Grzech G: Polityczna hybryda zamiast wolnej Polski
20.05.2017 20:29

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Zręby politycznej hybrydy, swoistej "totalnej" demokracji są już gotowe. Są nakręceni niczym aktywiści ZMP wyborcy, są media i sternicy antypolskiej krucjaty, są wreszcie zdeterminowani politycy, dla których wizja powrotu do władzy pozwalająca na dzielenie dobrobytu tylko dla swoich i posłusznych, jest po stokroć ważniejsza od interesu narodowego.
Będzie demokracja, głosowanie co cztery lata, będzie opozycja. Będą prawicowe portale, prasa nowych i starych niepokornych, będzie Prawo i Sprawiedliwość, "zapędzone" do obrony tożsamości narodowej, a jego wyborcy będą izolowani w życiu publicznym. Tak będzie, ponieważ to, co dzieje się w ostatnich miesiącach, począwszy od okupacji Sejmu, to budowanie państwa totalnego, tylko w części wzorowanego na zachodniej demokracji elit. Niemcy miały faszyzm, ale nie utraciły, mimo wojny, swoich elit, nie utraciła ich także Francja. Polskie elity wymordowali Niemcy i Sowieci, a ci którzy ocaleli zostali zgładzeni przez stalinowskich oprawców. Oni z kolei wychowali nowe, komunistyczne elity, które budowały PRL, a ich potomkowie zawładnęli III RP. Są często naznaczeni totalitarną mentalnością, którą z dawnych środków przymusu przenieśli obecnie na przymus kulturowy. Wprawdzie rządzi jeszcze Prawo i Sprawiedliwość, ale jednocześnie, w dużych miastach, ktoś kto przyznaje się do PiS, znika z przestrzeni publicznej, jest izolowany i napiętnowany, o ile nie pełni ważnej funkcji publicznej. W Warszawie są oczywiście enklawy "prawicowego salonu", ale w takich miastach jak Poznań czy Szczecin ich nie ma. Celem Stronnictwa Brukselskiego (SB), którego namiestnikiem na Polskę został właśnie Frans Timmermans, jest coś więcej niż tylko wygranie kolejnych wyborów parlamentarnych i prezydenckich. Chodzi o to, by ideały Polski wolnej, opartej na tradycyjnych wartościach raz na zawsze przezwyciężyć, by wpuścić Polaków w tryby demokracji elit, gdzie wybory będą jedynie teatrem, a nie prawdziwym aktem wyborczym.
Towarzyszy temu eskalacja nienawiści i pogardy do wszystkich, którzy odważyli się głosować na Prawo i Sprawiedliwość. Nieukrywana. Jest wręcz w dobrym tonie obrzucić błotem każdego, kto broni rządu i jego polityki. Platforma Obywatelska jest tu tylko posłusznym narzędziem do ustanowienia nowego porządku społecznego w Polsce, który, na pozór, będzie przypominał Francję Macrona, ale tak naprawdę będzie hybrydą PRL-u i zachodniej politycznej poprawności. Najistotniejszą rolę w tym procesie odgrywają telewizja i Internet. Za ich pośrednictwem, codziennie, w każdej godzinie, przekonuje się wątpiących, że sukcesy ekipy PiS są porażkami, a każde potknięcie niewyobrażalną dla Polski katastrofą. Dla już przekonanych to prawdziwa uczta dla ducha. Świat się śmieje z Polski, świat się śmieje z Polaków, świat mówi, że mamy poważny udział w Holokauście, przyznajmy się, było tak, ratowanie Żydów to margines. Święty Jan Paweł II staje się zwykłą figurą teatralną, którą można poddać aktowi seksualnemu, przecież to sztuka, to wolność. Nacisk, żeby Polskę ukarać sankcjami finansowymi i politycznymi, to przejaw troski o demokrację, to cios wymierzony tylko w Prawo i Sprawiedliwość. Satysfakcja ze śmierci ŚP. Lecha Kaczyńskiego jest jedynie owocem frustracji wywołanej przez obóz władzy. Każde bluźnierstwo, każde chamskie zachowanie czy ewidentne kłamstwo znajduje swoje usprawiedliwienie. Więcej, jest akceptowane, bo służy wizji Polski bez właściwości, nijakiej, posłusznej, ekscytującej się poklepywaniem Zachodu. Kłamstwo staje się "prawdą", a ta może z kolei ulegać nieustannym przekształceniom, jak w przypadku "uchodźców".
Dzisiaj, przeciwko rządowi i Prezydentowi RP buczeli prawnicy, głównie ci najbardziej zainteresowani właśnie taką totalną demokracją, w której ich przywileje będą jeszcze większe niż dzisiaj, w której zwykły obywatel, jeśli nie będzie myślał tak jak trzeba, będzie się buntował, to zostanie w najlepszym razie objęty infamią i zaliczony do Ciemnogrodu, do "ciemnego ludu". Zręby takiej "totalnej" demokracji, takiej politycznej hybrydy, są już gotowe. Są nakręceni niczym aktywiści ZMP wyborcy, są media i sternicy antypolskiej krucjaty, pieniądze, są wreszcie zdeterminowani politycy, dla których wizja powrotu do władzy pozwalająca na dystrybucję dobrobytu tylko dla swoich i posłusznych, jest po stokroć ważniejsza od interesu narodowego. Oczywiście, liderzy PO mówią teraz nieustannie o dobru Polski, o wolności, o demokracji, bo będą mówić wszystko, co jest im w gruncie rzeczy obce, żeby tylko plan totalnej demokracji został zrealizowany.
I nie ma większego znaczenia, że jeszcze dziś czy pojutrze, PiS ma władzę. Bo decydująca gra toczy się w przestrzeni medialnej, a tu Prawo i Sprawiedliwość, jeśli nie będzie perfekcyjne w każdej decyzji, dosłownie, w każdej jednostkowej wypowiedzi do kamery, skazane jest w dłuższej perspektywie na porażkę. Do tego jakość przekazu mediów, które popierają rząd, zamiast się poprawiać, jest coraz bardziej irytująca, a samozadowolenie niektórych polityków PiS czy tak zwanych prawicowych publicystów czasami po prostu poraża. No cóż, być może wizja powrotu do roli koncesjonowanych przez system niepokornych, nie jest dla nich aż tak nieznośna. Już to ćwiczyliśmy przez osiem lat. Jarosław Kaczyński może mieć najgenialniejszy plan dla Polski, ale sam, w pojedynkę, w towarzystwie coraz głośniejszych pomruków, że tu nie tak, tam nie tak, że może za ostro, że przecież jest świetnie, tego planu nie zrealizuje. Jack Reacher - niezwykły bohater powieści sensacyjnych brytyjskiego pisarza Lee Childa - kiedy decydowały się jego losy, mówił: licz na najlepsze, szykuj się na najgorsze.
Towarzyszy temu eskalacja nienawiści i pogardy do wszystkich, którzy odważyli się głosować na Prawo i Sprawiedliwość. Nieukrywana. Jest wręcz w dobrym tonie obrzucić błotem każdego, kto broni rządu i jego polityki. Platforma Obywatelska jest tu tylko posłusznym narzędziem do ustanowienia nowego porządku społecznego w Polsce, który, na pozór, będzie przypominał Francję Macrona, ale tak naprawdę będzie hybrydą PRL-u i zachodniej politycznej poprawności. Najistotniejszą rolę w tym procesie odgrywają telewizja i Internet. Za ich pośrednictwem, codziennie, w każdej godzinie, przekonuje się wątpiących, że sukcesy ekipy PiS są porażkami, a każde potknięcie niewyobrażalną dla Polski katastrofą. Dla już przekonanych to prawdziwa uczta dla ducha. Świat się śmieje z Polski, świat się śmieje z Polaków, świat mówi, że mamy poważny udział w Holokauście, przyznajmy się, było tak, ratowanie Żydów to margines. Święty Jan Paweł II staje się zwykłą figurą teatralną, którą można poddać aktowi seksualnemu, przecież to sztuka, to wolność. Nacisk, żeby Polskę ukarać sankcjami finansowymi i politycznymi, to przejaw troski o demokrację, to cios wymierzony tylko w Prawo i Sprawiedliwość. Satysfakcja ze śmierci ŚP. Lecha Kaczyńskiego jest jedynie owocem frustracji wywołanej przez obóz władzy. Każde bluźnierstwo, każde chamskie zachowanie czy ewidentne kłamstwo znajduje swoje usprawiedliwienie. Więcej, jest akceptowane, bo służy wizji Polski bez właściwości, nijakiej, posłusznej, ekscytującej się poklepywaniem Zachodu. Kłamstwo staje się "prawdą", a ta może z kolei ulegać nieustannym przekształceniom, jak w przypadku "uchodźców".
Dzisiaj, przeciwko rządowi i Prezydentowi RP buczeli prawnicy, głównie ci najbardziej zainteresowani właśnie taką totalną demokracją, w której ich przywileje będą jeszcze większe niż dzisiaj, w której zwykły obywatel, jeśli nie będzie myślał tak jak trzeba, będzie się buntował, to zostanie w najlepszym razie objęty infamią i zaliczony do Ciemnogrodu, do "ciemnego ludu". Zręby takiej "totalnej" demokracji, takiej politycznej hybrydy, są już gotowe. Są nakręceni niczym aktywiści ZMP wyborcy, są media i sternicy antypolskiej krucjaty, pieniądze, są wreszcie zdeterminowani politycy, dla których wizja powrotu do władzy pozwalająca na dystrybucję dobrobytu tylko dla swoich i posłusznych, jest po stokroć ważniejsza od interesu narodowego. Oczywiście, liderzy PO mówią teraz nieustannie o dobru Polski, o wolności, o demokracji, bo będą mówić wszystko, co jest im w gruncie rzeczy obce, żeby tylko plan totalnej demokracji został zrealizowany.
I nie ma większego znaczenia, że jeszcze dziś czy pojutrze, PiS ma władzę. Bo decydująca gra toczy się w przestrzeni medialnej, a tu Prawo i Sprawiedliwość, jeśli nie będzie perfekcyjne w każdej decyzji, dosłownie, w każdej jednostkowej wypowiedzi do kamery, skazane jest w dłuższej perspektywie na porażkę. Do tego jakość przekazu mediów, które popierają rząd, zamiast się poprawiać, jest coraz bardziej irytująca, a samozadowolenie niektórych polityków PiS czy tak zwanych prawicowych publicystów czasami po prostu poraża. No cóż, być może wizja powrotu do roli koncesjonowanych przez system niepokornych, nie jest dla nich aż tak nieznośna. Już to ćwiczyliśmy przez osiem lat. Jarosław Kaczyński może mieć najgenialniejszy plan dla Polski, ale sam, w pojedynkę, w towarzystwie coraz głośniejszych pomruków, że tu nie tak, tam nie tak, że może za ostro, że przecież jest świetnie, tego planu nie zrealizuje. Jack Reacher - niezwykły bohater powieści sensacyjnych brytyjskiego pisarza Lee Childa - kiedy decydowały się jego losy, mówił: licz na najlepsze, szykuj się na najgorsze.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 20.05.2017 20:29
Grzegorz Braun w rządzie Czarnka? Kandydat PiS na premiera odpowiada
08.03.2026 11:28

Komentarzy: 0
Kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek powiedział w niedzielę, że nie ma możliwości, by w jego rządzie znalazł się Grzegorz Braun (Konfederacja Korony Polskiej). Ocenił, że Braun nie nadaje się do jakiegokolwiek rządu. W deklaracje te nie wierzą politycy rządzącej koalicji.
Czytaj więcej
Tagesschau: „Narracja Czarnka jest antyniemiecka”. Zaskakująca reakcja niemieckiego internauty
08.03.2026 11:11

Komentarzy: 0
Portal Tagesschau odnotował sobotnią konwencję Prawa i Sprawiedliwości w Krakowie, podczas której prezes PiS Jarosław Kaczyński przedstawił prof. Przemysława Czarnka jako kandydata na premiera. Reakcja niemieckiego internauty może zaskakiwać władze w Berlinie.
Czytaj więcej
Ostre starcie Beaty Kempy z Radosławem Sikorskim. „Zrobiliście kobietom Afganistan”
08.03.2026 10:16

Komentarzy: 0
Do ostrej wymiany zdań doszło na platformie X między ministrem spraw zagranicznych Radosławem Sikorskim (KO) a europoseł Beatą Kempą (PiS). Wszystko zaczęło się od wpisu szefa MSZ na temat prof. Przemysława Czarnka.
Czytaj więcej
Przemysław Czarnek kandydatem na premiera. Jest decyzja Komitetu Politycznego PiS
07.03.2026 17:15
Przemysław Czarnek: Mam być maszynistą, a prezes Kaczyński kierownikiem pociągu
07.03.2026 15:31

Komentarzy: 0
Kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek podkreślił w sobotę w Krakowie, że partia wsiada do znakomicie naoliwionego pociągu szybkich prędkości, po to, żeby wybrać dla Polski. Dodał, że ma być maszynistą tego pociągu, a prezes Jarosław Kaczyński kierownikiem.
Czytaj więcej
