Grzegorz Gołębiewski: Z Wałęsą czy bez Wałęsy, po Trumpie, marzy im się Hamburg
08.07.2017 19:29

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Zbigniew Hołdys ubolewa na TT, że gdyby polskie społeczeństwo było wyedukowane, to przywitałoby Trumpa tak jak protestujący w Hamburgu. Kolejny gwiazdor, Walter Chełstowski przyznaje, że metody demokratyczne już zawodzą. Pozostaje tylko chwycić za kamienie i plądrować sklepy.
Lech Wałęsa o swoim udziale w kontrmiesięcznicy: "Wyobrażam sobie to tak: idę do kościoła modlić się razem z nimi (z członkami PiS - red.). Po modlitwie wychodzimy z kościoła i idziemy. Oni na swoją 87. miesięcznicę, a ja do drugiej demonstracji…*" Ale najprawdopodobniej, o ile wierzyć informacjom portalu newsweek.pl, do udziału w konfrontacji z Marszem Pamięci nie dojdzie. Lech Wałęsa trafił do szpitala, miał poważne kłopoty z krążeniem, i jak poinformował jego syn, udział w kontr - manifestacji jest na razie wykluczony, ponieważ lekarze "nakazali mu przez najbliższe dni leżenie". Jarosław Wałęsa dodał jednak, że jest to stan na obecną chwilę, a o wszystkim zdecydują lekarze. Przy okazji, portal powtarza kłamstwa na temat ustawy o zgromadzeniach, która nie zabrania nikomu protestować obok innej manifestacji. Krótko mówiąc, walczymy o prawo do zgromadzeń blokując inne legalne zgromadzenie. Ale to jest tylko pretekst. Kończy się świat nowoczesnej barbarii, zawiodły medialne środki przymusu, żeby wyprowadzić swoich zwolenników na ulice. Trzeba użyć własnych symboli, swoistych "żywych tarczy" do wywołania starć na Krakowskim Przedmieściu, tylko po to, żeby "cały" świat się oburzył i zmusił rząd do oddania władzy. Z nadzieją, że syci obywatele ruszą jednak swoje tyłki i dołączą do byłych esbeków, sfrustrowanych lewaków i zwykłych zadymiarzy.
Tak zwany Komitet Obywatelski, do którego swój akces zgłosili trzej byli prezydenci RP, jawi się im jako nowe koło zamachowe, które zstąpi nieudolną opozycję parlamentarną. Już sama reakcja prominentnych przedstawicieli tego skompromitowanego towarzystwa na wizytę Trumpa w Polsce wiele nam mówi o ich rozchwianym stanie emocjonalnym. Zbigniew Hołdys ubolewa na TT, że gdyby polskie społeczeństwo było wyedukowane, to przywitałoby Trumpa tak jak protestujący w Hamburgu. Kolejny gwiazdor, Walter Chełstowski przyznaje, że metody demokratyczne już zawodzą. Pozostaje tylko chwycić za kamienie i plądrować sklepy, skoro wyczyny Antify w Hamburgu budzą taką sympatię. To wszystko to jest jedna wielka niemoc, brak argumentów, jedna wielka głupota, niemożność do spokojnego życia razem z Polakami. Owszem, można w tej nieznośnej katolickiej Polsce prowadzić wygodny tryb życia, pod warunkiem, że po drugiej stronie będziemy mieli pokornych i zawstydzonych polskością niewolników. Wałęsa nie ma tu nic do rzeczy. Robi to, co mu każą. Jego ego czasami tego nie znosi, pozwalają mu na połajanki PO, ale jak szykuje się wielka wolta u schyłku III RP, musi karnie stanąć na barykadach.
Że jest chory nie ma znaczenia. Pozostaje oczywiście pewna wątpliwość, czy aby nagły stan pogorszenia Jego zdrowia, nie jest próbą wycofania się z zadymy planowanej na poniedziałek. No ale wierzmy lekarzom, to mogło się zdarzyć. Może także błyskawicznie powrócić do zdrowia, i wtedy tym bardziej jego udział będzie wielkim wyczynem, podziwianym przez "cały świat". Szkoda czasu na jakieś rozważania o tym, że w Polsce nie ma nastrojów do rozruchów społecznych, do buntu na ulicach. Ma być i już, bo tak nakazują elity III RP, więc medialne środki przymusu gimnastykują się jak mogą w podgrzewaniu atmosfery wrogości wobec PiS. Tylko ten Trump, ten "komiwojażer" Trump, mizogin i cham, jak Go nazywają najwybitniejsi przedstawiciele "oświeconych". Nie zdają sobie sprawy z tego (przynajmniej tacy jak Hołdys), że żaden dym na Krakowskim Przedmieściu się nie uda, a jeśli nawet znowu kogoś wyniosą, to trend na Polskę samodzielną i dumną jest już nie do zatrzymania. Także dzięki temu znakomitemu, przemyślanemu i historycznemu przemówieniu Prezydenta USA na placu Krasińskich. Nie umiecie żyć z Polakami w spokoju i symbiozie, i to jest Wasz wielki problem, za nic nie możecie pogodzić się z końcem epoki wstydu. Macie wybór, bardzo prosty.
Tak zwany Komitet Obywatelski, do którego swój akces zgłosili trzej byli prezydenci RP, jawi się im jako nowe koło zamachowe, które zstąpi nieudolną opozycję parlamentarną. Już sama reakcja prominentnych przedstawicieli tego skompromitowanego towarzystwa na wizytę Trumpa w Polsce wiele nam mówi o ich rozchwianym stanie emocjonalnym. Zbigniew Hołdys ubolewa na TT, że gdyby polskie społeczeństwo było wyedukowane, to przywitałoby Trumpa tak jak protestujący w Hamburgu. Kolejny gwiazdor, Walter Chełstowski przyznaje, że metody demokratyczne już zawodzą. Pozostaje tylko chwycić za kamienie i plądrować sklepy, skoro wyczyny Antify w Hamburgu budzą taką sympatię. To wszystko to jest jedna wielka niemoc, brak argumentów, jedna wielka głupota, niemożność do spokojnego życia razem z Polakami. Owszem, można w tej nieznośnej katolickiej Polsce prowadzić wygodny tryb życia, pod warunkiem, że po drugiej stronie będziemy mieli pokornych i zawstydzonych polskością niewolników. Wałęsa nie ma tu nic do rzeczy. Robi to, co mu każą. Jego ego czasami tego nie znosi, pozwalają mu na połajanki PO, ale jak szykuje się wielka wolta u schyłku III RP, musi karnie stanąć na barykadach.
Że jest chory nie ma znaczenia. Pozostaje oczywiście pewna wątpliwość, czy aby nagły stan pogorszenia Jego zdrowia, nie jest próbą wycofania się z zadymy planowanej na poniedziałek. No ale wierzmy lekarzom, to mogło się zdarzyć. Może także błyskawicznie powrócić do zdrowia, i wtedy tym bardziej jego udział będzie wielkim wyczynem, podziwianym przez "cały świat". Szkoda czasu na jakieś rozważania o tym, że w Polsce nie ma nastrojów do rozruchów społecznych, do buntu na ulicach. Ma być i już, bo tak nakazują elity III RP, więc medialne środki przymusu gimnastykują się jak mogą w podgrzewaniu atmosfery wrogości wobec PiS. Tylko ten Trump, ten "komiwojażer" Trump, mizogin i cham, jak Go nazywają najwybitniejsi przedstawiciele "oświeconych". Nie zdają sobie sprawy z tego (przynajmniej tacy jak Hołdys), że żaden dym na Krakowskim Przedmieściu się nie uda, a jeśli nawet znowu kogoś wyniosą, to trend na Polskę samodzielną i dumną jest już nie do zatrzymania. Także dzięki temu znakomitemu, przemyślanemu i historycznemu przemówieniu Prezydenta USA na placu Krasińskich. Nie umiecie żyć z Polakami w spokoju i symbiozie, i to jest Wasz wielki problem, za nic nie możecie pogodzić się z końcem epoki wstydu. Macie wybór, bardzo prosty.
GW
newsweek.pl

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 08.07.2017 19:29
Jakubiak zapytany o Czarnka. "Albo Polska będzie, albo Polski nie będzie"
08.03.2026 18:18

Komentarzy: 0
– Bardzo podoba mi się zerojedynkowość, bo i czas jest zerojedynkowy. Albo Polska będzie, albo Polski nie będzie. Dla mnie to jest jasne, że zbliża się moment, kiedy dobiegniemy do mety: albo oni wygrają ten bieg i Polski nie będzie, albo my wygramy ten bieg i Polska będzie – twierdzi poseł Marek Jakubiak pytany o kandydata PiS na premiera.
Czytaj więcej
Ardanowski wróci do PiS? Padła jasna deklaracja
08.03.2026 16:59

Komentarzy: 0
„Tak jak cenię Przemka Czarnka, to nie mam pewności, czy on będzie tym premierem docelowym, czy to jest tylko pewna taktyczna gra ze strony prezesa Kaczyńskiego” - mówi portalowi Tysol.pl były minister spraw rolnictwa w rządzie PiS Jan Krzysztof Ardanowski.
Czytaj więcej
Andrzej Gwiazda: Padały zarzuty, że PiS jest za miękki. Czarnek będzie twardy
08.03.2026 15:47
Prof. Przemysław Czarnek zdradza receptę i strategię na pokonanie Donalda Tuska i KO
08.03.2026 13:42
Grzegorz Braun w rządzie Czarnka? Kandydat PiS na premiera odpowiada
08.03.2026 11:28

Komentarzy: 0
Kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek powiedział w niedzielę, że nie ma możliwości, by w jego rządzie znalazł się Grzegorz Braun (Konfederacja Korony Polskiej). Ocenił, że Braun nie nadaje się do jakiegokolwiek rządu. W deklaracje te nie wierzą politycy rządzącej koalicji.
Czytaj więcej

