Szukaj
Konto

Elżbieta Połomska: Królestwo Boże na warszawskiej ziemi

03.12.2018 15:25
Elżbieta Połomska: Królestwo Boże na warszawskiej ziemi
Źródło: pixabay.com
Komentarzy: 0
I tak np. nie można modlić się za szatana, albo o to, by zabieg aborcji został pomyślnie wykonany, lub o to, by Pan Bóg pobłogosławił zaplanowane morderstwo, lub podziękować za skuteczną kradzież....
Każdy może zamówić Mszę Świętą, jednak jej intencja musi być zgodna z wiarą katolicką, z prawdą, a przynajmniej przyzwoita. I tak np. nie można modlić się za szatana, albo o to, by zabieg aborcji został pomyślnie wykonany, lub o to, by Pan Bóg pobłogosławił zaplanowane morderstwo, lub podziękować za skuteczną kradzież... Jednak w dzisiejszych czasach ta oczywistość zdaje się blednąć, bo oto w Warszawie na zakończenie ostatniej kadencji pani HGW odprawiono Mszę Św. dziękczynną za lata jej rządów, a w kazaniu Kardynał Nycz raczył był m.in. rzec: "Tylko człowiek, który widzi dalej, potrafi ocenić to, co się dokonuje czasem dzięki życiu i pracy jednego człowieka, który potrafi już tu na ziemi budować Królestwo Boże, do czego zostaje powołany". Co najmniej wątpliwe jest sprowadzenie powołania człowieka li tylko do powołania doczesnego, ale nie o tym jest ten tekst. Tekst dotyczy tego, że
ni mniej, ni więcej pani Hanna GW budowała na warszawskiej glebie Królestwo Boże.
Słowa Kardynała nie są nawet groteskowe, są po prostu gorszące. Po tym wszystkim, co już wiemy o sytuacji lokatorów, o złodziejskiej reprywatyzacji, o mafii reprywatyzacyjnej, która rozgościła się w warszawskich, samorządowych instytucjach - wiara katolicka Warszawiaków została wystawiona na pokuszenie.
Jeśli p. HGW przyczyniła się do budowy Królestwa to raczej przez tolerowanie niesprawiedliwości pod jej nosem, przez cierpienie tysięcy lokatorów, którzy przecież nie z własnej woli mieszkają w przedwojennych kamienicach. Pan Jezus bardzo wyraźnie i dosadnie powiedział:
"Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni.
Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię.
Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni. (…)
Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.
Błogosławieni jesteście, gdy [ludzie] wam urągają i prześladują was, i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was. Cieszcie się i radujcie, albowiem wasza nagroda wielka jest w niebie". (Mt 5,3-12)
Kardynał powinien był raczej na zakończenie tej kadencji i na rozpoczęcie nowej, odprawić Mszę Św. za duszę śp. Jolanty Brzeskiej… W jej osobie bowiem, jak w soczewce skupiają się odpryski, cienie i zapowiedzi Królestwa Bożego, które nie z tej ziemi jest i nie z tego świata. A na kazaniu wystarczyłaby tylko krótka lekcja z Ewangelii św. Łukasza:
"Natomiast biada wam, bogaczom, bo odebraliście już pociechę waszą.
Biada wam, którzy teraz jesteście syci, albowiem głód cierpieć będziecie.
Biada wam, którzy się teraz śmiejecie, albowiem smucić się i płakać będziecie.
Biada wam, gdy wszyscy ludzie chwalić was będą. Tak samo bowiem przodkowie ich czynili fałszywym prorokom". (Łk 6,24-26)

Komentarzy: 0
Data publikacji: 03.12.2018 15:25