Jerzy Bukowski: Czy Powązki Wojskowe będą wolne od zdrajców?
13.02.2019 09:22

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Aleje zasłużonych są miejscami wiecznego spoczynku dla bohaterów, a nie dla najeźdźców, namiestników obcych mocarstw, zdrajców i zaprzańców.
Mający się odbyć w sobotę pogrzeb byłego premiera, a wcześniej wieloletniego działacza opozycji antykomunistycznej Jana Olszewskiego na Powązkach Wojskowych ponownie stawia na porządku dziennym konieczność jak najszybszego uporządkowania tej narodowej nekropolii poprzez usunięcie z niej - w pierwszej kolejności z alei zasłużonych - grobów i grobowców (często niezwykłe okazałych) ludzi, którzy zdradzili polską rację stanu i zniewalali swoich rodaków przez półwiecze panowania sowieckiego reżimu w naszym kraju.
Z takim postulatem od dawna występuje Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie. Prawie dwa lata temu poparł go prezes Instytutu Pamięci Narodowej doktor Jarosław Szarek przyznając w wypowiedzi dla "Naszego Dziennika", że nie ma żadnych wątpliwości co do konieczności usunięcia stamtąd grobów jawnych wrogów Polski.
Nie będzie to łatwe zadanie, ponieważ obecnie obowiązujące prawo nakazuje uzyskiwanie zgody rodziny na ekshumację jej przodka, ale jeżeli jest wola polityczna, to nie powinno być problemu z nowelizacją stosownych przepisów, na mocy których Julian Marchlewski, Bolesław Bierut, Karol Świerczewski, Władysław Gomułka, czy Wojciech Jaruzelski nie będą spoczywać na tym samym cmentarzu, na którym pochowano uczestników walk o niepodległość, którzy często ginęli z ich rozkazów.
POKiN konsekwentnie przypomina, że aleje zasłużonych na wszystkich cmentarzach, a w szczególności na narodowej nekropolii, jaką stanowią warszawskie Powązki Wojskowe, są miejscami wiecznego spoczynku dla bohaterów, a nie dla najeźdźców, namiestników obcych mocarstw, zdrajców i zaprzańców. Jest to wysoce demoralizujące zwłaszcza dla młodzieży, która ze zdumieniem dostrzega, że ludzie figurujący w podręcznikach historii jako prominentni przedstawiciele zbrodniczego reżimu i ludobójczej ideologii są nadal honorowani pochówkiem w tym miejscu.
Warto przypomnieć, że etyka chrześcijańska, na którą bardzo często powołują się przeciwnicy cmentarnej dekomunizacji, dopuszcza dokonywanie ekshumacji w uzasadnionych przypadkach, a ten niewątpliwie do takich należy. Powinny się one odbyć z pełnym szacunkiem należnym każdemu zmarłemu, bez nadmiernego rozgłosu, w atmosferze powagi, a nie zemsty.
Dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego, doktor Jan Ołdakowski, pytał kilka lat temu na łamach "Dziennika":
Jak byśmy postąpili, gdyby w 1943 roku faszystowska władza postawiła na Powązkach grobowiec kata Warszawy - Franza Kutschery? Czy mielibyśmy podobne obiekcje przed usunięciem jego grobu? Czy też broniono by go w imię chrześcijaństwa? Mamy obowiązek kierować naszą polityką historyczną. Gdyby nie to, że umarli w czasie trwania totalitarnego systemu, nie dostaliby nigdy tych miejsc.
Ten cytat przedkładam uwadze prezesa Szarka oraz wszystkich urzędników państwowych i samorządowych w Warszawie, którzy mogą podjąć stosowne decyzje w powyższej materii.
Z takim postulatem od dawna występuje Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie. Prawie dwa lata temu poparł go prezes Instytutu Pamięci Narodowej doktor Jarosław Szarek przyznając w wypowiedzi dla "Naszego Dziennika", że nie ma żadnych wątpliwości co do konieczności usunięcia stamtąd grobów jawnych wrogów Polski.
Nie będzie to łatwe zadanie, ponieważ obecnie obowiązujące prawo nakazuje uzyskiwanie zgody rodziny na ekshumację jej przodka, ale jeżeli jest wola polityczna, to nie powinno być problemu z nowelizacją stosownych przepisów, na mocy których Julian Marchlewski, Bolesław Bierut, Karol Świerczewski, Władysław Gomułka, czy Wojciech Jaruzelski nie będą spoczywać na tym samym cmentarzu, na którym pochowano uczestników walk o niepodległość, którzy często ginęli z ich rozkazów.
POKiN konsekwentnie przypomina, że aleje zasłużonych na wszystkich cmentarzach, a w szczególności na narodowej nekropolii, jaką stanowią warszawskie Powązki Wojskowe, są miejscami wiecznego spoczynku dla bohaterów, a nie dla najeźdźców, namiestników obcych mocarstw, zdrajców i zaprzańców. Jest to wysoce demoralizujące zwłaszcza dla młodzieży, która ze zdumieniem dostrzega, że ludzie figurujący w podręcznikach historii jako prominentni przedstawiciele zbrodniczego reżimu i ludobójczej ideologii są nadal honorowani pochówkiem w tym miejscu.
Warto przypomnieć, że etyka chrześcijańska, na którą bardzo często powołują się przeciwnicy cmentarnej dekomunizacji, dopuszcza dokonywanie ekshumacji w uzasadnionych przypadkach, a ten niewątpliwie do takich należy. Powinny się one odbyć z pełnym szacunkiem należnym każdemu zmarłemu, bez nadmiernego rozgłosu, w atmosferze powagi, a nie zemsty.
Dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego, doktor Jan Ołdakowski, pytał kilka lat temu na łamach "Dziennika":
Jak byśmy postąpili, gdyby w 1943 roku faszystowska władza postawiła na Powązkach grobowiec kata Warszawy - Franza Kutschery? Czy mielibyśmy podobne obiekcje przed usunięciem jego grobu? Czy też broniono by go w imię chrześcijaństwa? Mamy obowiązek kierować naszą polityką historyczną. Gdyby nie to, że umarli w czasie trwania totalitarnego systemu, nie dostaliby nigdy tych miejsc.
Ten cytat przedkładam uwadze prezesa Szarka oraz wszystkich urzędników państwowych i samorządowych w Warszawie, którzy mogą podjąć stosowne decyzje w powyższej materii.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 13.02.2019 09:22
Prof. Kamil Zaradkiewicz opublikował zdjęcie holu Sądu Najwyższego BEZ portretów komunistycznych prezesów
04.05.2020 23:53

Komentarzy: 0
Jednym z dowodów na komunistyczne korzenie nadzwyczajnej kasty, była "galeria portretów" komunistycznych Pierwszych Prezesów Sądu Najwyższego na poczesnym miejscu w głównym hallu Sądu Najwyższego. Pośród nich były również portrety prezesów z czasów kiedy komunistyczny Sąd Najwyższy zatwierdzał wyroki śmierci dla żołnierzy polskiego państwa podziemnego.
Czytaj więcej
Dekomunizacja Sądu Najwyższego. Znikną portrety komunistycznych prezesów SN!
04.05.2020 17:43

Komentarzy: 0
Jednym z dowodów na komunistyczne korzenie nadzwyczajnej kasty, była "galeria portretów" komunistycznych Pierwszych Prezesów Sądu Najwyższego na poczesnym miejscu w głównym hallu Sądu Najwyższego. Pośród nich były również portrety prezesów z czasów kiedy komunistyczny Sąd Najwyższy zatwierdzał wyroki śmierci dla żołnierzy polskiego państwa podziemnego. Zarządzeniem pełniącego obowiązki Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego prof. Kamila Zaradkiewicza, portrety mają zniknąć.
Czytaj więcej
"Wyborcza" o dekomunizacji ulic w Warszawie: "Armia Ludowa pokonała Lecha"
15.02.2019 09:44

Komentarzy: 0
Na Trasie Łazienkowskiej w Warszawie znowu zawisły tablice z nazwą "al. Armii Ludowej". Po roku zastąpiły "ul. Lecha Kaczyńskiego". Jak się okazało dla redaktorów "Gazety Wyborczej" ta informacja stała się okazją do kpiny - tekst na ten temat opublikowany na łamach GW opatrzono wymownym tytułem "Armia Ludowa pokonała Lecha". Sprawa wywołała wzburzenie internautów.
Czytaj więcej
[Tylko u nas] Zbigniew Gryglas: Kompromis ws. ustawy o SN był niezbędny, ale proces dekomunizacji trwa
18.12.2018 17:14

Komentarzy: 0
– Proces dekomunizacji wymiaru sprawiedliwości się rozpoczął. Teraz większą rolę do odegrania w przypadku zmian personalnych ma Krajowa Rada Sądownictwa. To tam nastąpiły bardzo istotne, wręcz pokoleniowe zmiany: weszli sędziowie z sądów rejonowych, okręgowych i tam sytuacja wygląda dobrze. To nie tak, że blokujemy czy odwracamy wszystkie zmiany – komentuje reformę sądownictwa specjalnie dla Tysol.pl poseł Zbigniew Gryglas. Rozmawiał Robert Wąsik.
Czytaj więcej
T. Płużański: Powrót komunistycznych patronów na rocznicę stanu wojennego - symboliczne i kosztowne
14.12.2018 01:13

Komentarzy: 0
„Dziś my, weterani walk o niepodległość naszej Ojczyzny i represjonowani za wierność Polsce przez niemieckich, sowieckich i rodzimych zbrodniarzy komunistycznych, zwrócimy się z gorącym apelem do pana Rafała Trzaskowskiego, prezydenta Warszawy, do pani Ewy Malinowskiej-Grupińskiej, przewodniczącej Rady Miasta i wszystkich radny o nieprzywracanie nazw ulic i obiektów, które w jakikolwiek sposób upamiętniają osoby, organizacje, miejsca i wydarzenia propagujące zbrodniczy system totalitarny, jakim był komunizm” – mówił \nsędzia Bogusław Nizieński, żołnierz Armii Krajowej i jej największego kontynuatora w czasie okupacji sowieckiej po 1945 r. – Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość.
Czytaj więcej