Jerzy Bukowski: Bokserzy przeciw zwyrodnialcowi

Sprawą kociego kata zajmuje się już policja. Z pewnością woli on odpowiadać przed nią niż przed bokserami.
Bardzo spodobała mi się reakcja zawodników Amatorskiego Klubu Bokserskiego Polonia Prabuty, którzy zdecydowanie zareagowali na Facebooku w sprawie dwudziestolatka z ich miejscowości bijącego na opublikowanym przez jego dziewczynę w sieci filmie metalową pałką kota (zwierzę nie przeżyło).
Pięściarze napisali:
Tydzień temu, za sprawą zwyrodnialca katującego bezbronne zwierzę, o Prabutach usłyszała cała Polska. Ten transparent wykonany podczas treningu, jest naszą na to odpowiedzą: "Lubisz krzywdzić słabszych? Przyjdź skrzywdzić nas!!!".
Sprawą kociego kata zajmuje się już policja. Z pewnością woli on odpowiadać przed nią niż przed bokserami.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 28.01.2020 10:25
Komentarze
"To co, że Łukaszenka prowadzi brudną grę? To co, ze mają ładnego kota?" Dziennikarka Onetu pyta. Internauci odpowiadają
26.08.2021 14:06

Komentarzy: 0
- To co, że Łukaszenka prowadzi brudną grę? To co, że przylecieli samolotem i „nie są biedni”? To co, że mają ładnego kota? To co, że mają smartfony? Który z tych czynników powoduje, że przestali być ludźmi i można ich przetrzymywać zmarzniętych i głodnych na granicy? -pyta dziennikarka Onetu Karolina Opolska [wcześniej TOK FM]
Czytaj więcej
Pilne! Pożar autobusu z polskimi lekkoatletami w Tokio
29.07.2021 17:36
Pierwszy taki przypadek. Kot zakażony mutacją koronawirusa
18.03.2021 17:00
Ukraina: Kot spał na twarzy niemowlęcia, dziecko zmarło
10.03.2021 14:45
[Felieton "TS"] Cezary Krysztopa: Co jest z tymi kotami?
05.02.2021 22:50

Komentarzy: 0
Zawsze miałem psy. Najpierw Atosa, pięknego puszystego szczeniaka, który niestety uciekł. Potem Pimpę, którą jako małego szczeniaczka na śmietniku znalazła Siostra. Pimpa mieszkała z nami kilkanaście lat. Była bardzo urodziwa, psy za nią szalały, sierść ciągnęła się za nią jak sukienka. Ten mały piesek przez wiele lat biegał ze mną po 20 kilometrów dziennie. Dopiero na starość, kiedy nakładałem dres, Pimpa chowała się pod fotel. A kiedy któregoś razu byłem na uczelni, potrącił ją samochód, doczołgała się do domu, zawinęła się w moją koszulę i zdechła.
Czytaj więcej


