Jerzy Bukowski: Dlaczego władze ZHP toletrują hm. Mazgułę?
07.05.2018 15:19

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Usunięcie hm. Mazguły z szeregów Związku wydaje się koniecznością, jeżeli jego kierownictwo chce udowodnić, że naprawdę, a nie tylko na pokaz myśli i działa zgodnie z polską racją stanu.
Dopóki typowy homo sovieticus, klasyczna sierota po PRL, znany głównie z wychwalania stanu wojennego, skandalicznych wypowiedzi na temat stanu wojennego, polskich biskupów oraz polityków Prawa i Sprawiedliwości, a także aktywnego udziału w antyrządowych manifestacjach czołowy działacz Komitetu Obrony Demokracji pułkownik harcmistrz Adam Mazguła będzie członkiem Związku Harcerstwa Polskiego, dopóty ta organizacja wychowawcza nie może zasługiwać na zaufanie i należy przestrzegać rodziców przed zapisywaniem do niej dzieci.
Nie brak w obecnej Polsce ludzi przesiąkniętych sowiecką mentalnością i zionących nienawiścią do wszystkich, którzy realizują ideały niepodległościowe. Jeżeli taki człowiek jest jednak członkiem organizacji mającej wychowywać młodzież w duchu apolityczności, to trzeba sobie postawić pytanie, czy ZHP autentycznie odradza się, czy jedynie udaje odnowę.
Osoba o takiej przeszłości i poglądach nie powinna mieć żadnego wpływu na dzieci, ani na młodzież. Usunięcie hm. Mazguły z szeregów Związku wydaje się więc oczywistą koniecznością, jeżeli jego kierownictwo chce udowodnić, że naprawdę, a nie tylko na pokaz myśli i działa zgodnie z polską racją stanu.
Z takim apelem wystąpiłem - jako komendant w latach 1975-89 znanego z patriotycznych tradycji szczepu ZHP "Żurawie" i członek Komendy Hufca Kraków-Krowodrza, od 1989 roku członek ZHP-rok założenia 1918, a następnie aż do dzisiaj Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej - 8 grudnia ubiegłego roku do Głównej Kwatery Związku Harcerstwa Polskiego i nadal czekam na jej decyzję w sprawie, która pomogłaby odzyskać tej organizacji mocno nadwątloną przez hm. Adama Mazgułę wiarygodność.
Czuwaj!
hm Jerzy Bukowski
Harcerz Rzeczypospolitej
Nie brak w obecnej Polsce ludzi przesiąkniętych sowiecką mentalnością i zionących nienawiścią do wszystkich, którzy realizują ideały niepodległościowe. Jeżeli taki człowiek jest jednak członkiem organizacji mającej wychowywać młodzież w duchu apolityczności, to trzeba sobie postawić pytanie, czy ZHP autentycznie odradza się, czy jedynie udaje odnowę.
Osoba o takiej przeszłości i poglądach nie powinna mieć żadnego wpływu na dzieci, ani na młodzież. Usunięcie hm. Mazguły z szeregów Związku wydaje się więc oczywistą koniecznością, jeżeli jego kierownictwo chce udowodnić, że naprawdę, a nie tylko na pokaz myśli i działa zgodnie z polską racją stanu.
Z takim apelem wystąpiłem - jako komendant w latach 1975-89 znanego z patriotycznych tradycji szczepu ZHP "Żurawie" i członek Komendy Hufca Kraków-Krowodrza, od 1989 roku członek ZHP-rok założenia 1918, a następnie aż do dzisiaj Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej - 8 grudnia ubiegłego roku do Głównej Kwatery Związku Harcerstwa Polskiego i nadal czekam na jej decyzję w sprawie, która pomogłaby odzyskać tej organizacji mocno nadwątloną przez hm. Adama Mazgułę wiarygodność.
Czuwaj!
hm Jerzy Bukowski
Harcerz Rzeczypospolitej

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 07.05.2018 15:19
Ks. Daniel Wachowiak: Serce pana Mazguły miejscem sierpa, młota i potężnego duchowego zagubienia
11.12.2018 18:28
Cezary Gmyz o sprawie płk. Mazguły: "Kłamać trzeba umieć. MSZ sprawdził..."
25.11.2018 16:32

Komentarzy: 0
W tym tygodniu media społecznościowe obiegła informacja o tym, że Adam Mazguła, były oficer LWP znany z marszy KOD-u, miał w USA zawał, a polski konsulat odmówił jego córce starania się o szybszą wizę. Istniało tu wiele wątpliwości, co do tego, czy o przyspieszenie wydania wizy nie należałoby się starać raczej w amerykańskiej ambasadzie w Warszawie, niż w polskim konsulacie w USA. Jednak informacje, które publikuje korespondent TVP Cezary Gmyz nadają sprawie nowego kolorytu.
Czytaj więcej
ZHP promuje homoseksualizm wśród młodzieży? Szokujący film na warsztatach dla instruktorów harcerzy
30.10.2018 18:20
Petycja przeciwko indoktrynacji LGBT w ZHP
23.09.2018 20:44
Płk. Mazguła, który nazywał stan wojenny "kulturalnym wydarzeniem" dziś straszy "brakiem Teleranka"
13.12.2017 14:30

Komentarzy: 0
- Oczywiście były tam [w czasie stanu wojennego - przyp. red.] jakieś bijatyki, jakieś ścieżki zdrowia, ale generalnie jednak dochowano jakiejś kultury w tym całym zdarzeniu - mówił płk Adam Mazguła, znany "obrońca demokracji" na demonstracji przeciwko obniżeniu resortowych emerytur. Dzisiaj pisze: "Obudziłem się rano 13 grudnia, też nie ma Teleranka i pełzający stan wojenny"
Czytaj więcej


