Szukaj
Konto

EUROPARLAMENTU GRZECH ZANIECHANIA

18.03.2024 07:59
Komentarzy: 0
EUROPARLAMENTU GRZECH ZANIECHANIA

"Tu zaszła zmiana w scenach mojego widzenia" - pisała Maria Dąbrowska. To tytuł opowiadania o tym, jak zmieniała się Warszawa widziana z jej okien.

Część mojej rodziny - Skórzewscy - pochodziła, tak jak Dąbrowska z Kalisza, tak więc tym chętniej przywołuję te wielką polską pisarkę i dumę najstarszego miasta w Polsce.

Autorka "Nocy i Dni" mieszkała w stolicy w kamienicy Kondrackiego w samym centrum Warszawy przy ulicy Polnej 40. Z okna swojego mieszkania widziała także ulicę Jaworzyńską

Tak, jak zmieniała się stolica państwa, tak samo zmieniały się "sceny", obrazy widziane z jej okna. To samo można powiedzieć o tym, co na przestrzeni ostatnich dwudziestu lat (bez paru miesięcy) obserwuję w Parlamencie Europejskim. To "sceny" z dwóch stolic. Jedna to stolica Królestwa Belgii, a druga - Alzacji. A co się zmienia? Ano wiele rzeczy -choć przede wszystkim na gorsze. Choćby stosunek do dramatu prześladowanych , często mordowanych naszych sióstr i braci w wierze - chrześcijan. Pamiętam, że jeszcze w pierwszej "polskiej" kadencji europarlamentu (2004-2009),a zwłaszcza drugiej (2009-2014) było szereg rezolucji i projektów rezolucji, które odnosiły się do tych ludzkich tragedii na kilku kontynentach. Z kadencji na kadencję tych głosów chrześcijańskiej, bezpiecznej (w miarę) Europy było coraz mniej i mniej.

"Signum temporis" - znak czasu...

Żeby nie być gołosłownym odwołam się tu nie tyle do "public hearings", czyli "wysłuchań publicznych’ oraz konferencji organizowanych przez europarlamentarną prawicę ,zwłaszcza Unię na Rzecz Europy Narodów i jej obecną, od 2009 roku następczynię czyli Grupę Europejskich Konserwatystów i Reformatorów ,ale też eurosceptyków z ID czyli grupy politycznej "Tożsamość i Demokracja". Chodzi mi o rezolucje, nad którymi debatował Parlament.

I tak:

15 listopada 2007 roku dyskutowaliśmy projekt rezolucji: "W sprawie poważnych wydarzeń zagrażających istnieniu wspólnot chrześcijańskich oraz innych wspólnot".

Nieco ponad dwa lata później -a dokładnie 21 stycznia 2010 roku - kolejny głos odnoszący się do prześladowania wyznawców Chrystusa na dwóch kontynentach: "Niedawne ataki na wspólnoty chrześcijańskie w Egipcie i Malezji".

Już dziesięć miesięcy później kolejna debata - i znów o Bliskim Wschodzie - na temat: "Irak - w szczególności kara śmierci (w tym przypadek Tarika Aziza) oraz ataki na wspólnoty chrześcijańskie".

Niespełna dwa miesiące później, bo 20 stycznia 2011 znów Parlament Europejski zabiera głos w tej samej sprawie. Tytuł rezolucji to: "Sytuacja chrześcijan w kontekście wolności wyznania".

Po ledwie trzech kwartałach ponownie europarlament staje na wysokości zadania, broniąc chrześcijan - i znów na Bliskim Wschodzie. Chodzi o debatę nad rezolucją: "Sytuacja w Egipcie i Syrii, zwłaszcza w odniesieniu do wspólnot chrześcijańskich".

Wreszcie na finiszu drugiej "polskiej" kadencji Parlamentu Europejskiego - PE ponownie broni chrześcijan w Azji i na Bliskim Wschodzie, dyskutując o rezolucji: "Ostatnie przypadki przemocy i prześladowania chrześcijan w szczególności w Maaluli (Syria), Peszawarze (Pakistan) oraz sprawa pastora Saeeda".

W kolejnej, trzeciej kadencji PE były już tylko dwie debaty. Obie skądinąd o sytuacji wyznawców Chrystusa w Afryce i obie w roku 2015. Pierwsza, 30 kwietnia dotyczyła: "Zabójstw studentów w Kenii przez ugrupowania terrorystycznego Al-Szabab". Po dwóch miesiącach, 9 lipca, kolejna o: "Sytuacji dwóch chrześcijańskich pastorów w Sudanie". Potem do końca kadencji już nic.

W obecnej kadencji tylko symboliczna debata na finiszu prac Parlamentu Europejskiego bo przed miesiącem, 8 lutego 2024, nad rezolucją zatytułowaną: "Niedawne ataki w wigilię Bożego Narodzenia w stanie Plateau w Nigerii".

Ten europarlamentarny głos jest coraz cichszy i rzadszy. A ten grzech zaniechania coraz większy i większy…

*tekst ukazał się na portalu niedziela.pl (08.03.2024)

Komentarzy: 0
Data publikacji: 18.03.2024 07:59
Źródło: tysol.pl