Alexander Degrejt: Prezydent Trump i wycie lewicy

Koniec "Obamacare", koniec dotacji dla aborcjonistów z International Planned Parenthood, ze strony internetowej Białego Domu zniknęły zakładki dotyczące globalnego ocieplenia i ruchów LGBT. Tak zaczyna się prezydentura Donalda Trumpa, od wykasowania lewackich "osiągnięć cywilizacyjnych" i wprowadzenia normalności. Czterdziesty piąty Prezydent Stanów Zjednoczonych wietrzy zatęchły salon i wywala zgniliznę zaległą przez lata panowania politycznej poprawności. Dla nas to bardzo dobra wiadomość. Rak postępu nie padł jeszcze co prawda ze złamanym karkiem ale ma wybite zęby przez co musi się ograniczyć do wycia nie za bardzo mogąc kąsać.
I wyje straszliwie. Europejskie geriatryczne "elity", weterani rewolucji '68 trzęsą się z wściekłości i bezsiły już od dnia wyborów. Odsądzają Donalda Trumpa od czci i wiary doklejając mu wszystkie epitety ze swojego repertuaru: mizogin, faszysta, rasista, nacjonalista, homofob i tak dalej a na koniec próbując z niego zrobić sojusznika Putina i wmówić ludziom, że to Kreml wpłynął na wybory umożliwiając mu zwycięstwo i oszukując miliony Amerykanów, którzy z całą pewnością, wszyscy i bez wyjątku, wybraliby Hillary Clinton, kandydatkę postępową, która chciała poprowadzić wszystkie narody ku świetlanej przyszłości.
To wszystko, przepraszam za kolokwializm, pic na wodę i fotomontaż. Prawdziwym źródłem histerii jest odrzucenie przez Prezydenta największego mocarstwa świata postępowej ideologii, przez co jej kapłani stracą grube miliardy dolarów. Bo jak nie wiadomo o co chodzi to zawsze chodzi o pieniądze. Na micie globalnego ocieplenia wielki szmal w postaci grantów wpadał do kieszeni "naukowców" gotowych udowadniać, że to człowiek jest winny zmianom klimatu, korporacje produkujące "zieloną" energię kasowały gigantyczne dodacje a politycy, którzy im to umożliwiali zbierali pokaźne, nieoficjalne - nazwijmy to - premie. Przemysł aborcyjny to kolejne miliardy wypłacane z budżetu i lądujące w kieszeniach specjalistów od skrobanek na całym świecie. Podobnie spece od homopropagandy nie interesują się prawami "wykluczonych" ale wielką forsą, która wpływa na ich konta za walkę o te wyimaginowane prawa.
Forsa, forsa, forsa. Wielka forsa, która za czasów Barracka Obamy płynęła wartkim strumieniem nagle zniknęła. Chude lata czekają bojowników o postęp i powszechną szczęśliwość, będą musieli zakasać rękawy i zająć się uczciwą robotą. A do tej przecież nie są przyzwyczajeni, wypielęgnowane rączki kawiorowej lewicy nie zostały stworzone do pracy. I dlatego wyją, plują i charczą. Zwłaszcza, że przed nami kolejne wybory w kolejnych krajach i coraz mniejsze szanse lewicy na jakikolwiek sukces...
Alexander Degrejt, www.babaichlop.pl
To wszystko, przepraszam za kolokwializm, pic na wodę i fotomontaż. Prawdziwym źródłem histerii jest odrzucenie przez Prezydenta największego mocarstwa świata postępowej ideologii, przez co jej kapłani stracą grube miliardy dolarów. Bo jak nie wiadomo o co chodzi to zawsze chodzi o pieniądze. Na micie globalnego ocieplenia wielki szmal w postaci grantów wpadał do kieszeni "naukowców" gotowych udowadniać, że to człowiek jest winny zmianom klimatu, korporacje produkujące "zieloną" energię kasowały gigantyczne dodacje a politycy, którzy im to umożliwiali zbierali pokaźne, nieoficjalne - nazwijmy to - premie. Przemysł aborcyjny to kolejne miliardy wypłacane z budżetu i lądujące w kieszeniach specjalistów od skrobanek na całym świecie. Podobnie spece od homopropagandy nie interesują się prawami "wykluczonych" ale wielką forsą, która wpływa na ich konta za walkę o te wyimaginowane prawa.
Forsa, forsa, forsa. Wielka forsa, która za czasów Barracka Obamy płynęła wartkim strumieniem nagle zniknęła. Chude lata czekają bojowników o postęp i powszechną szczęśliwość, będą musieli zakasać rękawy i zająć się uczciwą robotą. A do tej przecież nie są przyzwyczajeni, wypielęgnowane rączki kawiorowej lewicy nie zostały stworzone do pracy. I dlatego wyją, plują i charczą. Zwłaszcza, że przed nami kolejne wybory w kolejnych krajach i coraz mniejsze szanse lewicy na jakikolwiek sukces...
Alexander Degrejt, www.babaichlop.pl

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 21.01.2017 17:53
Komentarze
Trump rozmawiał przez telefon z Putinem. Padła deklaracja w sprawie Europy
08.09.2026 17:20

Komentarzy: 0
Donald Trump i Władimir Putin przeprowadzili we wtorek rozmowę telefoniczną. Według rosyjskiej agencji TASS przywódcy rozmawiali m.in. o bezpieczeństwie Europy oraz dalszych kontaktach między Moskwą i Waszyngtonem. Putin miał zapewnić Trumpa, że Rosja „nie ma absolutnie żadnych agresywnych planów wobec Europy”.
Czytaj więcej
Piotr Zaremba: Jak Truman obronił zachodnią cywilizację
08.09.2026 06:00

Komentarzy: 0
–Specyficzną cechą administracji Trumana było łączenie strategii antysowieckiej i antykomunistycznej z próbą prowadzenia polityki bardziej prospołecznej, mniej korzystnej dla najbogatszych niż ta ugruntowana w amerykańskiej tradycji. I to było ze sobą związane, bo Truman dla uzasadnienia tej polityki używał argumentu łączącego prospołeczność, wspieranie warstw nieuprzywilejowanych – właśnie z antykomunizmem – mówi Piotr Zaremba w rozmowie z Piotrem Skwiecińskim.
Czytaj więcej
USA szykują „zimowy” plan dla Ukrainy. Zełenski zdradza szczegóły
07.09.2026 22:59

Komentarzy: 0
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział portalowi Axios, że amerykańscy negocjatorzy chcą wskrzesić rozmowy pokojowe i jednocześnie uniknąć eskalacji walk podczas zimy. Rozważane jest m.in. wstrzymanie ataków na obiekty energetyczne.
Czytaj więcej
Pałac Elizejski ujawnia kulisy rozmów w Moskwie. Rosja chce wrócić do negocjacji po wyborach
07.09.2026 21:47

Komentarzy: 0
Źródło w Pałacu Elizejskim powiedziało w poniedziałek, że wysłannicy prezydenta USA Donalda Trumpa mówili w Kijowie w niedzielę przedstawicielom krajów europejskich o ponownej gotowości Rosji do negocjacji po wyborach do Dumy Państwowej (niższej izby parlamentu). Odbędą się one 18-20 września.
Czytaj więcej
Wysłannicy Trumpa bez przełomu w Moskwie. Bloomberg ujawnia plan Putina
07.09.2026 18:29

Komentarzy: 0
Wizyty wysłanników prezydenta USA, Steve'a Witkoffa i Jareda Kushnera, w Moskwie i Kijowie nie przyniosła przełomu, a przywódca Rosji Władimir Putin jest zdeterminowany, by kontynuować wojnę przeciw Ukrainie - podała w poniedziałek agencja Bloomberga, powołując się na osoby wtajemniczone w rozmowy.
Czytaj więcej