniając dokument przygotowany przez Komisję Europejską, należy odnotować postulat zwiększenia środków przeznaczonych na organizacje społeczeństwa obywatelskiego, zwłaszcza w kontekście segmentu CEVR+. Ten ostatni element proponowanego budżetu UE trzeba odczytywać w kontekście decyzji prezydenta USA, który w styczniu zadecydował o zamrożeniu finansowania różnych organizacji (w dużej części o profilu lewicowo - liberalnym) ze środków pochodzących z USAID. Dlatego też decyzja Komisji Europejskiej o zwiększeniu finansowania tego typu podmiotów, na razie w formie propozycji wyjściowej, może być odczytywana jako odpowiedź na te apele. Warto również zauważyć, iż zadowolenie z propozycji budżetowej Komisji Europejskiej, w tym zwłaszcza z silnego komponentu CERV+ w ramach programu "AgoraEU", wyraziła proaborcyjna organizacja Planned Parenthood - komentuje Patryk Ignaszczak z Centrum Prawa Międzynarodowego Ordo Iuris.
Cena bezpieczeństwa. Co naprawdę kryje się za programem SAFE

Czarnek odpowiedział Tuskowi. Nie przebierał w słowach
KE chce sprawdzić faktyczny stan ropociągu „Przyjaźń”

KE "poważnie zaniepokojona" polskim konfliktem wokół SAFE

Niebezpieczny SAFE

