Jerzy Bukowski: Czy Koalicja Obywatelska jeszcze istnieje?
05.01.2019 12:22

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Zjednoczona Prawica może dosyć optymistycznie patrzeć w przyszłość, co nie oznacza jednak, że wolno jej spocząć na laurach.
To pytanie jest w pełni zasadne, ponieważ totalna opozycja popadła ostatnio w poważne tarapaty, a coraz większe różnice między jej poszczególnymi ugrupowaniami podważają wiarę w wypracowanie przez nie jednolitego stanowiska w jakiejkolwiek sprawie. Do tego dochodzą niesnaski personalne, a te zawsze odgrywały w polskiej polityce ogromną rolę.
Wszystkie sondaże wykazują kaskadowo spadające poparcie dla Grzegorza Schetyny, który jeszcze rok temu wydawał się niekwestionowanym liderem całego obozu antyrządowego. Teraz jego pozycja jest tak słaba, że nie ma mowy o skutecznym kierowaniu przezeń nie tylko Koalicją Obywatelską, ale nawet własną partią, w której jedni marzą o triumfalnym powrocie Donalda Tuska, a inni dyskretnie rozglądają się za jakimś delfinem, który mógłby zastąpić obecnego szefa.
Nowoczesnej praktycznie nie ma już od dawna, Platforma Obywatelska nie może więc być jej partnerem, czego zresztą nigdy na serio nie planowała zadowalając się przejmowaniem masy upadłościowej po tym ugrupowaniu przy akompaniamencie równie głośnych jak nieszczerych deklaracji o budowaniu z nim koalicji.
Lewicowy plankton też przestał istnieć: Teraz Ryszarda Petru wywołuje jedynie śmiech, Razem Adriana Zandberga jest tworem wyłącznie medialnym, Inicjatywa Polska Barbary Nowackiej nie budzi żadnych skojarzeń.
Polskie Stronnictwo Ludowe marzy co najwyżej o przekroczeniu progu wyborczego, chociaż Władysław Kosiniak-Kamysz na dobre usadowił się na pozycji kandydata na przywódcę całej opozycji, co musi szokować kierownictwo PO, które nadal traktuje dawnego koalicjanta protekcjonalnie.
Sojusz Lewicy Demokratycznej nieustannie przeżywa zagrażające jego jedności problemy wewnętrzne, a każda frakcja błagalnie patrzy w kierunku Aleksandra Kwaśniewskiego, aby poparł właśnie ją przeciw innym. Niegdysiejszy "Mesjasz lewicy" nie wydaje się jednak zainteresowany powrotem do bieżącej polityki, wystarcza mu wygodna rola nie ponoszącego żadnej odpowiedzialności komentatora.
W tej sytuacji Zjednoczona Prawica może dosyć optymistycznie patrzeć w przyszłość, nawet jeżeli zdarza się jej popełniać istotne błędy. Gdyby polska scena polityczna wyglądała u progu 2019 roku inaczej, czyli opozycja deptałaby po nogach rządowi, Jarosław Kaczyński miałby spore problemy. Na razie może spać w miarę spokojnie, co nie oznacza jednak, że wolno mu spocząć na laurach, bo to jest zabójcze dla każdego przywódcy.
Powyższy tekst ukazał się pierwotnie na stronie internetowej Radia RMFFM.
Wszystkie sondaże wykazują kaskadowo spadające poparcie dla Grzegorza Schetyny, który jeszcze rok temu wydawał się niekwestionowanym liderem całego obozu antyrządowego. Teraz jego pozycja jest tak słaba, że nie ma mowy o skutecznym kierowaniu przezeń nie tylko Koalicją Obywatelską, ale nawet własną partią, w której jedni marzą o triumfalnym powrocie Donalda Tuska, a inni dyskretnie rozglądają się za jakimś delfinem, który mógłby zastąpić obecnego szefa.
Nowoczesnej praktycznie nie ma już od dawna, Platforma Obywatelska nie może więc być jej partnerem, czego zresztą nigdy na serio nie planowała zadowalając się przejmowaniem masy upadłościowej po tym ugrupowaniu przy akompaniamencie równie głośnych jak nieszczerych deklaracji o budowaniu z nim koalicji.
Lewicowy plankton też przestał istnieć: Teraz Ryszarda Petru wywołuje jedynie śmiech, Razem Adriana Zandberga jest tworem wyłącznie medialnym, Inicjatywa Polska Barbary Nowackiej nie budzi żadnych skojarzeń.
Polskie Stronnictwo Ludowe marzy co najwyżej o przekroczeniu progu wyborczego, chociaż Władysław Kosiniak-Kamysz na dobre usadowił się na pozycji kandydata na przywódcę całej opozycji, co musi szokować kierownictwo PO, które nadal traktuje dawnego koalicjanta protekcjonalnie.
Sojusz Lewicy Demokratycznej nieustannie przeżywa zagrażające jego jedności problemy wewnętrzne, a każda frakcja błagalnie patrzy w kierunku Aleksandra Kwaśniewskiego, aby poparł właśnie ją przeciw innym. Niegdysiejszy "Mesjasz lewicy" nie wydaje się jednak zainteresowany powrotem do bieżącej polityki, wystarcza mu wygodna rola nie ponoszącego żadnej odpowiedzialności komentatora.
W tej sytuacji Zjednoczona Prawica może dosyć optymistycznie patrzeć w przyszłość, nawet jeżeli zdarza się jej popełniać istotne błędy. Gdyby polska scena polityczna wyglądała u progu 2019 roku inaczej, czyli opozycja deptałaby po nogach rządowi, Jarosław Kaczyński miałby spore problemy. Na razie może spać w miarę spokojnie, co nie oznacza jednak, że wolno mu spocząć na laurach, bo to jest zabójcze dla każdego przywódcy.
Powyższy tekst ukazał się pierwotnie na stronie internetowej Radia RMFFM.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 05.01.2019 12:22
"Serbia powstaje, żeby reżim upadł". Zamieszanie w serbskim parlamencie
04.03.2025 14:40
Publiczne przeprosiny lub utrata części uposażenia. Nowe przepisy uderzą w opozycję?
17.02.2025 11:16

Komentarzy: 0
"Sejmowa Komisja Etyki Poselskiej uważa, że jej kary nakładane na posłów są nieskuteczne, dlatego chce ich zaostrzenia" - czytamy w poniedziałkowej "Rzeczpospolitej". Posłowie opozycji się obawiają, że to w nich przede wszystkim uderzą nowe przepisy, które forsuje komisja.
Czytaj więcej
Prezydent Putin niszczy opozycję. Do więzienia trafili prawnicy
17.01.2025 14:29

Komentarzy: 0
Rosyjski sąd w Pietuszkach skazał trzech prawników zmarłego lidera opozycji Aleksieja Nawalnego. Śledczy stwierdzili, że mieli wykorzystywać swój status prawny do "planowania, przygotowywania, umożliwiania i popełniania przestępstw ekstremistycznych". Według organizacji zajmujących się prawami człowieka ściganie prawników ma być kolejnym krokiem prezydenta Władimira Putina do tłumienia opozycji.
Czytaj więcej
"Wojsko może próbować aresztować deputowanych". Nowe informacje ws. Korei Południowej
03.12.2024 15:47

Komentarzy: 0
Lider południowokoreańskiej opozycji Li Dze Mjung oświadczył, że parlament będzie próbował unieważnić decyzję prezydenta o wprowadzeniu stanu wojennego. Ostrzegł jednak, że wojsko może próbować aresztować deputowanych. Według agencji Yonhap wejście do budynku parlamentu zostało zablokowane.
Czytaj więcej
Prezydent Korei Południowej ogłosił stan wojenny
03.12.2024 15:22

