Szukaj
Konto

Jarasz: Gimnazjalista uratował tonącą dziewczynkę. Młodego bohatera nagrodziły służby i piłkarze Górnika

12.06.2017 19:05
Komentarzy: 0
Z dnia na dzień 17-letni Adrian Pięta z Zabrza, uczeń trzeciej klasy gimnazjum, został okrzyknięty w mieście prawdziwym bohaterem po tym, gdy rzucił się na pomoc tonącej 6-letniej dziewczynce i uratował ją, wyciągając bezpiecznie na brzeg. Zaraz potem zaś wrócił na środek stawu w zabrzańskich Makoszowach, by szukać jej ojca, który poszedł na dno. Choć sztuka ta już się nie udała, to dowodzący akcją ratowniczą oficerowie straży pożarnej nie mają najmniejszych wątpliwości - dziecko zawdzięcza życia właśnie szybkiej i bohaterskiej akcji młodego zabrzanina. Dlatego też w obecnej szkole Adriana – Centrum Kształcenia Ogólnego i Zawodowego w Zabrzu-Mikulczycach odbyła się okolicznościowa uroczystość uhonorowania tego niezwykle skromnego chłopaka.



Jak informowała miejscowa policja, 57-letni ojciec wziął córeczkę na plecy i postanowił przepłynąć z nią całą szerokość stawu - na przeciwległy brzeg. Gdy był na samym środku akwenu (starego i niebezpiecznego wyrobiska pokopalnianego), nagle poszedł na dno. Przerażone dziecko zdołało przez chwilę utrzymać się na powierzchni, jednakże nie było szans, by o własnych siłach samo wróciło na brzeg. Dramatyczne wołanie o pomoc usłyszał właśnie znajdujący się na brzegu Adrian (na zdjęciach w szarej bluzie). Jako jedyny z gapiów natychmiast rzucił się do wody z ratunkiem wraz ze starszym bratem dziecka.

Oficjalny apel na szkolnym boisku został zorganizowany z inicjatywy komendanta miejskiego Państwowej Straży Pożarnej Kamila Kwoska, który wręczając Adrianowi list gratulacyjny i strażackie pamiątki podkreślał, jak bardzo istotnym jest to, by nie być biernym obserwatorem krzywdy człowieka w potrzebie.
- Twoja postawa jest godna najwyższej pochwały i naśladowania
- podkreślał komendant strażaków, który wystąpił także do ministra spraw wewnętrznych o specjalne nagrodzenie dzielnego zabrzanina w ogólnopolskim konkursie.

Podobne gratulacje złożył w imieniu władz miejskich Marek Torbus, wicenaczelnik Wydziału Oświaty UM w Zabrzu. Największą jednak niespodzianką dla bohaterskiego zabrzanina - zagorzałego i wiernego kibica Górnika Zabrze - były podziękowania złożone mu osobiście przez ukraińskiego piłkarza tego zespołu Aleksandra Szeweluchina. Bohaterski zabrzanin z dumą przywdział ofiarowaną mu klubową koszulkę upamiętniającą tak upragniony w Zabrzu powrót zespołu do ekstraklasy. Dodatkowo otrzymał także karnet na zabrzańskie mecze w przyszłym sezonie piłkarskim.

Sam bohater wykazywał się nadzwyczajną skromnością; ubrany w bluzę z patriotycznymi emblematami nawiązującymi do żołnierzy polskiego podziemia, nie chełpił się, nie pozował na gwiazdę. Pytany przez dziennikarzy odpowiadał krótko, że zrobił to, co w takiej sytuacji po prostu należało zrobić.

- Nie jestem żadnym ratownikiem, nie kończyłem żadnego kursu. Nie pamiętam nawet kiedy dokładnie nauczyłem się pływać - opowiadał.
Dodajmy, że wcześniej także szef zabrzańskiej policji uhonorował Adriana, zapraszając do swego gabinetu w komendzie na okolicznościowe spotkanie i stawiając go za wzór innym młodym ludziom.

Tymczasem nieco więcej wiadomo już o przebiegu samego tragicznego zdarzenia. Według naszych nieoficjalnych informacji rodzice (mieszkający na co dzień w wielopiętrowym domu socjalnym) w trakcie plażowania byli nietrzeźwi. Ojciec dziecka dzień wcześniej miał brać udział w imprezie alkoholowej, a w dniu zdarzenia wypić około sześciu piw. Ponieważ okoliczności zdarzenia nie budziły żadnych wątpliwości co do udziału osób trzecich, prokuratura odstąpiła od przeprowadzenia sekcji zwłok.
Komentarzy: 0
Data publikacji: 12.06.2017 19:05