Graf Zero: Recenzja „Żar” Sándor Márai
12.03.2017 20:50

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Powieść historyczna o konflikcie ludzkich namiętności na Węgrzech w XIX wieku.
Sándor Márai to uznany na świecie węgierski pisarz. "Żar" był jego pierwszą wydaną w Polsce powieścią. Ta pięknie napisana opowieść o przyjaźni dwóch mężczyzn na Węgrzech pod koniec XIX wieku. Dlaczego ich realcja nie wytrzymała próby czasu? Czym jest tytułowy żar? Co wydarzyło się w węgierskiej Puszcie? Wiele pytań i niejednoznaczne odpowiedzi.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 12.03.2017 20:50
[Tylko u nas] Tomasz Terlikowski: „Nie patrz w górę”. Przegotowana satyra, przedobrzony katastrofizm
02.01.2022 19:36

Komentarzy: 0
Lubię zarówno kino (o książkach nie wspominając) katastroficzne, jak i dobrą, także polityczną satyrę. Stąd – zachęcony zachwytami z różnych stron – gdy tylko mogłem, obejrzałem zapowiadany jako hit film Adama McKay’a „Nie patrz w górę”. I niestety rozczarowałem się.
Czytaj więcej
[Iść czy nie iść - recenzja] "Diuna", czyli walka o przyprawę w futurystycznej odsłonie
25.10.2021 17:02
[Iść czy nie iść - recenzja] "Venom 2: Carnage", czyli pasożyt nie taki straszny jak go malują
16.10.2021 12:58

Komentarzy: 0
Przyznam się, że nie mogłem doczekać się drugiej części filmu o mocno skupiającym uwagę Venomie. Są seanse w kinie, kupuję bilet, idę, siadam i oglądam. Piszę o swoich odczuciach na Facebooku. Nagle moja redakcyjna koleżanka pyta, czy w kontynuacji dzieła gra Tom Hardy. Ten TOM HARDY i ta MICHELLE WILLIAMS I ten WOODY HARRELSON. Odpowiadam twierdząco. Koleżanka w szoku i m.in. o tym będzie recenzja.
Czytaj więcej
[Iść czy nie iść - recenzja] "Furioza", czyli ścieranie łatek w formie kina gatunkowego
15.10.2021 18:40

Komentarzy: 0
Czas na mój filmowy coming out. Nienawidzę kina artystycznego, chociaż czasami zdarzają się wyjątki. Męczy mnie oglądanie nużących ujęć, tylko po to, żeby doszukiwać się w nich sensu albo metafor. Nie, nie i jeszcze raz nie. Kino jak i inne dziedziny kultury to przede wszystkim emocje, które pozwalają mi czynnie uczestniczyć w odbiorze dzieła artystycznego. Dlaczego piszę o tym w kontekście "Furiozy"? Czytajcie dalej, a się przekonacie.
Czytaj więcej
[Iść czy nie iść - recenzja] "Babyteeth”, czyli z chorobą za pan brat
06.08.2020 12:28

Komentarzy: 0
Jesteś w wieku, w którym czas nie gra dla Ciebie roli. Korzystasz z życia, bawisz się z nim… nawet w rosyjską ruletkę. Przeżywasz piękne momenty, które będziesz wspominać na starość. Jednak to wszystko staje się bajką, gdy walczysz z nowotworem i każdy przeżyty dzień jest zwycięstwem, ale czy nie można w trakcie tej wyniszczającej walki założyć różowych okularów? Można, a nawet trzeba.
Czytaj więcej
