Jerzy Bukowski: Zmiana na gorsze w Nowoczesnej
26.11.2017 17:11

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Jest tylko kwestią czasu, kiedy Katarzyna Lubnauer złoży Nowoczesną do politycznego grobu
Znane już w starożytności, a sformułowane przez Mikołaja Kopernika i Thomasa Greshama ekonomiczne prawo o wypieraniu lepszego pieniądza przez gorszy często sprawdza się także w polityce. Właśnie mamy do czynienia z jego niezwykle spektakularnym zastosowaniem w Nowoczesnej, w której Ryszarda Petru zastąpiła na funkcji przewodniczącego Katarzyna Lubnauer.
Wprawdzie twórca i dotychczasowy przywódca marniejącego z dnia na dzień i umiejętnie marginalizowanego przez Grzegorza Schetynę ugrupowania opozycyjnego jest wyjątkowo kiepską moneta polityczną, ale jego następczyni prezentuje się - chociaż trudno w to uwierzyć - jeszcze gorzej.
Jest beznadziejna merytorycznie, całkowicie zagubiona w świecie polityki, którego kompletnie nie rozumie, nie potrafi prowadzić rzeczowej polemiki, nieporadnie usiłuje zagadać każdego rozmówcę przy pomocy steku banałów, co skutkuje wywoływaniem niepotrzebnych konfliktów oraz skutecznym zniechęcaniem do siebie i do Nowoczesnej każdego, kto ma wątpliwą przyjemność wejść z nią w dyskusję.
W dodatku Lubnauer - podobnie jak jej najbardziej znane partyjne koleżanki Kamila Gasiuk-Pihowicz, Joanna Scheuring-Wielgus i Joanna Schmidt - jest całkowicie pozbawiona kobiecego wdzięku, który można umiejętnie wykorzystać nawet w ferworze ostrych starć z przeciwnikami. Wiele obecnych w polityce pań potrafi znakomicie grać tym atrybutem swojej płci przysparzając swoim ugrupowaniom sporo sympatii, zwłaszcza w sytuacjach kryzysowych. Czołowe reprezentantki Nowoczesnej są natomiast oschłe, nieprzyjemne i antypatyczne, nie więc dziwnego, że odstręczają - zamiast przyciągać - potencjalnych wyborców od reprezentowanej przez nie partii.
Nie mająca wyrazistego programu, skłócona wewnętrznie, kierowana przez bezbarwną osobę Nowoczesna powinna wkrótce zniknąć z politycznej sceny, czego zapewne szczerze życzy jej nie Zjednoczona Prawica, dla której tak słaby przeciwnik jest niegroźny i bardzo wygodny, ale Platforma Obywatelska, Sojusz Lewicy Demokratycznej oraz wszystkie ugrupowania liberalne liczące na przejęcie jej elektoratu.
Jest tylko kwestią czasu, kiedy Katarzyna Lubnauer złoży Nowoczesną do politycznego grobu, w czym z pewnością pomoże jej nie kryjący rozgoryczenia z powodu bolesnej i nieoczekiwanej przez siebie porażki w wyborach przewodniczącego Ryszard Petru.
Wprawdzie twórca i dotychczasowy przywódca marniejącego z dnia na dzień i umiejętnie marginalizowanego przez Grzegorza Schetynę ugrupowania opozycyjnego jest wyjątkowo kiepską moneta polityczną, ale jego następczyni prezentuje się - chociaż trudno w to uwierzyć - jeszcze gorzej.
Jest beznadziejna merytorycznie, całkowicie zagubiona w świecie polityki, którego kompletnie nie rozumie, nie potrafi prowadzić rzeczowej polemiki, nieporadnie usiłuje zagadać każdego rozmówcę przy pomocy steku banałów, co skutkuje wywoływaniem niepotrzebnych konfliktów oraz skutecznym zniechęcaniem do siebie i do Nowoczesnej każdego, kto ma wątpliwą przyjemność wejść z nią w dyskusję.
W dodatku Lubnauer - podobnie jak jej najbardziej znane partyjne koleżanki Kamila Gasiuk-Pihowicz, Joanna Scheuring-Wielgus i Joanna Schmidt - jest całkowicie pozbawiona kobiecego wdzięku, który można umiejętnie wykorzystać nawet w ferworze ostrych starć z przeciwnikami. Wiele obecnych w polityce pań potrafi znakomicie grać tym atrybutem swojej płci przysparzając swoim ugrupowaniom sporo sympatii, zwłaszcza w sytuacjach kryzysowych. Czołowe reprezentantki Nowoczesnej są natomiast oschłe, nieprzyjemne i antypatyczne, nie więc dziwnego, że odstręczają - zamiast przyciągać - potencjalnych wyborców od reprezentowanej przez nie partii.
Nie mająca wyrazistego programu, skłócona wewnętrznie, kierowana przez bezbarwną osobę Nowoczesna powinna wkrótce zniknąć z politycznej sceny, czego zapewne szczerze życzy jej nie Zjednoczona Prawica, dla której tak słaby przeciwnik jest niegroźny i bardzo wygodny, ale Platforma Obywatelska, Sojusz Lewicy Demokratycznej oraz wszystkie ugrupowania liberalne liczące na przejęcie jej elektoratu.
Jest tylko kwestią czasu, kiedy Katarzyna Lubnauer złoży Nowoczesną do politycznego grobu, w czym z pewnością pomoże jej nie kryjący rozgoryczenia z powodu bolesnej i nieoczekiwanej przez siebie porażki w wyborach przewodniczącego Ryszard Petru.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 26.11.2017 17:11
Lubnauer: Zlikwidujemy prace domowe w szkołach
07.09.2023 09:33
Gorąco na antenie. „Syn Tuska mówił, że był bity, a jego żona od 30 lat jest nieaktywna zawodowo. Czy to rodzina patologiczna?” [WIDEO]
15.05.2023 12:03
„Co jest nie tak z tą opozycją?” Dziennikarz nie oszczędził Lubnauer
31.01.2023 16:30

Komentarzy: 0
– Poparcie dla nas stabilnie rośnie – przekonywała w rozmowie na antenie Radia Plus Katarzyna Lubnauer. Wiceprzewodnicząca Koalicji Obywatelskiej twierdzi, że obecna opozycja utrzyma do wyborów przewagę nad PIS i zdobędzie władzę.
Czytaj więcej
Nieoficjalnie: Ważny polityk KO na celowniku Tuska. „Za często chwaliła Trzaskowskiego”
16.08.2022 10:35
Sprzeczka wiceministra z Lubnauer. „Albo pani się kompletnie na tym nie zna, albo…”
26.05.2022 11:22



