Jerzy Bukowski: Czy można zabronić dzieciom wstępu do restauracji?

Najlepiej byłoby, gdyby przychodzące do restauracji z rodzicami ich pociechy były na tyle dobrze wychowane, aby nie zakłócać nikomu spokoju.
To pytanie pada coraz częściej nie tylko w Polsce. Jedni uważają, że właścicielom lokali gastronomicznych nie wolno wprowadzać żadnych ograniczeń, ponieważ byłaby to dyskryminacja. Jeżeli nie wpuszczano by do nich dzieci, to równie dobrze można byłoby zakazać wchodzenia dowolnej innej grupie społecznej, religijnej, narodowościowej, itp.
Z drugiej strony trzeba też zrozumieć tych gości, którzy przychodzą do restauracji, aby przy dobrym posiłku i napitku prowadzić poważne rozmowy biznesowe czy polityczne. Biegające po sali i głośno wrzeszczące dzieci skutecznie uniemożliwiają im skupienie się i wprowadzają nerwową atmosferę.
Najlepiej byłoby, gdyby przychodzące do restauracji z rodzicami ich pociechy były na tyle dobrze wychowane, aby nie zakłócać nikomu spokoju. Jest to jednak klasyczne myślenie życzeniowe, zwłaszcza w obecnych czasach, w których dominuje zasada pozwalania dzieciom na wszystko na co tylko mają ochotę.
Mam znajomych, którzy wyjeżdżają na wakacje do ciepłych krajów wyłącznie poza sezonem wakacyjnym właśnie dlatego, żeby nie spotkać rozkrzyczanych dzieci. Wybierając oferty szukają hoteli, które reklamują się jako przyjazne ludziom starszym bądź samotnym nade wszystko ceniącym sobie ciszę.
Takiej gwarancji nie ma jednak, kiedy udajemy się do lokalu gastronomicznego, w którym nawet późnym wieczorem hasają rozpuszczeni i hałaśliwi "milusińscy".
Z drugiej strony trzeba też zrozumieć tych gości, którzy przychodzą do restauracji, aby przy dobrym posiłku i napitku prowadzić poważne rozmowy biznesowe czy polityczne. Biegające po sali i głośno wrzeszczące dzieci skutecznie uniemożliwiają im skupienie się i wprowadzają nerwową atmosferę.
Najlepiej byłoby, gdyby przychodzące do restauracji z rodzicami ich pociechy były na tyle dobrze wychowane, aby nie zakłócać nikomu spokoju. Jest to jednak klasyczne myślenie życzeniowe, zwłaszcza w obecnych czasach, w których dominuje zasada pozwalania dzieciom na wszystko na co tylko mają ochotę.
Mam znajomych, którzy wyjeżdżają na wakacje do ciepłych krajów wyłącznie poza sezonem wakacyjnym właśnie dlatego, żeby nie spotkać rozkrzyczanych dzieci. Wybierając oferty szukają hoteli, które reklamują się jako przyjazne ludziom starszym bądź samotnym nade wszystko ceniącym sobie ciszę.
Takiej gwarancji nie ma jednak, kiedy udajemy się do lokalu gastronomicznego, w którym nawet późnym wieczorem hasają rozpuszczeni i hałaśliwi "milusińscy".

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 31.08.2019 14:52
Komentarze
Węgry będą chronić dzieci mimo orzeczenia TSUE
03.05.2026 09:52

Komentarzy: 0
Jak poinformował portal European Conservative, rząd Węgier ogłosił, że nie wdroży orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie ustawy o ochronie dzieci, co zaostrzyło długotrwały konflikt prawny i polityczny między Budapesztem a Brukselą.
Czytaj więcej
Social media od 15. roku życia? Ten kraj wprowadza przełomowy zakaz
10.04.2026 12:13

Komentarzy: 0
Grecja zapowiedziała wprowadzenie zakazu korzystania z mediów społecznościowych przez dzieci poniżej 15. roku życia. Nowe przepisy mają zacząć obowiązywać od 1 stycznia 2027 roku i są częścią szerszych działań ograniczających wpływ internetu na najmłodszych użytkowników.
Czytaj więcej
Niepokojące wieści o Magdzie Gessler. Restauratorka trafiła do szpitala
04.04.2026 15:53
Niemcy boją się kosztów rodzicielstwa. Jest sondaż
22.02.2026 16:40

Komentarzy: 0
Coraz więcej Niemców uważa, że założenie rodziny wiąże się dziś z ogromnym obciążeniem finansowym. Z najnowszego, reprezentatywnego badania przeprowadzonego przez instytut INSA dla gazety „Bild am Sonntag” wynika, że ponad połowa respondentów ma poważne wątpliwości, czy stać ich na dzieci.
Czytaj więcej
Pałac Buckingham. Księżna Meghan opublikowała wzruszający wpis
15.02.2026 19:07

Komentarzy: 0
Meghan Markle podzieliła się ze światem wzruszającym zdjęciem rodzinnym na Instagramie. Tym razem okazją były walentynki. Na fotografii książę Harry trzyma na rękach córkę Lilibet, która pokazuje czerwone balony.
Czytaj więcej
