Szukaj
Konto

Polskie misjonarki błagają o pomoc. Brakuje tlenu dla walczących z koronawirusem

23.05.2020 18:47
quinet
Źródło: Wikimedia Commons
Komentarzy: 0
Polskie misjonarki świeckie posługujące w peruwiańskiej dżunglii apelują do ludzi dobrej woli o włączenie się w pomoc w walce z koronawirusem. Brakuje wszystkiego, głównie sprzętu medycznego do ratowania chorych.
Jak podaje Radio Maryja, za pośrednictwem którego polskie misjonarki zwracają się o wsparcie dla chorych, wikariat apostolski Św. Józefa del Amazonas leży w północno-wschodniej części Peru w sercu amazońskiej dżungli, wciśnięty pomiędzy Ewador, Kolumbię i Brazylię. Na terenie o połowie powierzchni Polski posługę pełni zaledwie 11 księży. 25 proc.

W Iquitos pandemia uderzyła bardzo boleśnie w środowisko lekarskie. Rozmawiałam z moją znajomą pielęgniarką i mówiła, że tam gdzie ona pracuje w pogotowiu ratunkowym na 30 lekarzy zostało tylko dwóch, ponieważ reszta jest albo zarażona, albo niestety zmarła. Na 50 pielęgniarek i pielęgniarzy tylko 4 kontynuuje dalej swoją pracę. Jeśli chodzi o rodziny w samym mieście i okolicy, to nie ma dokładnych danych, ponieważ od dawna nie ma tutaj testów. Dane, które podają władze są zaniżone. Mówi się o kilkudziesięciu tysiącach zarażonych


- mówi w rozmowie z Radiem Maryja Beata Prusinowska, misjonarka świecka.

Tam gdzie ja pracuję na granicy z Kolumbią nad rzeką Putumayo na odległości 1300 km mamy po stronie peruwiańskiej blisko 80 wiosek. Tam pracuje 5 lekarzy, z czego 3 jest w stolicy prowincji. Nie ma leków i przede wszystkim tlenu, który ratowałby życie w krańcowych sytuacjach


- dodaje.

Szczególnie zagrożoną koronawirusem grupą są miejscowi Indianie.
W Iquitos wirus rozszalał się na dobre i wymknął całkowicie spod kontroli. Obnażył całkowicie fatalny stan systemu zdrowia. W trzech szpitalach zabrakło miejsc dla chorych, zabrakło podstawowych lekarstw, strojów ochronnych dla personelu. 15 lekarzy zmarło tylko w tym miesiącu. Brakuje tlenu. Nie ma wystarczającej liczby maszyn produkujących tlen. Ludzie są zdesperowani, bo nie mogą go zdobyć dla swoich rodzin i przyjaciół. Nie chcieliśmy by taka sytuacja wytworzyła się w dżungli, gdzie na terenie naszego wikariatu mamy 60 przychodni zdrowia i trzy szpitale referencyjne na rzece Putumayo, Amazonce i Napo. Nie chcieliśmy powtórzyć tej tragedii więc zaraz na początku wyruszyły brygady z informacjami, by uświadamiać ludzi o niebezpieczeństwie wirusa, jak bronić się przed nim

- mówi Dominika Szkatuła, misjonarka posługująca w Peru od 38 lat, przez ostatnie 5 lat koordynatorka duszpasterstwa Indian.

Osoby chore i posługujące misjonarki można wesprzeć poprzez zbiórkę na portalu Pomagam.pl.

cwp/O. Marek Raczkiewicz CSsR/radiomaryja.pl
Komentarzy: 0
Data publikacji: 23.05.2020 18:47