Szukaj
Konto

Toksyczne gąsienice pojawiły się już w Polsce. Są groźne również dla psów i kotów

spacer z psem kobieta w lesie
Źródło: pixabay | Autor: Martin Dalsgaard Sørensen | Licencja: pixabay | spacer z psem zdj. ilustr
Toksyczna korowódka dębówka została już odnotowana także w Polsce. Największe zagrożenie stanowią nie dorosłe motyle, lecz ich gąsienice, których toksyczne włoski mogą wywoływać silne reakcje alergiczne u ludzi i zwierząt.
Co musisz wiedzieć:
  • Obecność korowódki potwierdzono już w kilku województwach.
  • Zagrożenie stwarzają toksyczne włoski gąsienic.
  • Kontakt z nimi może wymagać pomocy lekarskiej lub weterynaryjnej.

Niepozorna gąsienica, która budzi niepokój

Korowódka dębówka jest nocnym motylem, którego larwy w ostatnich latach stały się poważnym problemem w wielu europejskich krajach. Gąsienice żyją w bardzo licznych koloniach – na jednym drzewie może przebywać nawet 100 tys. osobników, a swoją nazwę zawdzięczają charakterystycznemu sposobowi przemieszczania się. Po zmroku tworzą długie szeregi przypominające korowody i wędrują po pniach oraz gałęziach drzew.

Najczęściej zasiedlają dęby, ale można je spotkać również na bukach, brzozach, wierzbach, leszczynach czy kasztanach. Rozprzestrzenianiu się szkodnika sprzyjają długie aleje obsadzone jednym gatunkiem drzew, które ułatwiają gąsienicom przemieszczanie się.

 

Toksyczne włoski są największym zagrożeniem

Najgroźniejszym elementem korowódki dębówki są mikroskopijne włoski pokrywające ciało gąsienic. Zawierają one silnie toksyczną substancję – thaumetopoeinę. Włoski są bardzo lekkie i mogą być przenoszone przez wiatr nawet na odległość kilku kilometrów. Oznacza to, że kontakt z toksynami jest możliwy także bez bezpośredniego dotykania owada.

Niebezpieczeństwo dotyczy również zwierząt domowych. Psy i koty po kontakcie z toksycznymi włoskami mogą nadmiernie się ślinić, mieć trudności z jedzeniem i wymagać pilnej pomocy weterynaryjnej.

 

Problem dotyczy już także Polski

Inwazję korowódki odnotowano między innymi w Danii, Niemczech, Holandii i Francji. W duńskim Odense władze zdecydowały nawet o czasowym zamknięciu przedszkoli, placów zabaw i ścieżek rowerowych, ponieważ toksyczne włoski stanowiły zagrożenie dla mieszkańców. Obecność owada potwierdzono również w Polsce. Korowódkę stwierdzono między innymi w województwach małopolskim, wielkopolskim i kujawsko-pomorskim.

Leśnicy oraz samorządy monitorują sytuację i prowadzą działania ograniczające populację szkodnika. W miejscach o dużym natężeniu ruchu, takich jak okolice cmentarzy, boisk czy terenów rekreacyjnych, wykonywane są opryski oraz mechaniczne usuwanie gniazd.

 

Co zrobić po kontakcie z korowódką?

Jeżeli istnieje podejrzenie kontaktu z toksycznymi włoskami korowódki dębówki, należy działać możliwie szybko: przede wszystkim warto zdjąć odzież, ponieważ włoski mogą się w nią wbijać. Ubrania należy wyprać w temperaturze co najmniej 60 st. C, a  widoczne na skórze włoski najlepiej usuwać za pomocą taśmy klejącej. Nie należy pocierać skóry ręką – taśmę trzeba przykładać do podrażnionego miejsca i energicznie odrywać, za każdym razem używając nowego fragmentu.

Po usunięciu włosków skórę należy obficie przemyć letnią wodą. Trzeba również unikać drapania, ponieważ może ono spowodować głębsze wbicie toksycznych włosków i nasilenie stanu zapalnego. W przypadku dostania się toksyn do oczu lub wystąpienia silnej reakcji alergicznej konieczna jest jak najszybsza konsultacja z lekarzem.

 

Jak ograniczyć rozprzestrzenianie się szkodnika?

Eksperci wskazują, że jedną z najskuteczniejszych metod ograniczania populacji korowódki jest wspieranie bioróżnorodności. Ptaki oraz inne owady żywiące się gąsienicami stanowią naturalną barierę dla ich rozwoju, dlatego korzystniejsze są zadrzewienia mieszane niż monokultury. Właściciele prywatnych posesji powinni pamiętać, że usunięcie gniazd z drzew znajdujących się na ich terenie należy do ich obowiązków. Jeżeli gniazdo zostanie zauważone w miejscu publicznym, należy zgłosić je do urzędu gminy lub właściwego nadleśnictwa.

Pod żadnym pozorem nie należy samodzielnie dotykać gniazd ani gąsienic.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 14.07.2026 12:44
Źródło: dziennik.pl