Jerzy Bukowski: O tym, jak "parszywieńki Zachód" zdradził Polskę

Minister Józef Beck konsekwentnie i stanowczo prowadził politykę zgodną z zamierzeniami Piłsudskiego.
Dzisiaj przypada 80. rocznica wypowiedzenia przez Francję i Wielką Brytanię wojny III Rzeszy Niemieckiej. 3 września 1939 roku faktycznie rozpoczęła się II wojna światowa i sprawdziły prorocze słowa Józefa Piłsudskiego, które wypowiedział do najbliższych współpracowników niedługo przed śmiercią: "Balansujcie dopóki się da, a gdy się już nie da, podpalcie świat!".
Pierwszemu Marszałkowi Polski chodziło oczywiście o zachowywanie równowagi pomiędzy dwoma odwiecznymi wrogami, czyli Niemcami i Rosją. Doskonale zdawał sobie sprawę, że nie da się na dłuższą metę - jak zwykł mawiać - "siedzieć na dwóch stołkach", czyli utrzymywać przyjazne stosunki z oboma potencjalnymi nieprzyjaciółmi. Zastanawiał się tylko, z którego z nich najpierw spadniemy, nie dopuszczał natomiast myśli o wojnie na dwa fronty, bo - jak to obrazowo określił - oznaczała ona ginięcie "na placu Saskim z szablami w dłoni w obronie honoru narodowego".
Wierny wykonawca jego koncepcji minister spraw zagranicznych Józef Beck starał się jak najdłużej utrzymać ów balans szukając sojuszników na zachodzie Europy. Wiedział bowiem, że tylko oni mogą stanąć w obronie Polski z czysto pragmatycznej przyczyny: aby nie dopuścić do realizacji ofensywnych planów Hitlera i Stalina, których celem miał być najpierw "bękart traktatu wersalskiego", czyli nasz kraj, a następnie oni.
Beck konsekwentnie i stanowczo prowadził politykę zgodną z zamierzeniami Piłsudskiego. Czynienie mu zarzutu z tego, że nie sprzymierzył się z Niemcami, aby wspólnie zaatakować Sowiety, jest myśleniem ahistorycznym. W latach 30. XX wieku deklaracje poważnych mężów stanu miały jeszcze znaczenie i dlatego mógł on liczyć na wywiązanie się przez Francuzów i Brytyjczyków z ich obietnic względem Polski, chociaż w tyle głowy miał zapewne inne słowa Komendanta: "Ja nikomu prawie nie wierzę, a cóż dopiero Niemcom. Muszę jednak grać, bo Zachód jest obecnie parszywieńki".
Obecnie można już śmiało sformułować tezę, że dla II Rzeczypospolitej nie było w 1939 roku żadnego dobrego rozwiązania. Jedyną nadzieję dla niej stanowiło to, że zachodni alianci rzeczywiście z całą mocą uderzą na Niemcy po dwóch tygodniach od ich agresji na Polskę, co z pewnością powstrzymałoby wywiązanie się Sowietów z zapisów traktatu Ribbentrop-Mołotow. Wypowiedzenie przez nich wojny III Rzeszy 80 lat temu mogło więc zostać potraktowane jako spełnienie się słów Piłsudskiego o podpaleniu świata. Niestety, w tym płomieniu na ponad pół wieku zgorzała także nasza niepodległość.
Powyższy tekst ukazał się pierwotnie na stronie internetowej Radia RMF FM.
Pierwszemu Marszałkowi Polski chodziło oczywiście o zachowywanie równowagi pomiędzy dwoma odwiecznymi wrogami, czyli Niemcami i Rosją. Doskonale zdawał sobie sprawę, że nie da się na dłuższą metę - jak zwykł mawiać - "siedzieć na dwóch stołkach", czyli utrzymywać przyjazne stosunki z oboma potencjalnymi nieprzyjaciółmi. Zastanawiał się tylko, z którego z nich najpierw spadniemy, nie dopuszczał natomiast myśli o wojnie na dwa fronty, bo - jak to obrazowo określił - oznaczała ona ginięcie "na placu Saskim z szablami w dłoni w obronie honoru narodowego".
Wierny wykonawca jego koncepcji minister spraw zagranicznych Józef Beck starał się jak najdłużej utrzymać ów balans szukając sojuszników na zachodzie Europy. Wiedział bowiem, że tylko oni mogą stanąć w obronie Polski z czysto pragmatycznej przyczyny: aby nie dopuścić do realizacji ofensywnych planów Hitlera i Stalina, których celem miał być najpierw "bękart traktatu wersalskiego", czyli nasz kraj, a następnie oni.
Beck konsekwentnie i stanowczo prowadził politykę zgodną z zamierzeniami Piłsudskiego. Czynienie mu zarzutu z tego, że nie sprzymierzył się z Niemcami, aby wspólnie zaatakować Sowiety, jest myśleniem ahistorycznym. W latach 30. XX wieku deklaracje poważnych mężów stanu miały jeszcze znaczenie i dlatego mógł on liczyć na wywiązanie się przez Francuzów i Brytyjczyków z ich obietnic względem Polski, chociaż w tyle głowy miał zapewne inne słowa Komendanta: "Ja nikomu prawie nie wierzę, a cóż dopiero Niemcom. Muszę jednak grać, bo Zachód jest obecnie parszywieńki".
Obecnie można już śmiało sformułować tezę, że dla II Rzeczypospolitej nie było w 1939 roku żadnego dobrego rozwiązania. Jedyną nadzieję dla niej stanowiło to, że zachodni alianci rzeczywiście z całą mocą uderzą na Niemcy po dwóch tygodniach od ich agresji na Polskę, co z pewnością powstrzymałoby wywiązanie się Sowietów z zapisów traktatu Ribbentrop-Mołotow. Wypowiedzenie przez nich wojny III Rzeszy 80 lat temu mogło więc zostać potraktowane jako spełnienie się słów Piłsudskiego o podpaleniu świata. Niestety, w tym płomieniu na ponad pół wieku zgorzała także nasza niepodległość.
Powyższy tekst ukazał się pierwotnie na stronie internetowej Radia RMF FM.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 03.09.2019 12:13
Komentarze
PB: Moderna planuje stworzenie szczepionki na raka. W Polsce może powstać fabryka
06.07.2026 13:17

Komentarzy: 0
Jak poinformował Puls Biznesu, amerykański pionier szczepionek mRNA, który w czasie pandemii zdobył globalną rozpoznawalność i zarobił miliardy, teraz intensywnie poszukuje nowych terapii. Jego prezes niedawno rozmawiał z polskim ministrem finansów.
Czytaj więcej
Rozbudowa połączenia kolejowego z Polską odłożona. Niemiecki rząd nie widzi takiej potrzeby
06.07.2026 12:48

Komentarzy: 0
Rząd Niemiec nie zamierza przyspieszać rozbudowy ważnej linii kolejowej prowadzącej z Berlina w kierunku polskiej granicy. Mimo wieloletnich apeli samorządów z obu stron Odry, w Berlinie uznano, że obecnie nie ma wystarających powodów, by nadać inwestycji najwyższy priorytet.
Czytaj więcej
Do Polski w ciągu trzech miesięcy mają przyjechać dodatkowi żołnierze USA
06.07.2026 07:18

Komentarzy: 0
Polska może w najbliższych miesiącach wzmocnić współpracę wojskową ze Stanami Zjednoczonymi. Jak wynika z nieoficjalnych ustaleń, jeszcze w tym roku do naszego kraju mają trafić kolejni amerykańscy żołnierze, a decyzja dotycząca utworzenia stałej bazy wojsk USA ma zapaść w ciągu najbliższych 6-12 miesięcy.
Czytaj więcej
Trwa ukraińska operacja psychologiczna wymierzona w Polaków
05.07.2026 16:48

Komentarzy: 0
Nie sposób nie zauważyć, iż od kilku lat trwa systematyczna, skomplikowana ukraińska operacja psychologiczna mająca na celu oswojenie Polaków z kultem Bandery i jego ludobójców oraz wymuszenie na Polsce bezrefleksyjnego i bezwarunkowego wspierania Ukrainy mimo pojawiających się poważnych sygnałów ostrzegawczych mówiących, iż nie jest to w interesie państwa polskiego.
Czytaj więcej
Co z produkcją Abramsów w Polsce? Rząd zwleka z decyzją
05.07.2026 12:08

Komentarzy: 0
Jak poinformował portal Niezalezna.pl, producent czołgów Abrams od dłuższego czasu, przynajmniej od września ubiegłego roku, próbuje zachęcić rząd do koprodukcji w Polsce czołgów Abrams - na potrzeby naszego kraju oraz europejskich sojuszników. Na razie jednak nadal brakuje decyzji po polskiej stronie.
Czytaj więcej