Janusz Szewczak: Prof. Belka w sprawie euro plecie androny. Uczestnictwo w KE nie zwalnia od myślenia
16.04.2019 21:52

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Prof. M.Belka były prezes NBP udzielił wywiadu portalowi GW, w którym autorytatywnie stwierdził, że: „Euro będzie pomagało Polsce, tak jak pomaga Niemcom, straszenie wspólną walutą to „bzdury”, a ludzie, którzy na ekonomii się zupełnie nie znają (premier J.Kaczyński i premier M.Morawiecki) powinni unikać wypowiedzi na tematy ekonomiczne o pewnym stopniu komplikacji.
Jeszcze nie słyszałem, żeby wypowiedź o euro połączyć z wątkiem anty- niemieckim. To są po prostu kompletne bzdury." Nie od dziś wiadomo, że kto jak kto, ale prof. Marek Belka były premier z ramienia SLD, były prezes NBP ma wyjątkowo wielkie ego, co udowodnił nie tylko na słynnych taśmach z "Sowy i Przyjaciele". Tyle, że fakt kandydowania do Brukseli czy nawet posiadania odmiennych poglądów od obecnie rządzących nie zwalnia ani od myślenia ani od krytycznej analizy i posiadania choćby odrobiny odpowiedzialności za wcześniej wypowiadane przez siebie samego krytyczne słowa o wspólnej walucie. Premier Belka jest z pewnością znany jako wielki megaloman, ale na szczęście nie jest jedynym w Polsce, a tym bardziej za granicą ekspertem, który zna się na ekonomii.
Sam miał jeszcze niedawno zasadnicze wątpliwości w kwestii przyjmowania euro w Polsce. Efekt wzrostu cen i braku konkurencji fiskalnej, drożyzny wydaje się w przypadku przyjmowania euro oczywisty, podobnie jak i fakt, że wejście do strefy euro było szalenie korzystne właśnie dla Niemiec, które zarobiły na tym, na czysto już ok. 2bln euro, a na samej "pomocy" dla Grecji i greckiego euro blisko 3mld euro. Poza Holandią reszta krajów strefy euro raczej dokładała do tego interesu, na czele z Włochami i Portugalią. Jako były prezes NBP prof. M.Belka powinien wiedzieć, że przyjęcie euro w Polsce oznacza nie tylko zmianę Konstytucji, co nie będzie łatwe, ale też przejęcie przez bank we Frankfurcie - EBC - polskich rezerw walutowych w kwocie ok. 100mld dol. oraz stosunkowo niewielkich choć ostatnio zwiększających się dzięki zakupom złota przez obecnego prezesa NBP prof. A Glapińskiego i zarząd NBP złota, w kwocie ok. 130 ton przez EBC na, który największy wpływ mają właśnie Niemcy.
Jeszcze niedawno prof. Belka w telewizji publicznej perorował, że szybkie przyjęcie euro w Polsce to "jak wjazd na nowoczesną autostradę", tylko czy rozsądny kierowca wjeżdża na autostradę pod prąd, na autostradę gdzie coraz więcej karamboli, bez sprawnych hamulców i pełnego baku - to przecież czyste samobójstwo Panie profesorze. Podobne poważne wątpliwości w sprawie przyjęcia euro w Polsce mają noblista P.Krugman, niemiecki ekonomista i finansista T.Sarrazin czy G.Friedman i wielu innych, między innymi dlatego, że Polska chce się szybko rozwijać, a posiadanie euro znacząco to utrudnia. Fakt uczestnictwa w Koalicji Europejskiej, nie tylko nie zwalnia od myślenia, ale nie powinien też być powodem do nadmiernego zarozumialstwa.
Janusz Szewczak
Sam miał jeszcze niedawno zasadnicze wątpliwości w kwestii przyjmowania euro w Polsce. Efekt wzrostu cen i braku konkurencji fiskalnej, drożyzny wydaje się w przypadku przyjmowania euro oczywisty, podobnie jak i fakt, że wejście do strefy euro było szalenie korzystne właśnie dla Niemiec, które zarobiły na tym, na czysto już ok. 2bln euro, a na samej "pomocy" dla Grecji i greckiego euro blisko 3mld euro. Poza Holandią reszta krajów strefy euro raczej dokładała do tego interesu, na czele z Włochami i Portugalią. Jako były prezes NBP prof. M.Belka powinien wiedzieć, że przyjęcie euro w Polsce oznacza nie tylko zmianę Konstytucji, co nie będzie łatwe, ale też przejęcie przez bank we Frankfurcie - EBC - polskich rezerw walutowych w kwocie ok. 100mld dol. oraz stosunkowo niewielkich choć ostatnio zwiększających się dzięki zakupom złota przez obecnego prezesa NBP prof. A Glapińskiego i zarząd NBP złota, w kwocie ok. 130 ton przez EBC na, który największy wpływ mają właśnie Niemcy.
Jeszcze niedawno prof. Belka w telewizji publicznej perorował, że szybkie przyjęcie euro w Polsce to "jak wjazd na nowoczesną autostradę", tylko czy rozsądny kierowca wjeżdża na autostradę pod prąd, na autostradę gdzie coraz więcej karamboli, bez sprawnych hamulców i pełnego baku - to przecież czyste samobójstwo Panie profesorze. Podobne poważne wątpliwości w sprawie przyjęcia euro w Polsce mają noblista P.Krugman, niemiecki ekonomista i finansista T.Sarrazin czy G.Friedman i wielu innych, między innymi dlatego, że Polska chce się szybko rozwijać, a posiadanie euro znacząco to utrudnia. Fakt uczestnictwa w Koalicji Europejskiej, nie tylko nie zwalnia od myślenia, ale nie powinien też być powodem do nadmiernego zarozumialstwa.
Janusz Szewczak

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 16.04.2019 21:52
@Fiat Money: Co polscy politycy zrozumieli z kryzysu euro? Nic
31.10.2024 20:15
Amerykański gigant ma kłopoty. 290 mln euro kary
26.08.2024 21:45

Komentarzy: 0
Holenderski urząd wymierzył platformie taksówkowej Uber grzywnę w wysokości 290 mln euro za przesyłanie prywatnych danych europejskich kierowców do USA, co uznano za pogwałcenie unijnych przepisów dotyczących prywatności (RODO). Firma skrytykowała tę decyzję i zapowiedziała odwołanie.
Czytaj więcej
[Felieton „TS”] Magdalena Okraska: Wspólna waluta to żaden ideał
20.08.2024 20:37

Komentarzy: 0
Eurosceptycyzm – czy w ogóle jakiekolwiek wątpliwości co do kształtu Unii Europejskiej, roli Polski w tym ciele, roli innych państw, które były tam przed nami – zdaje się u nas wykluczać z debaty prowadzonej przez „przyzwoitych ludzi”. Nie dopuszcza się odrębnych głosów, uważa się je wręcz za „szurskie”. W Polsce nie istnieje lewicowa krytyka Unii z pozycji społecznych czy gospodarczych. Zarówno lewica, jak i spora część prawicy prześcigają się w biegu przez płotki na „europejskość”, tak jakby jej rewersem nie było samostanowienie, lecz wyłącznie wstecznictwo.
Czytaj więcej
Euro w Chorwacji: widzimy już pierwsze skutki wprowadzenia tej waluty
11.07.2024 12:56

Komentarzy: 0
Decyzja Rady Unii Europejskiej o przyjęciu Chorwacji do strefy euro zapadła dwa lata temu. Pół roku później, 1 stycznia 2023 roku, Chorwacja porzuciła kunę na rzecz atrakcyjniejszej waluty. Dzisiaj obiektywna ocena skutków przyjęcia wspólnej jednostki pieniężnej jest ciężka ze względu na wstrząsy, których doznała światowa gospodarka w ostatnich latach. Niemniej jednak wskaźniki gospodarcze w Chorwacji nie napawają optymizmem.
Czytaj więcej
Polska reprezentacja dotarła do Berlina z kłopotami. Niemiecka kolej zawiodła
20.06.2024 15:18

